WIELKA SOBOTA – WIGILIA PASCHALNA (4.04.2026)

duch-swiety.pl 3 dni temu

Wigilia Paschalna jest czuwaniem, podczas którego nie tylko wspomina się, ale i uobecnia to, co wspominane. W czasie Wigilii wspominamy wielkie dzieła Boże i czuwamy w oczekiwaniu na nadchodzącego Oblubieńca – Chrystusa Zmartwychwstałego. Jest noc, ale już świta dzień, żyjemy w doczesności, ale już życiem wiecznym. Po krótkim obrzędzie liturgii światła (jest to pierwsza część Wigilii) Kościół święty rozważa wielkie dzieła, jakich Pan Bóg dokonał od początku dla swego ludu, oraz wyraża ufność w słowo i obietnice Boże (część druga czyli liturgia słowa); następnie, gdy zbliża się dzień Zmartwychwstania, Kościół wraz ze swymi nowymi członkami, odrodzonymi w chrzcie (część trzecia), zostaje zaproszony do stołu, który Pan przygotował swojemu ludowi przez swoją śmierć i zmartwychwstanie (część czwarta).

Liturgia ta zawiera bardzo dużo znaków i symboli, jednak – prawidłowo celebrowana – pozwala łatwo odczytywać ich znaczenie. Z racji szczupłości miejsca ograniczymy się do omówienia kilku najbardziej istotnych i symbolicznych momentów. Na początku w kościele powinna panować ciemność. Jest to konieczne, by w pełni mógł być widoczny rozbłysk paschalnego światła – symbolu zmartwychwstania z grzechu i śmierci. Do świątyni wkracza procesja z Paschałem na czele (symbol wyjścia Izraelitów z niewoli egipskiej oraz symbol naszego kroczenia za Chrystusem), który zapalony został od żywego ognia. W całkowitej ciemności pojawia się światło rozpraszające mrok. Od tego światła wszyscy wierni zapalają swoje świece (niedopuszczalne jest ich zapalanie zapałkami) – przekazywanie sobie światła symbolizuje przekazywanie wiary. Stopniowo cały kościół wypełnia światło, którego źródłem jest Paschał. Następnie rozlega się śpiew paschalnego orędzia ( „Exsultet”), który opowiada o Misterium Męki Pańskiej włączonym w ciąg dziejów zbawienia (nakładanie się na siebie wydarzeń: np. „ta sama noc, co noc zmartwychwstania Chrystusa i ta sama noc, co noc wyjścia Izraelitów z ziemi niewoli”).

Wigilia trwa długo i musi tyle trwać, abyśmy w pełni zrozumieli jej istotę, powagę i wielkość. Długie godziny spędzone w kościele pozwalają na spokojne, uważne przeżywanie wszystkich czterech części Wigilii. jeżeli tzw. „praktyczność”, czy brak czasu miałyby wywoływać w nas niecierpliwość, czy choćby protestowanie przeciwko długości tej – najważniejszej w roku Liturgii – wówczas chyba trzeba by się zastanowić nad sensem naszej wiary, w której nie znajduje się czasu dla Zmartwychwstałego.

Idź do oryginalnego materiału