
Wymarzona góra gór
ks. Robert Piechnik COr
Pomysł na to by wybrać się do Pakistanu zrodził się w naszym tarnowskim oddziale PTT (Polskie Towarzystwo Tatrzańskie) wiele lat temu, a wszystko zaczęło się od rzuconego pewnego dnia pomysłu, żeby zorganizować wyprawę do „Stanów”. Większość z nas słysząc o stanach, w pierwszym momencie myśli o Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, ale nam chodziło o byłe republiki radzieckie w Azji Centralnej i kraje ościenne, których nazwy zakończone są sufiksem -stan (z perskiego kraina). Interesowała nas ta część świata gdzie nagromadzona jest ogromna ilość gór w wielu pasmach przekraczających 6, 7 i 8 tysięcy metrów nad poziomem morza. I tak zaczęliśmy marzyć o wyprawach do „Stanów”, a jesienią 2024 roku powoli realizować ten pomysł. Zmobilizowali nas nasi przyjaciele z PTT, którzy odwiedzili w ostatnich latach Kirgistan i Uzbekistan więc stwierdziliśmy, iż jest najwyższy czas by ruszyć w wysokie góry. Planując wyprawę do Pakistanu postanowiliśmy przejść lodowiec Baltoro i zobaczyć majestat Karakorum bo w rejonie tego lodowca znajdują się cztery ośmiotysięczniki z K2 na czele. Dodatkowo postanowiliśmy też udać się w rejon lodowca Raikiot aby podziwiać Nanga Parbat najbardziej wysunięty na zachód ośmiotysięcznik należący do pasma Himalajów. Po wielu miesiącach przygotowań i konsultacji z agencją Mountain Challenger, która pomagała nam na miejscu w uzyskaniu potrzebnych pozwoleń i wiz na początku lipca 2025 roku wylądowaliśmy w Islamabadzie.
Wybierając się do Karakorum najlepiej zrobić to w miesiącach letnich kiedy drogi są przejezdne, przełęcze wolne od śniegu, a temperatury pozwalają cieszyć się eksploracją tych dzikich terenów. Gilgit–Baltistan (północno-wschodni Pakistan) znajduje się mniej więcej na tej samej szerokości geograficznej co południowa Hiszpania ale z powodu swojego górskiego otoczenia klimat jest tam bardzo surowy i wymagający. To w tym rejonie znajduje się tak wielka liczba lodowców, iż ustępuje on pod względem zlodowacenia tylko rejonom polarnym. Dodatkową trudnością jest sytuacja międzynarodowa w regionie. Jadąc w ten rejon świata wymagana jest specjalna wiza i „opieka” miejscowej agencji, ponieważ sąsiedztwo Indii i Chin cały czas utrzymuje napięcia i niepewność, którą widać po stałej obecności wojska. W końcu fragment granicy, który przebiega przez Karakorum od lat 70-tych jest wysoce zmilitaryzowaną linią demarkacyjną, o którą toczą spory Indie i Pakistan.
Wybierając się do Pakistanu wiedzieliśmy, iż jedziemy do kraju, w którym jest największa koncentracja najwyższych szczytów na świecie. W promieniu 180 km znajduje się ponad 100 szczytów powyżej 7000 m. Wśród nich cztery szczyty powyżej 8000 m leżące w odległości 24 km od siebie na czole lodowca Baltoro (K2, Broad Peak, Gasherbrum I i Gasherbrum II)), a dalej na zachód można znaleźć kolejny ośmiotysięcznik – Nanga Parbat, który zamyka od zachodu pasmo Himalajów. Plan naszej podróży to próba uchwycenia tego co górsko najpiękniejsze, w kraju, w którym spotykają się Himalaje, Karakorum i Hindukusz. Mnogość szczytów, które zapierają dech w piersi i wyjątkowość K2 (bo choć nie jest najwyższa, to techniczna trudność jej zdobywania i surowość otoczenia czynią z niej górę naj…) będą wyznacznikiem naszej podróży. Zapraszamy na górę gór…
cdn…





.webp)














