
W 75. rocznicę aresztowania biskupa kieleckiego księdza Czesława Kaczmarka Muzeum Diecezjalne w Kielcach udostępniło film oparty na relacji naocznego świadka tych wydarzeń. To wspomnienia Leona Dziedzica, wieloletniego kamerdynera biskupa, który był obecny w kurii w dniu zatrzymania pasterza diecezji kieleckiej.
Relacja Leona Dziedzica szczegółowo odtwarza poranek 20 stycznia 1951 roku. Jak wspomina, biskup uprzedził go o planowanej wizycie funkcjonariuszy.
– Biskup mówi do mnie: jutro o dziewiątej będzie dwóch panów – relacjonuje świadek. Nazajutrz rano do kurii weszło dwóch mężczyzn, którzy od razu przejęli kontrolę nad budynkiem.
– Otwieram drzwi, wchodzi dwóch panów. Jeden w jasnym płaszczu, drugi w czarnym ubraniu, wysoki – opowiada Dziedzic. Funkcjonariusze nie pozwolili mu zawiadomić biskupa w zwyczajowy sposób.
– Odepnęli światło i zamknęli drzwi. Już nie miałem żadnego wstępu – wspomina.
W filmie padają także poruszające opisy stopniowego przejmowania kurii przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.
– Zabrali klucze od bramy, od pałacu, wszędzie był dyżur – mówi Dziedzic.
Szczególnie wymowny jest fragment dotyczący ostatnich godzin przed wywiezieniem biskupa.
– Kazali przygotować herbatę i kanapki. Biskup wypił tylko herbatę – wspomina kamerdyner, dodając, iż funkcjonariusze uważnie obserwowali każdy jego ruch.
Relacja kończy się opisem wieczornego wywiezienia hierarchy.
– I tak wywieźli go wieczorem – mówi Leon Dziedzic, pozostawiając odbiorcę z obrazem ciszy i bezsilności, jaka zapanowała w kurii po aresztowaniu.
Film przygotowany przez Muzeum Diecezjalne w Kielcach stanowi cenne świadectwo historyczne, ukazujące represje wobec biskupa Czesława Kaczmarka z perspektywy osoby, która była najbliżej wydarzeń.
- BP CZESLAW KACZMAREK
- kaczmarek
- represje
- KURIA
- areszt
- rocznica

2 godzin temu














