WIELKA NOWENNA
do św. ojca Stanisława Papczyńskiego
Patrona zagrożonego życia i Promotora życia w Chrystusie
Sanktuarium św. o. Stanisława Papczyńskiego
Góra Kalwaria – Marianki, 9-17 maja 2025 r.
Świadectwo cudu za wstawiennictwem św. o. Stanisława do jego beatyfikacji (2001 r.)
Na początku 2001 roku pani Urszula znalazła się w stanie błogosławionym. Razem z mężem bardzo się cieszyli, ponieważ w lipcu 2000 roku pani Urszula poroniła. Pod koniec drugiego miesiąca ciąży o mało znowu jej nie utraciła na skutek poronienia. Z tego powodu została przyjęta do szpitala, gdzie wykonano trzy badania ultrasonograficzne, ostatnie 30 marca. Wszystkie badania wykazały żywotność płodu i normalny stan pęcherzyka płodowego. Tego dnia została wypisana ze szpitala. Powróciła już po dwóch dniach, 1 kwietnia, ze względu na występujące bóle brzucha i krwawienia. Badania ultrasonograficzne wykazały, iż płód pozbawiony jest czynności serca. W stosunku do poprzedniego badania zaobserwowano zmniejszenie pęcherzyka płodowego z 34 do 28 milimetrów, choć powinien się zwiększyć do 40 milimetrów. Została postawiona diagnoza „poronienia wewnętrznego”. Następnego dnia potwierdzono diagnozę. Należało już tylko czekać na samoistne poronienie lub je wywołać.
W międzyczasie, od dnia 28 marca, kilku członków rodziny i inne osoby zaczęły wzywać pomocy Bożej za wstawiennictwem Sługi Bożego o. Stanisława o pomyślne rozwiązanie tej sprawy.
Dnia 4 kwietnia, ponieważ nie nastąpiło poronienie samoistne, pani Urszula przyszła, aby usunąć martwy płód. Badanie ultrasonograficzne nieoczekiwanie wykazało, iż pęcherzyk płodowy się powiększył i wychwycono bicie serca. Badanie powtórzono przy użyciu innej aparatury, z tym samym rezultatem: dziecko żyło. W dniu 17 października 2001 roku urodził się żywy i zdrowy chłopiec. Dano mu imię Sebastian.
Konsulta Lekarska Kongregacji Spraw Świętych na sesji 12 maja 2005 roku orzekła, iż prawami nauki nie można wyjaśnić nieoczekiwanego uzdrowienia ciąży – po samoistnym jej przerwaniu przez poronienie wewnętrzne, potwierdzone dokumentami ultrasonograficznymi. Szczególnie, iż dalej ciąża przebiegła pomyślnie aż do zakończenia naturalnym porodem, bez negatywnych następstw dla dziecka. Konsultorzy teologiczni oraz kardynałowie i biskupi orzekli 3 października 2005 r., iż jest pewne, iż z Boskiego zrządzenia dokonał się cud.
Wziąwszy wszystko pod uwagę, papież Benedykt XVI przyjął i zatwierdził wszystkie ustalenia Kongregacji Spraw Świętych i polecił podać do publicznej wiadomości dekret uznający cud za przyczyną ojca Stanisława Papczyńskiego. Beatyfikacja naszego Patrona miała miejsce 16 września 2007 roku w Licheniu, w obecności ok. 100 tysięcy pielgrzymów. Wśród osób niosących w procesji dary, znajdował się sześcioletni wtedy Sebastian – chłopiec ocalony od śmierci za wstawiennictwem błogosławionego Stanisława.
Wprowadzenie przez kapłana
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
W pierwszym dniu nowenny przychodzimy do Ciebie, święty Ojcze Stanisławie, aby razem z Tobą dziękować Bożemu Miłosierdziu za wiele darów, które otrzymujemy dzięki Twojemu wstawiennictwu. Dziękujemy Tobie za opiekę nad nami, naszymi rodzinami i wszystkimi osobami i sprawami, które Tobie powierzyliśmy. Dziękujemy, za świadectwo Twojego życia, które pobudza nas do składania ufności w Bożą Opatrzność.
Pragniemy dzisiaj po raz kolejny powierzać Twojej opiece, samych siebie, naszych bliskich i wszystkie trudne sprawy, wobec których czujemy się bezradni. Prosimy o umocnienie w posłudze i obfitość darów Ducha Świętego dla papieża Leona XIV, dla biskupów, naszych księży i kapłanów całego świata. Prosimy o dar pokoju w Ukrainie, na Bliskim Wschodzie i wszędzie tam, gdzie się toczą konflikty zbrojne. Prosimy o pokój w naszej Ojczyźnie, w naszych domach i naszych sercach. Święty Ojcze Stanisławie, Tobie powierzamy rozwój i rozbudowę Twego Sanktuarium. W Twoje dłonie składamy każdą intencję, która została zgłoszona do tej nowenny. Prosimy, abyś Ty je wszystkie zaniósł przed Oblicze Miłosiernego Boga. Wierzymy, iż ze względu na Twoje święte życie, i Twoją mocną wiarę, ze względu na Twoją miłość do Pana Boga i Niepokalanego Poczęcia Maryi, Bóg przyjdzie z pomocą tym, którzy przyzywają Twojego orędownictwa.
Modlitwa o codzienną opiekę do św. Stanisława Papczyńskiego
Po każdym wezwaniu wołajmy: Módl się za nami…
K. Święty Ojcze Stanisławie. L. Módl się za nami…
K. Opiekuj się mną i moją rodziną. L. Módl się za nami…
K. Oddalaj od nas wszelkie zło. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas kochać i przebaczać. L. Módl się za nami…
K. Prosimy Cię o pokój serca i euforia życia. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam dary Ducha Świętego. L. Módl się za nami…
K. Obyśmy we wszystkim pełnili wolę Boga. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas pokonywać trudności i ufać Bogu w każdej sytuacji. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam uzdrowienie naszych dusz i ciał. L. Módl się za nami…
K. Prowadź nas pewną drogą do nieba. L. Módl się za nami…
Modlitwa o szczególną łaskę
Święty Ojcze Stanisławie, łaskawy Orędowniku u Boga, Obrońco uciśnionych i Patronie zagrożonego życia, zawsze gorliwie służyłeś Jezusowi i Jego Niepokalanej Matce dla ratowania dusz nieśmiertelnych i litowałeś się nad wszelką nędzą. Ufny w Twoje wstawiennictwo uciekam się do Ciebie i proszę, abyś nie odmawiał mi swej pomocy. Wyjednaj mi u Boga łaskę, o którą Cię proszę…. I pomóż mi pełnić w całym moim życiu wolę Ojca Niebieskiego. Amen
Wszyscy: Ojcze nasz… Zdrowaś Maryi… Chwała Ojcu…
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
Świadectwo cudu za wstawiennictwem św. o. Stanisława do jego kanonizacji (2008 r.)
Pod koniec lutego 2008 r. dwudziestoletnia Barbara została przyjęta na oddział płucny. Następnego dnia przeniesiono ją na oddział intensywnej terapii, gdzie spędziła w sumie 35 dni. Przy przyjęciu rozpoznano obustronne i rozległe bakteryjne zapalenie płuc. Ciężki przebieg choroby doprowadził w ciągu kilku godzin do wystąpienia niewydolności oddechowej, destabilizacji układu krążenia i innych powikłań. Rozpoznano ARDS (tzn. syndrom ostrej niewydolności oddechowej) w stadium ciężkim oraz wstrząs septyczny. Z czasem dołączyła się do tego niewydolność wielonarządowa. Chora została zaintubowana i podłączona do respiratora. Wprowadzono ją w stan śpiączki farmakologicznej. Pomimo konsultacji z innymi ośrodkami medycznymi, zastosowania adekwatnej i wielokierunkowej terapii, po ponad dwudziestu dniach leczenia, 18 i 19 marca (tzn. we wtorek i środę Wielkiego Tygodnia) nastąpiło kolejne załamanie się stanu Pacjentki. Ponownie wystąpił wstrząs septyczny, pogorszyła się wydolność oddechowa a wiele narządów przestało działać adekwatnie. W konsekwencji, widząc brak reakcji chorej na wielokierunkową i różnorodną terapię oraz gwałtowne pogorszenie się stanu klinicznego, lekarz prowadzący uznał sytuację Barbary za beznadziejną i poinformował o tym matkę Chorej.
Rodzina Pacjentki, świadoma krytycznej sytuacji, za namową miejscowej organistki i katechetki, rozpoczęła nowennę za przyczyną bł. o. Stanisława. Stan Chorej zaczął się gwałtownie poprawiać. Po paru dniach zaobserwowano całkowite ustąpienie objawów niewydolności oddechowej i krążenia. Na zdjęciach rentgenowskich klatki piersiowej nie stwierdzono zmian zapalnych ani żadnych objawów, widocznych na ogół jeszcze przez pewien czas po ustąpieniu zapalenia płuc i ARDS-u. 27 marca, ostatniego dnia nowenny Pacjentkę wybudzono i ekstubowano. Dzień po Niedzieli Miłosierdzia, opuściła oddział intensywnej terapii, na którym przebywała 35 dni bez przerwy. Zanotowano, iż wyzdrowienie było całkowite, trwałe i bez śladów przebytej choroby. Ci, którzy się modlili, nie mieli wątpliwości, iż było to związane czasowo z zanoszoną modlitwą za przyczyną o. Stanisława. Warto zauważyć, iż poprawa następowała w czasie Triduum Paschalnego i w Oktawie Wielkanocy, jakby Bóg przeprowadzał wtedy Barbarę przez śmierć do nowego życia.
W toku rozeznania przypadku, zarówno ze strony profesorów rzymskich, jak i teologów, uznano niewytłumaczalność i cudowność opisanej sytuacji: dnia 17 września 2015 r. Konsulta Lekarska w Rzymie uznała wspomniane uzdrowienie za bardzo szybkie, pełne i trwałe, niewytłumaczalne według współczesnego stanu wiedzy medycznej. Później Konsulta Teologów w Rzymie uznała w uzdrowieniu Pacjentki cud dokonany przez Boga za wstawiennictwem bł. o. Papczyńskiego. Dnia 22 stycznia 2016 r. Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych promulgowała dekret o cudzie za przyczyną o. Stanisława, upoważniona do tego dzień wcześniej przez papieża Franciszka.
Kanonizacji o. Stanisława dokonał papież Franciszek na placu św. Piotra w Rzymie 5 czerwca 2016 roku, w obecności wielu pielgrzymów z Polski i ze świata.
Wprowadzenie przez kapłana
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
W drugim dniu nowenny przychodzimy do Ciebie, święty Ojcze Stanisławie, aby razem z Tobą dziękować Bożemu Miłosierdziu za wiele darów, które otrzymujemy dzięki Twojemu wstawiennictwu. Dziękujemy Tobie za opiekę nad nami, naszymi rodzinami i wszystkimi osobami i sprawami, które Tobie powierzyliśmy. Dziękujemy, za świadectwo Twojego życia, które pobudza nas do składania ufności w Bożą Opatrzność.
Pragniemy dzisiaj po raz kolejny powierzać Twojej opiece, samych siebie, naszych bliskich i wszystkie trudne sprawy, wobec których czujemy się bezradni. Prosimy o umocnienie w posłudze i obfitość darów Ducha Świętego dla papieża Leona XIV, dla biskupów, naszych księży i kapłanów całego świata. Prosimy o dar pokoju w Ukrainie, na Bliskim Wschodzie i wszędzie tam, gdzie się toczą konflikty zbrojne. Prosimy o pokój w naszej Ojczyźnie, w naszych domach i naszych sercach. Święty Ojcze Stanisławie, Tobie powierzamy rozwój i rozbudowę Twego Sanktuarium. W Twoje dłonie składamy każdą intencję, która została zgłoszona do tej nowenny. Prosimy, abyś Ty je wszystkie zaniósł przed Oblicze Miłosiernego Boga. Wierzymy, iż ze względu na Twoje święte życie, i Twoją mocną wiarę, ze względu na Twoją miłość do Pana Boga i Niepokalanego Poczęcia Maryi, Bóg przyjdzie z pomocą tym, którzy przyzywają Twojego orędownictwa.
Modlitwa o codzienną opiekę do św. Stanisława Papczyńskiego
Po każdym wezwaniu wołajmy: Módl się za nami…
K. Święty Ojcze Stanisławie. L. Módl się za nami…
K. Opiekuj się mną i moją rodziną. L. Módl się za nami…
K. Oddalaj od nas wszelkie zło. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas kochać i przebaczać. L. Módl się za nami…
K. Prosimy Cię o pokój serca i euforia życia. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam dary Ducha Świętego. L. Módl się za nami…
K. Obyśmy we wszystkim pełnili wolę Boga. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas pokonywać trudności i ufać Bogu w każdej sytuacji. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam uzdrowienie naszych dusz i ciał. L. Módl się za nami…
K. Prowadź nas pewną drogą do nieba. L. Módl się za nami…
Modlitwa o szczególną łaskę
Święty Ojcze Stanisławie, łaskawy Orędowniku u Boga, Obrońco uciśnionych i Patronie zagrożonego życia, zawsze gorliwie służyłeś Jezusowi i Jego Niepokalanej Matce dla ratowania dusz nieśmiertelnych i litowałeś się nad wszelką nędzą. Ufny w Twoje wstawiennictwo uciekam się do Ciebie i proszę, abyś nie odmawiał mi swej pomocy. Wyjednaj mi u Boga łaskę, o którą Cię proszę…. I pomóż mi pełnić w całym moim życiu wolę Ojca Niebieskiego. Amen
Wszyscy: Ojcze nasz… Zdrowaś Maryi… Chwała Ojcu…
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
Świadectwo działania św. o. Stanisława Papczyńskiego w Brazylii (16.02.2016)
Nazywam się Cristiane, jestem farmaceutką, mieszkam w Manoel Ribas w Brazylii, stan Parana. W kwietniu 2013 roku poczęłam dziecko. Na początku wszystko przebiegało normalnie. W trzecim miesiącu ciąży, lekarz stwierdził, iż brzuch dziecka jest pełen wody – choroba ta, zwana puchliną brzuszną lub wodobrzuszem, jest nieuleczalna. Lekarz powiedział mi otwarcie, iż dziecko może umrzeć w każdej chwili.
Do domu wróciłam roztrzęsiona, nie wiedząc, co robić. Skontaktowałam się ze znajomym księdzem marianinem, aby z nim porozmawiać i poprosić o modlitwę. Poradził mi nowennę za przyczyną o. Stanisława Papczyńskiego i dał kawałek materiału, którym przed laty dotknął w Polsce relikwii o. Stanisława. Poradził mi również, abym się ciągle modliła i podczas modlitwy dotykała brzucha wspomnianym materiałem. Od tego dnia odmawiałam codziennie nowennę za przyczyną o. Stanisława. W modlitwę włączyła się rodzina i przyjaciele.
Po tygodniu, oprócz potwierdzenia obecności wody w brzuszku dziecka, lekarz stwierdził, iż uderzenia jego serca były bardzo rzadkie. Wizyty u lekarza odbywały się co osiem dni. Upierał się on, iż w naszym wypadku nie ma nic do zrobienia i iż stracę dziecko. Uważał, iż powinnam usunąć ciążę, o ile nie zajdzie poronienie spontaniczne. W klinice spotkałam się z dwoma innymi lekarzami, którzy też byli przekonani, iż stracę dziecko. Kiedy zapytałam, czy istnieją jakieś inne badania, które jeszcze mogłabym wykonać, lekarze zapewniali, iż nie ma to żadnego sensu i tylko straciłabym pieniądze.
Pomimo tego umówiłam się na spotkanie z panią doktor z innego miasta, aby wykonać tzw. badanie morfologiczne, za pomocą którego można zbadać dziecko bardziej szczegółowo. W czasie badania, oprócz potwierdzenia obecności wody w brzuszku dziecka, zauważono trzy małe dziury w jego sercu. Pani doktor stwierdziła, iż dziecko się narodzi, ale z tzw. sinicą (cyjanoza) i będzie miało trudności w odżywianiu, co uniemożliwi przybieranie na wadze. Sytuacja wydawała się coraz bardziej rozpaczliwa, ale pomimo tego kontynuowaliśmy modlitwę nowenną do ojca Stanisława.
Po paru dniach wróciłam pod opiekę mojego lekarza. W czasie konsultacji powiedziałam mu, iż byłam u innego specjalisty, który stwierdził ubytki w sercu dziecka. Usłyszawszy to, lekarz zarządził nowe badanie USG. Podczas badania powiedział: „Nie wierzę w to, co widzę”. W tym momencie wzięłyśmy się za ręce z moją teściową, a ja pomyślałam, iż straciłam dziecko. Lekarz jednak powiedział, iż nie widzi żadnych nieprawidłowości. Wszystkie problemy mego dziecka zniknęły.
Dziecko urodziło się zdrowe, bez żadnych problemów i mogłam je karmić piersią. Kiedy to było możliwe, odwiedziłam panią doktor, która odkryła dziury w sercu mego dziecka, aby zrobić nowe badanie serca dziecka. Stwierdziła: “Nie uwierzycie, ale w sercu nie ma żadnego problemu. Z dzieckiem jest wszystko w porządku”.
Zachowałam wszystkie wyniki badań, które jasno pokazują schorzenia, które moje dziecko miało i które zniknęły. Lekarze powiedzieli mi, iż nigdy nie zapomną mojej historii. Widzieli, iż dziecko miało wodę w brzuszku. Widzieli też, iż były dziury w sercu a w tej chwili nie ma śladu po tych nieprawidłowościach. Jestem pewna, iż uzdrowienie mego dziecka zawdzięczam o. Stanisławowi.
Wprowadzenie przez kapłana
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
W trzecim dniu nowenny przychodzimy do Ciebie, święty Ojcze Stanisławie, aby razem z Tobą dziękować Bożemu Miłosierdziu za wiele darów, które otrzymujemy dzięki Twojemu wstawiennictwu. Dziękujemy Tobie za opiekę nad nami, naszymi rodzinami i wszystkimi osobami i sprawami, które Tobie powierzyliśmy. Dziękujemy, za świadectwo Twojego życia, które pobudza nas do składania ufności w Bożą Opatrzność.
Pragniemy dzisiaj po raz kolejny powierzać Twojej opiece, samych siebie, naszych bliskich i wszystkie trudne sprawy, wobec których czujemy się bezradni. Prosimy o umocnienie w posłudze i obfitość darów Ducha Świętego dla papieża Leona XIV, dla biskupów, naszych księży i kapłanów całego świata. Prosimy o dar pokoju w Ukrainie, na Bliskim Wschodzie i wszędzie tam, gdzie się toczą konflikty zbrojne. Prosimy o pokój w naszej Ojczyźnie, w naszych domach i naszych sercach. Święty Ojcze Stanisławie, Tobie powierzamy rozwój i rozbudowę Twego Sanktuarium. W Twoje dłonie składamy każdą intencję, która została zgłoszona do tej nowenny. Prosimy, abyś Ty je wszystkie zaniósł przed Oblicze Miłosiernego Boga. Wierzymy, iż ze względu na Twoje święte życie, i Twoją mocną wiarę, ze względu na Twoją miłość do Pana Boga i Niepokalanego Poczęcia Maryi, Bóg przyjdzie z pomocą tym, którzy przyzywają Twojego orędownictwa.
Modlitwa o codzienną opiekę do św. Stanisława Papczyńskiego
Po każdym wezwaniu wołajmy: Módl się za nami…
K. Święty Ojcze Stanisławie. L. Módl się za nami…
K. Opiekuj się mną i moją rodziną. L. Módl się za nami…
K. Oddalaj od nas wszelkie zło. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas kochać i przebaczać. L. Módl się za nami…
K. Prosimy Cię o pokój serca i euforia życia. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam dary Ducha Świętego. L. Módl się za nami…
K. Obyśmy we wszystkim pełnili wolę Boga. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas pokonywać trudności i ufać Bogu w każdej sytuacji. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam uzdrowienie naszych dusz i ciał. L. Módl się za nami…
K. Prowadź nas pewną drogą do nieba. L. Módl się za nami…
Modlitwa o szczególną łaskę
Święty Ojcze Stanisławie, łaskawy Orędowniku u Boga, Obrońco uciśnionych i Patronie zagrożonego życia, zawsze gorliwie służyłeś Jezusowi i Jego Niepokalanej Matce dla ratowania dusz nieśmiertelnych i litowałeś się nad wszelką nędzą. Ufny w Twoje wstawiennictwo uciekam się do Ciebie i proszę, abyś nie odmawiał mi swej pomocy. Wyjednaj mi u Boga łaskę, o którą Cię proszę…. I pomóż mi pełnić w całym moim życiu wolę Ojca Niebieskiego. Amen
Wszyscy: Ojcze nasz… Zdrowaś Maryi… Chwała Ojcu…
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
Świadectwo działania św. o. Stanisława Papczyńskiego w Ukrainie (20 maja 2016)
Mam na imię Wiktor. Do Zgromadzenia Księży Marianów wstąpiłem w Ukrainie w 1990 roku a w 1997 zostałem wyświęcony na prezbitera. Od tej pory posługuję w mariańskich parafiach na Ukrainie. Dla całej naszej wspólnoty bardzo szczególnym był rok 2007, kiedy nasz Ojciec Założyciel Stanisław Papczyński został ogłoszony przez Kościół błogosławionym. To był też ten moment, kiedy w szczególny sposób kult o. Papczyńskiego zaczął się rozprzestrzeniać w kościele katolickim w Ukrainie. Wielu wręcz zachwycił cud uznany do beatyfikacji – cud powrotu do życia dziecka w łonie matki. Pamiętam jak bardzo wielu ludzi było dotkniętych tym wydarzeniem, o którym mówiliśmy już po beatyfikacji. Kiedy tu w Ukrainie ktoś zadaje pytanie wiernym o to, kim był Stanisław Papczyński, to pierwsza odpowiedź brzmi – założyciel Zgromadzenia Marianów i patron życia poczętego.
W parafii św. Stanisława biskupa i męczennika w Gródku na Podolu jest wiele rodzin, które zawdzięczają poczęcie dziecka i szczęśliwe rozwiązanie wstawiennictwu bł. Stanisława Papczyńskiego. Bardzo rozprzestrzeniona jest nowenna do błogosławionego w intencji poczęcia dziecka, a później szczęśliwego rozwiązania. Parafianie, młode rodziny przychodzą i bardzo konkretnie opowiadają o tym, jak doświadczyli pomocnej bliskości o. Stanisława. Niektóre rodziny i osoby obrały sobie bł. Stanisława za szczególnego opiekuna.
Kiedy w 2014 roku na wschodzie Ukrainy rozpoczęła się wojna, Bóg dał natchnienie naszej Mariańskiej wspólnocie, by zachęcać powołanych do wojska żołnierzy i oficerów, aby obrali za patrona i opiekuna bł. o. Stanisława, który też żył w bardzo niespokojnych czasach. Teraz już jest dobrym zwyczajem, iż wszystkim powołanym do wojska, nasi kapłani udzielają błogosławieństwa i wręczają różaniec oraz obrazek z wizerunkiem bł. Stanisława z modlitwą o opiekę na wojnie i pokój w naszej Ojczyźnie. Nasi księża spotykają się z osobami, które wracają z działań wojennych i słyszą piękne a zarazem cudowne świadectwa, w których żołnierze mówią o ratunku i opiece na wojnie bł. orędownika Stanisława.
W maju 2016 r. jeden ze współbraci, który posługuje w naszej mariańskiej wspólnocie w miejscowości Czerniowce, opowiedział mi o dwóch ostatnio dokonanych cudach za wstawiennictwem błogosławionego Stanisława Papczyńskiego. Jeden dotyczy kobiety, która była chora na raka kości, a drugi młodej rodziny, która miała problem z poczęciem dziecka. Ojciec Albert opowiedział, iż gdy proszono go o modlitwę, to w obu wypadkach zachęcił i wspomnianą kobietę, i młodą rodzinę, aby modlili się nowenną do błogosławionego Stanisława, a on ze swojej strony też w tym samym czasie modlił się nowenną do naszego Ojca Założyciela. Po ukończeniu nowenny w jednym i drugim przypadku proszący o łaski za wstawiennictwem ojca Stanisława zostali wysłuchani. Wielką euforią dla całej naszej mariańskiej wspólnoty w Czerniowcach było to, iż ci wierni przyjechali do mariańskiego kościoła, aby dziękować Bogu za dar uzdrowienia i poczęcia dziecka.
W Ukrainie kult bł. o. Papczyńskiego stale się rozwija. Dla nas nasz Ojciec Założyciel jest szczególnym patronem życia poczętego i chorych, orędownikiem o pokój w ludzkich sercach, w naszej Ojczyźnie i na świecie.
Wprowadzenie przez kapłana
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
W czwartym dniu nowenny przychodzimy do Ciebie, święty Ojcze Stanisławie, aby razem z Tobą dziękować Bożemu Miłosierdziu za wiele darów, które otrzymujemy dzięki Twojemu wstawiennictwu. Dziękujemy Tobie za opiekę nad nami, naszymi rodzinami i wszystkimi osobami i sprawami, które Tobie powierzyliśmy. Dziękujemy, za świadectwo Twojego życia, które pobudza nas do składania ufności w Bożą Opatrzność.
Pragniemy dzisiaj po raz kolejny powierzać Twojej opiece, samych siebie, naszych bliskich i wszystkie trudne sprawy, wobec których czujemy się bezradni. Prosimy o umocnienie w posłudze i obfitość darów Ducha Świętego dla papieża Leona XIV, dla biskupów, naszych księży i kapłanów całego świata. Prosimy o dar pokoju w Ukrainie, na Bliskim Wschodzie i wszędzie tam, gdzie się toczą konflikty zbrojne. Prosimy o pokój w naszej Ojczyźnie, w naszych domach i naszych sercach. Święty Ojcze Stanisławie, Tobie powierzamy rozwój i rozbudowę Twego Sanktuarium. W Twoje dłonie składamy każdą intencję, która została zgłoszona do tej nowenny. Prosimy, abyś Ty je wszystkie zaniósł przed Oblicze Miłosiernego Boga. Wierzymy, iż ze względu na Twoje święte życie, i Twoją mocną wiarę, ze względu na Twoją miłość do Pana Boga i Niepokalanego Poczęcia Maryi, Bóg przyjdzie z pomocą tym, którzy przyzywają Twojego orędownictwa.
Modlitwa o codzienną opiekę do św. Stanisława Papczyńskiego
Po każdym wezwaniu wołajmy: Módl się za nami…
K. Święty Ojcze Stanisławie. L. Módl się za nami…
K. Opiekuj się mną i moją rodziną. L. Módl się za nami…
K. Oddalaj od nas wszelkie zło. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas kochać i przebaczać. L. Módl się za nami…
K. Prosimy Cię o pokój serca i euforia życia. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam dary Ducha Świętego. L. Módl się za nami…
K. Obyśmy we wszystkim pełnili wolę Boga. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas pokonywać trudności i ufać Bogu w każdej sytuacji. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam uzdrowienie naszych dusz i ciał. L. Módl się za nami…
K. Prowadź nas pewną drogą do nieba. L. Módl się za nami…
Modlitwa o szczególną łaskę
Święty Ojcze Stanisławie, łaskawy Orędowniku u Boga, Obrońco uciśnionych i Patronie zagrożonego życia, zawsze gorliwie służyłeś Jezusowi i Jego Niepokalanej Matce dla ratowania dusz nieśmiertelnych i litowałeś się nad wszelką nędzą. Ufny w Twoje wstawiennictwo uciekam się do Ciebie i proszę, abyś nie odmawiał mi swej pomocy. Wyjednaj mi u Boga łaskę, o którą Cię proszę…. I pomóż mi pełnić w całym moim życiu wolę Ojca Niebieskiego. Amen
Wszyscy: Ojcze nasz… Zdrowaś Maryi… Chwała Ojcu…
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
Świadectwa działania św. o. Stanisława w łonie mamy, przed narodzeniem dziecka
1. (sierpień 2023)
Od chwili, gdy dowiedzieliśmy się, iż jesteśmy w ciąży, powierzyliśmy nasze dziecko opiece św. ojca Papczyńskiego. Nasza córka rozwijała się prawidłowo, mimo początkowego lęku o poronienie we wczesnym stadium. Na początku 8 miesiąca ciąży, podczas wizyty kontrolnej, dowiedzieliśmy się, iż nasza córka ma dużą zmianę na lewym jajniku (3×3 cm). Zaczęliśmy wtedy nowennę do o. Papczyńskiego. Po 8 dniach pojechaliśmy na badania specjalistyczne w Instytucie Matki i Dziecka. Od profesora dowiedzieliśmy się, iż zmiana powiększa się i jest tkankowa, co sugerowało nowotwór. Guz rósł, a Estera przestała przybierać na wadze. Lekarze uznali, iż jeżeli nie zagraża to na ten moment życiu dziecka to lepiej poczekać z diagnostyką do porodu, a po cesarskim cięciu natychmiast operować córkę. Kazali nam zgłosić się do szpitala w 38 tygodniu.
Był w nas lęk i niezgoda, ale Duch Święty przyszedł z mądrością i pokojem w słowach „w każdym położeniu dziękujcie, nieustannie się módlcie”. Trwaliśmy dalej w nowennie. Zaprosiliśmy również szerokie grono osób do włączenia się z nami w modlitwę nowenną do ojca Stanisława. Kolejne badania u lekarza prowadzącego wykazały, iż guz przestał rosnąć, a Esterka przybrała na wadze. Dalej trwaliśmy w modlitwie. Ta intencja została także zgłoszona do Wielkiej Nowenny kończącej się 21 maja 2023 roku. Dzień później mieliśmy badania w Instytucie Matki i Dziecka. Nie zabraliśmy choćby torby porodowej, choć w planach było cesarskie cięcie. Profesor wykonywał badanie 40 minut, poszukując guza. Żadnego nie znalazł. W dokumentacji zapisał: zmiana niewidoczna, powód nieznany.
Estera Stanisława otrzymała drugie imię po swoim świętym orędowniku. Przyszła na świat siłami natury zupełnie zdrowa (co potwierdziło również jej USG). Chwała Panu!
2. (17 lutego 2026)
W ciąży u Franka na USG połówkowym wykryto nieznaczne powiększenie komór mózgu. Zostaliśmy skierowani do Uniwersytetu Medycznego do perinatologa. Wizyta odbyła się w 24 tygodniu ciąży i wtedy potwierdzono już znaczne powiększenie tychże komór. Potem chodziliśmy tam na neurosonografię do końca ciąży. Mieliśmy również rezonans magnetyczny, który potwierdził poszerzenie komór. Doszła diagnoza, z której wynikało, iż kora mózgowa nie fałduje się tak jak powinna, przez to stan Franka był bardzo poważny. Pod koniec ciąży na konsylium lekarskim mówiono nam choćby o mózgowym porażeniu dziecięcym.
W dniu 26 października 2025 r. o godz. 20 odbyła się Msza Święta w Sanktuarium św. o. Papczyńskiego na Mariankach o łaskę uzdrowienia dziecka w łonie mamy za wstawiennictwem św. o. Stanisława. Od tego dnia również rodzinnie odmawialiśmy nowennę do św. ojca Stanisława o uzdrowienie Frania. Franek urodził się w 36 tygodniu i 6 dniu ciąży, 31 października 2025 r. w stanie dobrym, jedynie z lekkim wspomaganiem oddechowym i początkowym karmieniem dojelitowym. Po wykonaniu USG i rezonansu magnetycznego nie potwierdzono wad kory mózgowej. Jego stan ogólny był coraz lepszy, a my mogliśmy odetchnąć. Franek uczył się jeść samodzielnie, stawiał czoła żółtaczce i dzielnie szedł do przodu. W końcu, 21 listopada wyszedł ze szpitala… Z wdzięcznością świadczymy!
Wprowadzenie przez kapłana
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
W piątym dniu nowenny przychodzimy do Ciebie, święty Ojcze Stanisławie, aby razem z Tobą dziękować Bożemu Miłosierdziu za wiele darów, które otrzymujemy dzięki Twojemu wstawiennictwu. Dziękujemy Tobie za opiekę nad nami, naszymi rodzinami i wszystkimi osobami i sprawami, które Tobie powierzyliśmy. Dziękujemy, za świadectwo Twojego życia, które pobudza nas do składania ufności w Bożą Opatrzność.
Pragniemy dzisiaj po raz kolejny powierzać Twojej opiece, samych siebie, naszych bliskich i wszystkie trudne sprawy, wobec których czujemy się bezradni. Prosimy o umocnienie w posłudze i obfitość darów Ducha Świętego dla papieża Leona XIV, dla biskupów, naszych księży i kapłanów całego świata. Prosimy o dar pokoju w Ukrainie, na Bliskim Wschodzie i wszędzie tam, gdzie się toczą konflikty zbrojne. Prosimy o pokój w naszej Ojczyźnie, w naszych domach i naszych sercach. Święty Ojcze Stanisławie, Tobie powierzamy rozwój i rozbudowę Twego Sanktuarium. W Twoje dłonie składamy każdą intencję, która została zgłoszona do tej nowenny. Prosimy, abyś Ty je wszystkie zaniósł przed Oblicze Miłosiernego Boga. Wierzymy, iż ze względu na Twoje święte życie, i Twoją mocną wiarę, ze względu na Twoją miłość do Pana Boga i Niepokalanego Poczęcia Maryi, Bóg przyjdzie z pomocą tym, którzy przyzywają Twojego orędownictwa.
Modlitwa o codzienną opiekę do św. Stanisława Papczyńskiego
Po każdym wezwaniu wołajmy: Módl się za nami…
K. Święty Ojcze Stanisławie. L. Módl się za nami…
K. Opiekuj się mną i moją rodziną. L. Módl się za nami…
K. Oddalaj od nas wszelkie zło. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas kochać i przebaczać. L. Módl się za nami…
K. Prosimy Cię o pokój serca i euforia życia. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam dary Ducha Świętego. L. Módl się za nami…
K. Obyśmy we wszystkim pełnili wolę Boga. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas pokonywać trudności i ufać Bogu w każdej sytuacji. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam uzdrowienie naszych dusz i ciał. L. Módl się za nami…
K. Prowadź nas pewną drogą do nieba. L. Módl się za nami…
Modlitwa o szczególną łaskę
Święty Ojcze Stanisławie, łaskawy Orędowniku u Boga, Obrońco uciśnionych i Patronie zagrożonego życia, zawsze gorliwie służyłeś Jezusowi i Jego Niepokalanej Matce dla ratowania dusz nieśmiertelnych i litowałeś się nad wszelką nędzą. Ufny w Twoje wstawiennictwo uciekam się do Ciebie i proszę, abyś nie odmawiał mi swej pomocy. Wyjednaj mi u Boga łaskę, o którą Cię proszę…. I pomóż mi pełnić w całym moim życiu wolę Ojca Niebieskiego. Amen
Wszyscy: Ojcze nasz… Zdrowaś Maryi… Chwała Ojcu…
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
Świadectwo działania św. o. Stanisława wobec umierających (27.10.2025)
Z głęboką wdzięcznością pragnę złożyć świadectwo o otrzymanej łasce nawrócenia i przyjęcia Eucharystii oraz sakramentu namaszczenia chorych przez ś.p. Jerzego. Po długim czasie oddalenia od Boga i Kościoła, Jerzy – ciężko chory, z ludzkiego punktu widzenia już zamknięty na sprawy wiary – dzięki wstawiennictwu świętego ojca Stanisława Papczyńskiego, doświadczył cudu łaski. W ostatnich dniach swojego życia otworzyło się jego serce na Boże miłosierdzie. Z własnej woli przyjął sakramenty pojednania, Eucharystii i namaszczenia, z pokojem i ufnością oddając swoje życie w ręce Boga.
Wierzę głęboko, iż było to prawdziwe nawrócenie serca, owoc modlitwy i wstawiennictwa świętego ojca Stanisława oraz dowód na to, iż Boże Miłosierdzie nie zna granic czasu ani ludzkich słabości. Z serca dziękuję Bogu za ten wielki cud miłości i pojednania, który przyniósł pokój całej naszej rodzinie. Niech to świadectwo będzie umocnieniem dla wszystkich, którzy modlą się o nawrócenie swoich bliskich – bo dla Boga nie ma nic niemożliwego. Z wdzięcznością i wiarą.
Świadectwo działania św. o. Stanisława Papczyńskiego wobec lęku (08.06.2022)
Szczęść Boże. Chcę podzielić się świadectwem. W grudniu 2020 r. dowiedziałam się, iż Bóg obdarzył nas drugim dzieciątkiem, na które czekaliśmy ponad cztery lata. O rodzeństwo modliła się starsza córka. Cieszyłam się a jednocześnie bardzo bałam się, iż umrę ja albo dzieciątko. Obawiałam się, ponieważ w pierwszej ciąży miałam bardzo dużo komplikacji. Pewnej nocy śniło mi się, iż byłam w pomieszczeniu, w którym były zdjęcia świętych. Z jednego ze zdjęć wyszedł św. Stanisław Paczyński, wcześniej mi nieznany. Przedstawił się, powiedział, żebym zaufała Panu Bogu i żebyśmy modlili się razem w rodzinie a wszystko będzie dobrze, dobrze się skończy. Uściskał mnie. Gdy wstałam, płakałam, prosiłam męża, żeby zapamiętał nazwisko. Pobiegłam do salonu i sprawdziłam kim jest ów święty. I przeczytałam, iż między innymi jest patronem dzieci nienarodzonych.
Modliliśmy się przez wstawiennictwo św. Stanisława. Ciąża przebiegła dobrze. Poród też. Mamy drugą cudowną córkę. Niech Bóg będzie uwielbiony!
Wprowadzenie przez kapłana
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
W szóstym dniu nowenny przychodzimy do Ciebie, święty Ojcze Stanisławie, aby razem z Tobą dziękować Bożemu Miłosierdziu za wiele darów, które otrzymujemy dzięki Twojemu wstawiennictwu. Dziękujemy Tobie za opiekę nad nami, naszymi rodzinami i wszystkimi osobami i sprawami, które Tobie powierzyliśmy. Dziękujemy, za świadectwo Twojego życia, które pobudza nas do składania ufności w Bożą Opatrzność.
Pragniemy dzisiaj po raz kolejny powierzać Twojej opiece, samych siebie, naszych bliskich i wszystkie trudne sprawy, wobec których czujemy się bezradni. Prosimy o umocnienie w posłudze i obfitość darów Ducha Świętego dla papieża Leona XIV, dla biskupów, naszych księży i kapłanów całego świata. Prosimy o dar pokoju w Ukrainie, na Bliskim Wschodzie i wszędzie tam, gdzie się toczą konflikty zbrojne. Prosimy o pokój w naszej Ojczyźnie, w naszych domach i naszych sercach. Święty Ojcze Stanisławie, Tobie powierzamy rozwój i rozbudowę Twego Sanktuarium. W Twoje dłonie składamy każdą intencję, która została zgłoszona do tej nowenny. Prosimy, abyś Ty je wszystkie zaniósł przed Oblicze Miłosiernego Boga. Wierzymy, iż ze względu na Twoje święte życie, i Twoją mocną wiarę, ze względu na Twoją miłość do Pana Boga i Niepokalanego Poczęcia Maryi, Bóg przyjdzie z pomocą tym, którzy przyzywają Twojego orędownictwa.
Modlitwa o codzienną opiekę do św. Stanisława Papczyńskiego
Po każdym wezwaniu wołajmy: Módl się za nami…
K. Święty Ojcze Stanisławie. L. Módl się za nami…
K. Opiekuj się mną i moją rodziną. L. Módl się za nami…
K. Oddalaj od nas wszelkie zło. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas kochać i przebaczać. L. Módl się za nami…
K. Prosimy Cię o pokój serca i euforia życia. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam dary Ducha Świętego. L. Módl się za nami…
K. Obyśmy we wszystkim pełnili wolę Boga. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas pokonywać trudności i ufać Bogu w każdej sytuacji. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam uzdrowienie naszych dusz i ciał. L. Módl się za nami…
K. Prowadź nas pewną drogą do nieba. L. Módl się za nami…
Modlitwa o szczególną łaskę
Święty Ojcze Stanisławie, łaskawy Orędowniku u Boga, Obrońco uciśnionych i Patronie zagrożonego życia, zawsze gorliwie służyłeś Jezusowi i Jego Niepokalanej Matce dla ratowania dusz nieśmiertelnych i litowałeś się nad wszelką nędzą. Ufny w Twoje wstawiennictwo uciekam się do Ciebie i proszę, abyś nie odmawiał mi swej pomocy. Wyjednaj mi u Boga łaskę, o którą Cię proszę…. I pomóż mi pełnić w całym moim życiu wolę Ojca Niebieskiego. Amen
Wszyscy: Ojcze nasz… Zdrowaś Maryi… Chwała Ojcu…
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
Świadectwo działania św. o. Stanisława wobec młodzieńca (2024 r.)
W listopadzie 2023 r. mój trzynastoletni syn miał wykonane badania z powodu nadmiernie wypadających włosów. Wyniki nie były dobre. Był znaczny wzrost krwinek białych. Dostał skierowanie do hematologa/onkologa w trybie pilnym. Od tego momentu babcia zaczęła odmawiać Nowennę za wstawiennictwem św. o. Stanisława Papczyńskiego. Niestety kolejne badania potwierdziły nieprawidłowości. Wizyta na cito została wyznaczona na 28 lutego 2024 r. w szpitalu w Warszawie. Czekając na wizytę, w tym czasie przyjeżdżaliśmy na Marianki, na Msze św. w soboty o godz. 12.
Od 2 do 10 lutego 2024 r. odmawialiśmy Wielką Nowennę za chorych i cierpiących za wstawiennictwem św. o. Stanisława. 11 lutego, w Światowy Dzień Chorych, przyjechaliśmy na Mszę św. o godz. 12 na Marianki. Mój syn przyjął wtedy sakrament namaszczenia chorych. Kolejne badania zostały wykonane pod koniec lutego. Wszystkie wyniki były bardzo dobre. Oficjalnie 28 lutego 2024 r. lekarz w szpitalu w Warszawie nie stwierdził cech choroby układu krwiotwórczego. Dziękuję Ci, Święty Stanisławie, za Twoją opiekę i wstawiennictwo za naszego syna.
Świadectwo działania św. o. Stanisława w różnych potrzebach (20.01.2026 r.)
Będąc kiedyś na nabożeństwie pierwszych sobót na Mariankach, usłyszałam świadectwo o dziewczynce, która była „bardzo słaba” naukowo. Dzięki modlitwie rodziców do św. o. Stanisława bez kłopotu zdała maturę. W podobnej sytuacji było moje dziecko, które nie potrafiło ogarnąć matematyki, pomimo dużego wysiłku. Po tym nabożeństwie zawierzyłam wszystko św. Stanisławowi, prosząc dla dziecka o mądrość i umiejętności opanowania nauki do matury. Były pierwsze soboty, nowenny, Msze. Ogromny szturm do nieba – udało się. Obiecałam św. Stanisławowi, iż podziękuję i dam świadectwo. Bóg zapłać.
Dziękuję za mój powrót do zdrowia po zapaleniu nerwu twarzowego. Było zawierzenie o pomoc, nowenny, modlitwa. Choroba minęła. Wiele łask otrzymałam za wstawiennictwem św. o. Stanisława, za które składam wielkie podziękowanie. Były to sprawy „małe” i „duże”. O. Stanisław jest stale obecny w naszej rodzinie. Za jego wstawiennictwem przez cały czas proszę Boga o opiekę dla męża, córek, zięcia. Proszę o szczęśliwy przebieg ciąży i poród dla córki. Bogu niech będą dzięki. Anna.
Wprowadzenie przez kapłana
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
W siódmym dniu nowenny przychodzimy do Ciebie, święty Ojcze Stanisławie, aby razem z Tobą dziękować Bożemu Miłosierdziu za wiele darów, które otrzymujemy dzięki Twojemu wstawiennictwu. Dziękujemy Tobie za opiekę nad nami, naszymi rodzinami i wszystkimi osobami i sprawami, które Tobie powierzyliśmy. Dziękujemy, za świadectwo Twojego życia, które pobudza nas do składania ufności w Bożą Opatrzność.
Pragniemy dzisiaj po raz kolejny powierzać Twojej opiece, samych siebie, naszych bliskich i wszystkie trudne sprawy, wobec których czujemy się bezradni. Prosimy o umocnienie w posłudze i obfitość darów Ducha Świętego dla papieża Leona XIV, dla biskupów, naszych księży i kapłanów całego świata. Prosimy o dar pokoju w Ukrainie, na Bliskim Wschodzie i wszędzie tam, gdzie się toczą konflikty zbrojne. Prosimy o pokój w naszej Ojczyźnie, w naszych domach i naszych sercach. Święty Ojcze Stanisławie, Tobie powierzamy rozwój i rozbudowę Twego Sanktuarium. W Twoje dłonie składamy każdą intencję, która została zgłoszona do tej nowenny. Prosimy, abyś Ty je wszystkie zaniósł przed Oblicze Miłosiernego Boga. Wierzymy, iż ze względu na Twoje święte życie, i Twoją mocną wiarę, ze względu na Twoją miłość do Pana Boga i Niepokalanego Poczęcia Maryi, Bóg przyjdzie z pomocą tym, którzy przyzywają Twojego orędownictwa.
Modlitwa o codzienną opiekę do św. Stanisława Papczyńskiego
Po każdym wezwaniu wołajmy: Módl się za nami…
K. Święty Ojcze Stanisławie. L. Módl się za nami…
K. Opiekuj się mną i moją rodziną. L. Módl się za nami…
K. Oddalaj od nas wszelkie zło. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas kochać i przebaczać. L. Módl się za nami…
K. Prosimy Cię o pokój serca i euforia życia. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam dary Ducha Świętego. L. Módl się za nami…
K. Obyśmy we wszystkim pełnili wolę Boga. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas pokonywać trudności i ufać Bogu w każdej sytuacji. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam uzdrowienie naszych dusz i ciał. L. Módl się za nami…
K. Prowadź nas pewną drogą do nieba. L. Módl się za nami…
Modlitwa o szczególną łaskę
Święty Ojcze Stanisławie, łaskawy Orędowniku u Boga, Obrońco uciśnionych i Patronie zagrożonego życia, zawsze gorliwie służyłeś Jezusowi i Jego Niepokalanej Matce dla ratowania dusz nieśmiertelnych i litowałeś się nad wszelką nędzą. Ufny w Twoje wstawiennictwo uciekam się do Ciebie i proszę, abyś nie odmawiał mi swej pomocy. Wyjednaj mi u Boga łaskę, o którą Cię proszę…. I pomóż mi pełnić w całym moim życiu wolę Ojca Niebieskiego. Amen
Wszyscy: Ojcze nasz… Zdrowaś Maryi… Chwała Ojcu…
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
Świadectwo działania św. o. Stanisława w różnych potrzebach
1. Barbara (2026)
Mam na imię Barbara, chciałabym podzielić się wydarzeniem, jakie miało miejsce przed kilkoma laty, a po ludzku nadziei wówczas nie było. Młody człowiek spadł z siódmego piętra, lekarze w szpitalu nie dawali nadziei na uratowanie życia. Nadzieja była w Bogu! Rozpoczął się szturm do nieba za wstawiennictwem świętego Stanisława Papczyńskiego, który jest jednym z najbardziej ukochanych moich świętych. Nowenna do św. Stanisława była każdego dnia. Odprawionych zostało 28 Mszy Świętych w intencji chorego. Obiecałam Panu Jezusowi codziennie przyjmować Go do swego serca w intencji młodego człowieka do momentu jego pobytu w szpitalu, a po opuszczeniu szpitala dziękować za uratowane życie cały rok uczestnicząc w codziennej Mszy Św.
Pierwszego dnia po tragicznym wypadku jeden z kapłanów na Mariankach podczas spowiedzi powiedział o trzech przesłaniach, o których będę pamiętać do końca życia: 1) całe wydarzenie to jest cud; 2) to, co się wydarzyło, umocni tego młodego człowieka na całe życie; 3) jak już wyzdrowieje, to powiedz mu, aby poszedł do spowiedzi z całego życia. Po dwóch miesiącach pobytu w szpitalu i rehabilitacji cudownie ocalony przez wstawiennictwo św. Stanisława Papczyńskiego pływał łódką z żoną i dwojgiem dzieci po Zalewie Zegrzyńskim. Chwała Panu!!
2. Inne świadectwa Barbary (2025)
Kiedy mnie ktoś prosi o modlitwę, natychmiast zaczynam szturmować mojego świętego przyjaciela – o. Stanisława. Modliłam się za Piotrusia, który, będąc uczniem podstawówki, zachorował poważnie na serce. Miał kilka interwencji chirurgicznych, ale nic nie pomagało. Chłopiec był słaby, nie mógł się ruszać. W planach była kolejna, niebezpieczna operacja. Bardzo prosiłam o. Stanisława w jego intencji. Do operacji nie doszło. Piotrek jest zupełnie zdrowy. Chodzi do liceum i uprawia sport, bierze udział w zawodach.
Wujek 50 lat nie był u spowiedzi; po modlitwie do św. Stanisława pojednał się z Bogiem na dzień przed śmiercią. Inna bliska mi osoba nie spowiadała się 30 lat, do jej pojednania z Bogiem i Komunii doszło właśnie tutaj, w sanktuarium. Św. Stanisław doprowadził mnie też do spotkania z człowiekiem, który przed laty wyrządził mi krzywdę. Wybaczyłam mu, ale on o tym nie wiedział. Po wielu latach zupełnym przypadkiem spotkaliśmy się właśnie tutaj, padliśmy sobie w ramiona.
3. Świadectwa różne
Kuzyn powrócił do zdrowia po wylewie krwi do mózgu, gdzie lekarze nie dawali żadnych szans na przeżycie. Po roku modlitwy zaszłam w upragnioną ciążę. Po wielu latach uzależnienia od alkoholu doznałam uzdrowienia. Jestem trzeźwa 8 lat. Mam 23 lata. Usłyszałam diagnozę nieuleczalnego nowotworu, dawano mi 3 miesiące życia. 23 dni po modlitwie u stóp o. Papczyńskiego usłyszałam, iż jestem zdrowa.
Wprowadzenie przez kapłana
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
W ósmym dniu nowenny przychodzimy do Ciebie, święty Ojcze Stanisławie, aby razem z Tobą dziękować Bożemu Miłosierdziu za wiele darów, które otrzymujemy dzięki Twojemu wstawiennictwu. Dziękujemy Tobie za opiekę nad nami, naszymi rodzinami i wszystkimi osobami i sprawami, które Tobie powierzyliśmy. Dziękujemy, za świadectwo Twojego życia, które pobudza nas do składania ufności w Bożą Opatrzność.
Pragniemy dzisiaj po raz kolejny powierzać Twojej opiece, samych siebie, naszych bliskich i wszystkie trudne sprawy, wobec których czujemy się bezradni. Prosimy o umocnienie w posłudze i obfitość darów Ducha Świętego dla papieża Leona XIV, dla biskupów, naszych księży i kapłanów całego świata. Prosimy o dar pokoju w Ukrainie, na Bliskim Wschodzie i wszędzie tam, gdzie się toczą konflikty zbrojne. Prosimy o pokój w naszej Ojczyźnie, w naszych domach i naszych sercach. Święty Ojcze Stanisławie, Tobie powierzamy rozwój i rozbudowę Twego Sanktuarium. W Twoje dłonie składamy każdą intencję, która została zgłoszona do tej nowenny. Prosimy, abyś Ty je wszystkie zaniósł przed Oblicze Miłosiernego Boga. Wierzymy, iż ze względu na Twoje święte życie, i Twoją mocną wiarę, ze względu na Twoją miłość do Pana Boga i Niepokalanego Poczęcia Maryi, Bóg przyjdzie z pomocą tym, którzy przyzywają Twojego orędownictwa.
Modlitwa o codzienną opiekę do św. Stanisława Papczyńskiego
Po każdym wezwaniu wołajmy: Módl się za nami…
K. Święty Ojcze Stanisławie. L. Módl się za nami…
K. Opiekuj się mną i moją rodziną. L. Módl się za nami…
K. Oddalaj od nas wszelkie zło. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas kochać i przebaczać. L. Módl się za nami…
K. Prosimy Cię o pokój serca i euforia życia. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam dary Ducha Świętego. L. Módl się za nami…
K. Obyśmy we wszystkim pełnili wolę Boga. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas pokonywać trudności i ufać Bogu w każdej sytuacji. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam uzdrowienie naszych dusz i ciał. L. Módl się za nami…
K. Prowadź nas pewną drogą do nieba. L. Módl się za nami…
Modlitwa o szczególną łaskę
Święty Ojcze Stanisławie, łaskawy Orędowniku u Boga, Obrońco uciśnionych i Patronie zagrożonego życia, zawsze gorliwie służyłeś Jezusowi i Jego Niepokalanej Matce dla ratowania dusz nieśmiertelnych i litowałeś się nad wszelką nędzą. Ufny w Twoje wstawiennictwo uciekam się do Ciebie i proszę, abyś nie odmawiał mi swej pomocy. Wyjednaj mi u Boga łaskę, o którą Cię proszę…. I pomóż mi pełnić w całym moim życiu wolę Ojca Niebieskiego. Amen
Wszyscy: Ojcze nasz… Zdrowaś Maryi… Chwała Ojcu…
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
Świadectwo działania św. o. Stanisława wobec dziecka nagrane i spisane 3 maja 2026 w Sanktuarium
Tutaj Aleksandra i Bartosz z Warszawy z dwójką dzieci: Zosią i Leosiem. Chcieliśmy złożyć świadectwo o wstawiennictwie ojca Stanisława i uzdrowieniu naszego synka.
8 maja 2025 r., gdy byłam w ciąży w 20 tygodniu, poszliśmy na badanie USG na początku drugiego trymestru i tam dowiedzieliśmy się dwóch rzeczy: iż będzie syn i iż ma guza na nosie, który najprawdopodobniej oznacza przepuklinę mózgu. Miało to skutkować głęboką niepełnosprawnością dziecka. Powiedział nam to bardzo znany i ceniony lekarz specjalista od wad płodów. Wtedy tzw. „przypadkiem”, bo przecież w życiu chrześcijanina nie ma przypadków, dowiedzieliśmy się o ojcu Papczyńskim. Przeczytałam parę świadectw na stronie. Uznaliśmy z mężem, iż jest to „święty od zadań specjalnych”. Zaczęliśmy się do niego modlić nowenną i o to samo poprosiliśmy naszych rodziców.
W 22 tygodniu ciąży zaczęły mi nagle odchodzić wody płodowe. Trafiłam do szpitala. Lekarze kazali mi się przygotować na to, iż tę ciążę utracę. Miałam przy sobie obrazek z relikwiami ojca Stanisława. Modliłam się bardzo gorliwie i mówiłam: „Ojcze ratuj mnie, abym mogła tę ciążę uratować”. Nagle wody się zasklepiły. Pani doktor stwierdziła, iż to jakiś cud, iż wody nagle się zasklepiły i wszystko wróciło do normy. To był dla nas pierwszy cud.
Czekając na narodziny naszego maleństwa, chodziliśmy na badania kontrolne. Robiliśmy kolejne USG. Lekarz parę razy zapewniał nas, iż guz jest połączony z mózgiem i iż naciska na nos, a to oznacza, iż dziecko po urodzeniu nie będzie mogło samodzielnie oddychać. My modliliśmy się dalej, odmawiając nowennę za nowenną do ojca Stanisława.
10 września nasz syn się urodził przy pomocy cesarskiego cięcia. Obecnych było kilkunastu lekarzy przygotowanych na niewydolność oddechową dziecka i na natychmiastową interwencję chirurgiczną. Kiedy wyjęli dziecko, ono zaczęło płakać. Nie miało żadnych kłopotów z oddychaniem. Synek dostał 10 punktów na 10. Na nosie miał dużego guza.
Piątego dnia życia synek miał mieć zrobiony rezonans. Ochrzciliśmy go w szpitalu dzień wcześniej, w święto Podwyższenia Krzyża, 14 września, nadając mu imię Leo Jan (na cześć obecnego papieża i św. Jana Pawła II). W nocy przyśnił mi się Jan Paweł II i, choć nic nie mówił, czułam, iż będzie dobrze. 15 września Leon został znieczulony i uśpiony. Po skończonym rezonansie głowy synek nie oddychał, był cały siny a jego funkcje życiowe ustały. Uklękłam i zaczęłam się modlić. Po chwili dziecko ożyło, co uznaję za kolejny cud i nazywam zmartwychwstaniem naszego dziecka.
Diagnoza przyszła w rocznicę beatyfikacji o. Stanisława, 16 września. Okazało się, iż guz Leona to glejak nosa, bardzo rzadki, ale nie onkologiczny, bez połączenia z mózgiem i bez połączenia z nosem. Wbrew wszystkim wcześniejszym diagnozom, w tym o przepuklinie mózgu. Lekarz sam był zszokowany. Glejak usunięto, kiedy maleństwo miało 3 miesiące. Operacja i plastyka nosa zostały wykonane bardzo dobrze, tak iż Leoś nie ma żadnych śladów guza, choć ten był bardzo duży.
Jesteśmy przekonani, iż to dzięki wstawiennictwu ojca Papczyńskiego cieszymy się naszym synkiem. Odprawiliśmy prawie 30 nowenn, podobnie nasi rodzice. Tutaj włączaliśmy się w zbiorową modlitwę i jak tylko mogliśmy, przyjeżdżaliśmy do Sanktuarium osobiście. Dzięki przypadkowi naszego Leosia relikwie o. Stanisława zostały zainstalowane w szpitalu, aby pomagać innym mamom i dzieciaczkom. Chwała Panu.
Wprowadzenie przez kapłana
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen
W dziewiątym dniu nowenny przychodzimy do Ciebie, święty Ojcze Stanisławie, aby razem z Tobą dziękować Bożemu Miłosierdziu za wiele darów, które otrzymujemy dzięki Twojemu wstawiennictwu. Dziękujemy Tobie za opiekę nad nami, naszymi rodzinami i wszystkimi osobami i sprawami, które Tobie powierzyliśmy. Dziękujemy, za świadectwo Twojego życia, które pobudza nas do składania ufności w Bożą Opatrzność.
Pragniemy dzisiaj po raz kolejny powierzać Twojej opiece, samych siebie, naszych bliskich i wszystkie trudne sprawy, wobec których czujemy się bezradni. Prosimy o umocnienie w posłudze i obfitość darów Ducha Świętego dla papieża Leona XIV, dla biskupów, naszych księży i kapłanów całego świata. Prosimy o dar pokoju w Ukrainie, na Bliskim Wschodzie i wszędzie tam, gdzie się toczą konflikty zbrojne. Prosimy o pokój w naszej Ojczyźnie, w naszych domach i naszych sercach. Święty Ojcze Stanisławie, Tobie powierzamy rozwój i rozbudowę Twego Sanktuarium. W Twoje dłonie składamy każdą intencję, która została zgłoszona do tej nowenny. Prosimy, abyś Ty je wszystkie zaniósł przed Oblicze Miłosiernego Boga. Wierzymy, iż ze względu na Twoje święte życie, i Twoją mocną wiarę, ze względu na Twoją miłość do Pana Boga i Niepokalanego Poczęcia Maryi, Bóg przyjdzie z pomocą tym, którzy przyzywają Twojego orędownictwa.
Modlitwa o codzienną opiekę do św. Stanisława Papczyńskiego
Po każdym wezwaniu wołajmy: Módl się za nami…
K. Święty Ojcze Stanisławie. L. Módl się za nami…
K. Opiekuj się mną i moją rodziną. L. Módl się za nami…
K. Oddalaj od nas wszelkie zło. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas kochać i przebaczać. L. Módl się za nami…
K. Prosimy Cię o pokój serca i euforia życia. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam dary Ducha Świętego. L. Módl się za nami…
K. Obyśmy we wszystkim pełnili wolę Boga. L. Módl się za nami…
K. Ucz nas pokonywać trudności i ufać Bogu w każdej sytuacji. L. Módl się za nami…
K. Wypraszaj nam uzdrowienie naszych dusz i ciał. L. Módl się za nami…
K. Prowadź nas pewną drogą do nieba. L. Módl się za nami…
Modlitwa o szczególną łaskę
Święty Ojcze Stanisławie, łaskawy Orędowniku u Boga, Obrońco uciśnionych i Patronie zagrożonego życia, zawsze gorliwie służyłeś Jezusowi i Jego Niepokalanej Matce dla ratowania dusz nieśmiertelnych i litowałeś się nad wszelką nędzą. Ufny w Twoje wstawiennictwo uciekam się do Ciebie i proszę, abyś nie odmawiał mi swej pomocy. Wyjednaj mi u Boga łaskę, o którą Cię proszę…. I pomóż mi pełnić w całym moim życiu wolę Ojca Niebieskiego. Amen
Wszyscy: Ojcze nasz… Zdrowaś Maryi… Chwała Ojcu…
K. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W. Amen















