Wielkopostne sporty wyczynowe [FELIETON]

1 godzina temu
Gdy czytam o kolejnych „wielkich chellengach”, ogarnia mnie lekki niepokój. Bo choć wszelkie „trudne”, a choćby „ekstremalne” drogi krzyżowe to dobre inicjatywy, to mam nieodparte wrażenie, iż jako wspólnota Kościoła nieodpowiednio je aplikujemy. Strach pomyśleć, jakie będą następne przymiotniki określające...
Idź do oryginalnego materiału