W homilii patriarcha przypomniał, iż jesteśmy w miejscu, gdzie kamień został odsunięty i zatriumfowało życie, ale podkreślił, iż „na tej Ziemi Świętej, która jest matką wiary, a która stała się także ziemią nieustannych konfliktów, zbyt wiele grobów zostało na nowo wykopanych przez nienawiść, przemoc i odwet”.Wielkanocne przesłanie nadziei opiera się na fakcie, iż Chrystus zmartwychwstał i nas poprzedza w odwadze zaczynania od nowa. „Ta prawda – ogłosił patriarcha – to jedyna nadzieja, która może jeszcze dziś, tu i teraz, otworzyć drzwi pokoju”.„Bo zdaje się, iż znów zamknęliśmy Pana w grobie, ilekroć wierzymy, iż śmierć ma ostatnie słowo w historii, ilekroć godzimy się na logikę wroga, ilekroć nazywamy 'pokojem' jedynie zbrojny rozejm, a 'sprawiedliwością' tylko rachunek strat” – ostrzegł
patriarcha.Jak mówił, Zmartwychwstały wyprzedza nas w odwadze zaczynania od nowa, w rozpoznawaniu twarzy drugiego człowieka, w rozbrajaniu serca jeszcze przed rozbrojeniem rąk. „A więc, gdy wokół nas wciąż rozbrzmiewają głosy śmierci, nie mamy innej broni niż ten pusty grób: aby głosić, iż nic nie jest ostateczne, iż ostatnie słowo nie należy do tych, którzy grzebią, ale do Tego, który zmartwychwstaje. Pan zmartwychwstał: i to nie jest odległy dogmat, ale sprzeciw wobec rezygnacji. To jedyna nadzieja, która może jeszcze tu i teraz otworzyć drzwi pokoju” – stwierdził ks. kard. Pizzaballa.W rezurekcyjnej procesji wokół pustego Grobu Zmartwychwstałego Pana kapłani śpiewając cztery świadectwa ewangelistów ogłosili symbolicznie w cztery strony świata radosną nowinę: „Chrystus Zmartwychwstał. Nie ma Go tu! Oto miejsce, gdzie Go położyli” (Mk 16,6)W wielkanocnej celebracji w Jerozolimie w tym roku nie uczestniczyli przedstawiciele Kościołów wschodnich, które wspólnie z franciszkanami sprawują pieczę nad bazyliką Zmartwychwstania. Z powodu rządowych ograniczeń nie byli również obecni konsulowie Włoch, Hiszpanii, Francji i Belgii oraz urzędnicy izraelskiego ministerstwa do spraw wyznań.