27 lipca, o wschodzie słońca, 20 rowerzystów z Oblackiego Duszpasterstwa Młodzieży NINIWA ruszyło z Kokotka na Korsykę i Sardynię, by modlić się za młodzież Europy. Cel jest prosty – zamiana fizycznego trudu w żywą wiarę!
Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: NINIWAPhoto credit: NINIWA
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Ekstremalne wyzwania fizyczne od lat stają się dla młodych ludzi doskonałą szkołą charakteru oraz dojrzałego zaufania Opatrzności. Jubileuszowa podróż przez europejskie przełęcze to nie tylko wyczyn sportowy, ale przede wszystkim głęboka praktyka duchowa oferowana w intencji całego kontynentu. Tegoroczne podróże – teraz rowerowa, a po niej piesza po Irlandii – wyruszają w intencji młodych Europy, a patronem w drodze jest święty Stanisław Kostka.
Bez szczegółowego planu
Znakiem rozpoznawczym rowerzystów z NINIWA Team jest podróżowanie bez jakiegokolwiek wozu wsparcia, co wymaga spakowania całego niezbędnego ekwipunku wyłącznie do podręcznych sakw. Grupa celowo nie rezerwuje z wyprzedzeniem noclegów ani nie planuje trasy ze sztywnym harmonogramem, zdając się całkowicie na Bożą Opatrzność oraz otwartość napotkanych ludzi.
W drodze na słoneczną Korsykę i Sardynię czeka ich wymagające pokonanie majestatycznych Alp, gdzie fizyczne wyczerpanie przeplata się z nieustanną modlitwą. Wyprawie patronuje święty Stanisław Kostka, a każdy z cyklistów niesie w sercu osobiste intencje, które ofiarowuje za duchową odnowę młodzieży w Europie. To prawdziwa, duchowa szkoła przetrwania, w której każde uderzenie w pedały staje się czytelnym świadectwem żywej wiary.

Tegoroczny projekt pod hasłem „Eurotrip. Alpy? Of course!” to już dwudziesta wielka wyprawa organizowana przez Oblackie Duszpasterstwo Młodzieży z Kokotka. Dla Macieja Pyki z Tarnowskich Gór to już czwarta wyprawa:
– Zaraz po ukończeniu jednej wyprawy czuje się niechęć, ale to ze względu na trudy, które pamięta się na świeżo. Z czasem to mija i zostają tylko najlepsze wspomnienia, więc chce się jechać znowu. Na tej wyprawie najbardziej jestem ciekaw Alp i tego, jakich ludzi spotkamy w turystycznych regionach na zachodzie Europy, bo tam z gościnnością bywa bardzo różnie – przyznaje Maciej.
Z kolei Zuzanna Wójcik z Chorzowa miała zadebiutować na zeszłorocznej wyprawie, ale z powodu kontuzji musiała zrezygnować z udziału i dołączyła symbolicznie tylko na sam finisz ostatniego dnia. Wszystko zatem dopiero przed nią.
– Jestem ciekawa, jaką będę osobą po przejechaniu wyprawy, bo takie doświadczenie może bardzo zmienić człowieka. Obawiam się jedynie problemów z kolanem, żeby nic nie strzeliło i żebym nie musiała wracać. A poza tym chcę tylko, by Bóg nas prowadził w tej drodze – mówi Zuzia.
Doświadczeni weterani oraz rzuceni na głęboką wodę debiutanci dołączają do imponującego dziedzictwa obejmującego blisko 80 tysięcy przejechanych kilometrów w 57 krajach na trzech kontynentach. W trakcie swoich 19 wielkich wypraw NINIWA Team objechała bowiem całą Europę, część Azji, a choćby zahaczyła o Afrykę – od Nordkappu, przez Maroko, aż po Jerozolimę. Najdalszą podróżą była wyprawa na Syberię w 2013 roku – aż 8380 km w 77 dni.
Wyprawa potrwa do 29 sierpnia – tego dnia planowany jest powrót rowerzystów do Kokotka. Codzienne relacje z drogi będzie można śledzić na stronie www.niniwa.pl oraz w mediach społecznościowych NINIWY – na Facebooku,
i TikToku. A jesienią planowane jest wydanie książki ze zdjęciami, opisami każdego dnia jazdy, statystykami i wspomnieniami uczestników, którą będą pisać sami rowerzyści w trakcie wyprawy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:

1 godzina temu





.webp)










