Szał euforii - tak najkrócej określić można nastrój, jaki wybuchł w archidiecezji krakowskiej. Posypały się nawet... setki memów. Była to z trudem ukrywana satysfakcja, iż udało się przetrwać w trudnych relacjach z odchodzącym metropolitą. I tylko wśród polityków i zwolenników najtwardszej linii PiS (a czasem Konfederacji) nie widać entuzjazmu - pisze w opinii dla Wirtualnej Polski Tomasz Terlikowski.