Czas zamknąć Światowe Forum Ekonomiczne?

2 godzin temu
Zdjęcie: Emmanuel Macron


Aby zbudować nowy porządek oparty na wartościach, przywódcy starego porządku muszą zejść z „Magicznej Góry” i ponownie zaangażować się w działania na równinach – pisze dla Project Syndicate Katharina Pistor, profesor prawa.

Katharina Pistor, profesor prawa na Columbia Law School, w swoim artykule dla Project Syndicate zatytułowanym „Nadszedł czas, aby zamknąć Światowe Forum Ekonomiczne” pisze o tym, iż porządek panujący w Davos w tej chwili się rozpada, „a gdyby stali uczestnicy zadawali sobie trud konsultacji ze zwykłymi ludźmi, być może zrozumieliby dlaczego”.

Wspomina o przemówieniu premiera Kanady Marka Carneya, które określa jako „niemal bezbłędne” oraz poświęcone „przeszłości, teraźniejszości i przyszłości obecnego porządku świata”. – Jedynym problemem było miejsce: coroczne spotkanie bogatych i wpływowych osób w Davos w Szwajcarii, organizowane przez Światowe Forum Ekonomiczne – czytamy.

WIĘŹ – łączymy w czasach chaosu

Więź.pl to pogłębiona publicystyka, oryginalne śledztwa dziennikarskie i nieoczywiste podcasty – wszystko za darmo! Tu znajdziesz lifestyle myślący, przestrzeń dialogu, personalistyczną wrażliwość i opcję na rzecz skrzywdzonych.

Czytam – WIĘŹ jestem. Czytam – więc wspieram

Autorka zauważa, iż choć oficjalnie Światowe Forum Ekonomiczne „nie zajmuje się zawieraniem umów”, ale jedynie „dzieleniem się pomysłami i rozwijaniem dialogu między zainteresowanymi stronami”, jego znaczenie wykracza daleko poza deklarowane cele. Jak podkreśla, trudno znaleźć „inne miejsce, w którym tak wiele wpływowych osób przebywa razem wystarczająco długo, by zbadać możliwości zawarcia umów”.

– W rzeczywistości WEF [z ang. World Economic Forum – red.] szczyci się tym, iż „pomógł złagodzić napięcia między Grecją a Turcją w 1988 roku”, „wspierał pokojowe przemiany w RPA poprzez spotkania między Nelsonem Mandelą a F.W. de Klerkiem” oraz „ułatwiał współpracę rządów i przemysłu w przejściu na zieloną gospodarkę” – opisuje Pistor.

Zauważa jednak, iż „demokracja często przegrywała w Davos”, co – jak podkreśla – „nie powinno być zaskoczeniem”. W jej ocenie samo wydarzenie jest zaprojektowane tak, by „ułatwiać osiąganie wyników, które pozwalają uniknąć debat i sporów”, a więc procesów nieodłącznie związanych z prawidłowo funkcjonującymi demokracjami. Jako ilustrację tego zjawiska przywołuje „programy dostosowań strukturalnych”, które Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy „narzucały krajom potrzebującym pomocy finansowej w latach 90. i 2000.”.

Promocja!

Polskie ćwiczenia z wieloetniczności | Gdy episkopat zawodzi | Po co instytucje kultury?

32,30 35,90
Do koszyka
Książka – 32,30 35,90 E-book – 29,00 32,30

– Warunki związane z tymi pożyczkami kładły nacisk na cięcia wydatków socjalnych, reformy rynku pracy i bolesne środki oszczędnościowe. Chociaż programy te nie zostały szczegółowo opisane podczas Światowego Forum Ekonomicznego, było to miejsce, w którym uzgodniono interesy i przekonano kraje pożyczkobiorców, iż nie mają alternatywy – pisze prawniczka.

Zwraca również uwagę na rolę szczytu w Davos w „normalizacji architektury finansowej”, która doprowadziła do kryzysu z 2008 roku. Wskazuje, iż gdy w styczniu 2009 roku na Forum spotkali się ministrowie finansów i bankierzy, „programy ratunkowe dobiegły końca, system się stabilizował”, jednak „nikt nie chciał podjąć zdecydowanych działań w celu jego restrukturyzacji”. Zamiast głębokich reform przeprowadzono jedynie „testy warunków skrajnych dla banków”. W efekcie „niektóre instytucje finansowe stały się jeszcze większe i bardziej wpływowe niż wcześniej”.

Dalej Katharina Pistor pisze również o tym, jak Światowe Forum Ekonomiczne „zalicza przejście na zieloną gospodarkę do swoich sukcesów”, jednak kwestionuje zasadność takiego twierdzenia. Jak podkreśla, „do tego przejścia nigdy tak naprawdę nie doszło, przynajmniej częściowo dzięki Davos”.

– Ponieważ liderzy korporacyjni stanowczo sprzeciwiali się podatkowi od emisji dwutlenku węgla, kompensacja emisji stała się nową mantrą – nie dlatego, iż jest skuteczna w łagodzeniu zmian klimatycznych, ale dlatego, iż jest tańsza dla największych trucicieli, z których wielu jest partnerami WEF i regularnymi uczestnikami – czytamy.

Szczyt w Davos pełni dziś według autorki rolę swoistej „platformy, na której liderzy polityczni i biznesowi mogą cieszyć się swoim towarzystwem”. Jak zauważa, z czasem stało się ono „inkubatorem standardów”, które w znacznym stopniu „ukształtowały globalną gospodarkę, jaką znamy”.

– Jednak w tej chwili nastąpiło pęknięcie w tym porządku świata. Carney zdaje sobie z tego sprawę, ale uważa, iż nie powinniśmy opłakiwać tej straty. Aby zbudować nowy porządek oparty na wartościach, przywódcy starego porządku muszą zejść z „Magicznej Góry” i ponownie zaangażować się w działania na równinach – podsumowuje Katharina Pistor.

Przeczytaj też: Umowa z Mercosur to szansa. Nie tylko dla polskiego rolnictwa

KM

Idź do oryginalnego materiału