Rozpoczęto proces kanonizacyjny Joego Wilsona, Szkota z pokolenia milenialsów, który zmarł w wieku 17 lat i którego życie stało się inspiracją dla całego pokolenia.
Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: Almudena Martínez-Bordiú | 01 lutego 2026 |Photo credit: Joe Wilson Association
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
„Zawsze będę blisko Boga, bo On jest najważniejszy w moim życiu”.
W ten sposób Joe Wilson, młody Szkot podążający drogą do świętości, wyraził swoją głęboką relację z Panem w swoim osobistym dzienniku, który po jego nagłej śmierci w wieku 17 lat w 2011 r. stał się inspiracją dla wielu ludzi na całym świecie.

Joe Wilson jako dziecko z twarzą pomalowaną szkocką flagą. | Źródło: Joe Wilson Association
W listopadzie ubiegłego roku szkoccy biskupi formalnie zatwierdzili rozpoczęcie jego procesu kanonizacyjnego. Postulatorka, Valerie Fleming, zbiera w tej chwili wszystkie szczegóły dotyczące jego życia i spuścizny, aby przedstawić je Watykanowi.

Joe na chrzcie z rodzicami, Alanem i Veronicą. | Źródło: Joe Wilson Association
Żywy przykład świętego
O szczegółach dotyczących Joego, skromnego i życzliwego młodego człowieka, opowiada postulatorka procesu.
„W ostatnim roku nauki w Taylor High School, szkole katolickiej, nauczyciel prowadził zajęcia z religii o świętych i zapytał uczniów: »Jak myślicie, jaki byłby dzisiaj święty?«”.
„Cała klasa odwróciła się i wskazała na Joego, a dyrektor powiedział: »Oto on«. To absolutnie niewiarygodne” – skomentował Fleming.

Joe z przyjaciółmi. Zdjęcie: Stowarzyszenie Joe Wilsona
Niedaleko jego domu znajdowała się Grota Carfin, miejsce pielgrzymkowe i sanktuarium Matki Bożej z Lourdes, które Joe często odwiedzał, aby odnaleźć upragniony spokój.
Ta enklawa, znana jako „Lourdes Szkocji”, była świadkiem duchowego rozwoju młodego człowieka, którego przyjaźń z Panem pogłębiła się w ostatnich latach jego życia. Kiedy Joe zapadł w śpiączkę z powodu choroby serca, setki ludzi zebrały się w sanktuarium, aby modlić się o jego powrót do zdrowia, organizując pielgrzymkę ze świecami.

Veronica, jego matka, z młodym Joe Wilsonem. | Źródło: Joe Wilson Association
Niezachwiana wiara św. Teresy z Lisieux stała się szczególną inspiracją dla Joego, który znalazł w tej świętej siłę potrzebną do służenia innym, stając się przykładem hojności i poświęcenia dla swojej rodziny i wszystkich wokół siebie.
Zobacz także:
Jego pisma są inspiracją dla dzisiejszej młodzieży
Joe zmarł 20 grudnia 2011 roku w Szpitalu Ogólnym Wishaw, zaledwie pięć dni po swoich 17. urodzinach, z powodu zespołu Wolffa-Parkinsona-White’a , wrodzonej wady serca, która może szczególnie dotknąć młodych sportowców. „I właśnie taki był Joe” – wspominał Fleming, dodając, iż jego nagła śmierć „była ogromnym szokiem dla rodziny”.
Jego rodzice, Alan i Veronica Wilson, wychowywali go w wierze wraz z młodszą siostrą Angelą, do której Joe żywił szczególny sentyment.
Wśród jego rzeczy osobistych ojciec znalazł pamiętnik, w którym Joe od 14. roku życia zapisywał najintymniejsze szczegóły swojego życia duchowego , a także refleksje na temat wiary i poszukiwań Boga, świadczące o niezwykłej dojrzałości jak na jego wiek.

Joe podczas jednej ze swoich wizyt w Grocie Carfin. | Źródło: Joe Wilson Association
Młody mężczyzna wyraził swój entuzjazm dla wizyty papieża Benedykta XVI w Szkocji w 2010 roku: „Odmawiałem różaniec w niedzielę, aby wszystko poszło dobrze i aby doszło do wielu nawróceń. Jezus będzie na ołtarzu! A przynajmniej tak blisko Jezusa, jak to tylko możliwe na ziemi, na ołtarzu”.
„Wiem, iż świat nie będzie idealny i dlatego kocham wiarę. Pomyślcie o wszystkich ludziach, którzy głodują, cierpią wojny, klęski głodu; którzy byli wykluczeni, torturowani, niekochani na świecie. Wszyscy ci ludzie, którym nie poszczęściło się na ziemi, zasiadają, jestem pewien, na najwyższych tronach w niebie. Jakże to pocieszające?” – napisał krótko przed śmiercią.

Joe Wilson może zostać pierwszym szkockim świętym tysiąclecia. | Źródło: Joe Wilson Association
Fleming zauważył, iż pisma Joego „inspirują ludzi, którzy inaczej nie mieliby pojęcia o Kościele”, zwłaszcza młodych, którzy „uświadamiają sobie, iż można być normalnym człowiekiem i jednocześnie świadkiem Boga”.
Podkreśliła również, iż Joe może zostać „pierwszym świętym tysiąclecia Szkocji”.
Ostatnią kanonizowaną osobą urodzoną w Szkocji był św. Jan Ogilvie, jezuita, który poniósł śmierć męczeńską w Glasgow w 1615 r. i został kanonizowany przez Pawła VI w 1976 r.
Zobacz także:
słowa kluczowe: Joe Wilson, Szkocja, proces beatyfikacyjny

2 godzin temu

.webp)











