Wenezuela: Kościół pomaga ofiarom katastrofy i przygotowuje odbudowę

pkwp.org 16 godzin temu

Skala zniszczeń po czerwcowym trzęsieniu ziemi w Wenezueli jest trudna do opisania. „To wygląda jak apokalipsa” – mówi Regina Lynch, prezes wykonawcza organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN), która odwiedziła najbardziej dotknięte katastrofą rejony kraju. Mimo ogromu tragedii Kościół pozostaje na pierwszej linii pomocy, organizując wsparcie dla tysięcy poszkodowanych. PKWP już przekazała pierwsze środki na działania ratunkowe i przygotowuje kolejne projekty, obejmujące odbudowę oraz pomoc osobom zmagającym się z traumą.

„To wygląda jak apokalipsa”

„Nie spodziewałam się tak ogromnych zniszczeń. Kiedy przyjeżdża się na miejsce i widzi góry gruzów, koparki oraz ekipy przeszukujące rumowiska, już nie w poszukiwaniu ocalałych, bo minęło zbyt wiele czasu, a także całe bloki mieszkalne przechylone i nienadające się do zamieszkania, trudno znaleźć inne słowo niż „apokalipsa” – relacjonuje Regina Lynch.

Według oficjalnych danych w wyniku trzęsienia ziemi zginęło około 4,5 tys. osób, jednak rzeczywista liczba ofiar może sięgać choćby kilkudziesięciu tysięcy. Kilka tysięcy osób odniosło ciężkie obrażenia, a choćby pół miliona mieszkańców straciło źródło utrzymania.

Po powrocie z Wenezueli Regina Lynch oraz dyrektor działu komunikacji PKWP Maria Lozano podkreślają, iż choć Kościół również ucierpiał w katastrofie, to od pierwszych chwil skutecznie odpowiada na potrzeby mieszkańców.

Kościół działa jak dobrze zorganizowana wspólnota

„Widać było, jak świetnie zorganizowany jest Kościół w Wenezueli. To ogromna operacja. W centrum dystrybucji pomocy w Caracas pracowali wolontariusze w każdym wieku, segregując dary przekazane przez mieszkańców kraju. Wszystko przypominało ul” – mówi Regina Lynch.

Delegacja PKWP zwraca uwagę, iż sprawność działań wynika z wieloletniej pracy diecezjalnych i parafialnych struktur Caritas. Ich działalność jest głęboko zakorzeniona w misji Kościoła i Ewangelii.

„Wolontariusze wielokrotnie powtarzali nam: „Nie jesteśmy organizacją pozarządową. Działamy, ponieważ prowadzi nas wiara”. Caritas nie jest tu postrzegana jako niezależna instytucja, ale jako wyraz macierzyńskiej troski Kościoła i konkretne przedłużenie jego misji” – wyjaśnia Maria Lozano.

Dodaje, iż wolontariusze przed rozpoczęciem posługi przechodzą formację duchową i biblijną, obejmującą m.in. rozważanie Pisma Świętego metodą lectio divina. Dzięki temu ich pomoc wypływa z chrześcijańskiego rozumienia miłości bliźniego.

PKWP pozostaje z Wenezuelą na dłużej

Regina Lynch przypomina, iż PKWP współpracuje z diecezjami Caracas i La Guaira od 2011 roku, czyli od początku pogłębiającego się kryzysu społeczno-gospodarczego w kraju.

„Dzięki temu mogliśmy przekonać się, iż niemal cała infrastruktura wybudowana przy wsparciu PKWP przetrwała trzęsienie ziemi, podczas gdy wiele osiedli mieszkaniowych legło w gruzach” – podkreśla.

Tuż po katastrofie fundacja przekazała 100 tys. euro na pomoc doraźną. Środki wspierają kapłanów, siostry zakonne i świeckich, którzy każdego dnia pomagają ofiarom tragedii.

Dziesiątki tysięcy ludzi przez cały czas mieszkają w namiotach rozstawionych na ulicach. Kościół zapewnia im nie tylko żywność i pomoc materialną, ale również opiekę duszpasterską oraz dostęp do sakramentów. PKWP obawia się jednak, iż wraz z upływem czasu zainteresowanie świata dramatem Wenezueli osłabnie, podczas gdy potrzeby poszkodowanych pozostaną ogromne. Dlatego organizacja planuje długofalowe wsparcie obejmujące odbudowę zniszczonych obiektów kościelnych oraz pomoc psychologiczną i duchową dla osób dotkniętych traumą.

Leczenie ran ciała i duszy

Jednym z miejsc odwiedzonych przez delegację PKWP była całodobowa przychodnia prowadzona przez Kościół w La Guaira.

„Część personelu straciła swoje rodziny i domy, a dwóch lekarzy zginęło. Tego samego dnia specjaliści z Caracas prowadzili szkolenie z pomocy osobom po traumie. Najpierw pomagali pracownikom placówki poradzić sobie z własnym cierpieniem, a następnie przygotowywali ich do wspierania pacjentów” – opowiada Regina Lynch.

PKWP zapewniła miejscowych biskupów, iż w razie potrzeby jest gotowa rozszerzyć pomoc.

Historie, których nie da się zapomnieć

Podczas wizyty w szpitalu przedstawiciele PKWP poznali 31-letnią Gismely, która przeżyła upadek z dwunastego piętra. Kobieta straciła nogę, ale dzięki wsparciu wolontariuszy Caritas odzyskała nadzieję.

„Wiem, iż bez nogi nie będzie łatwo, ale moje życie jest czymś więcej niż tylko tym” – powiedziała.

Maria Lozano wspomina również ojca i troje jego dzieci, którzy znaleźli schronienie u sióstr karmelitanek. W katastrofie stracili 40 członków swojej rodziny, w tym matkę dzieci.

Równie bolesne doświadczenia dotknęły sam Kościół. Ks. Alfredo stracił około 80 proc. swoich parafian. Z kolei biskup La Guaira, Pablo Modesto, po otwarciu drzwi swojej sypialni zobaczył, iż jego biuro, część seminarium i kilka sąsiednich budynków całkowicie zniknęły. On i seminarzyści ocaleli.

„Jesteśmy tutaj, aby odbudować ten kraj. To jedno z najważniejszych zadań Kościoła” – powiedział biskup przedstawicielom PKWP, wyrażając przekonanie, iż dobroczyńcy organizacji będą przez cały czas towarzyszyć mieszkańcom Wenezueli w tym dziele.

Idź do oryginalnego materiału