Przewodniczący wenezuelskich biskupów: Żyjemy w „napiętym spokoju”

20 godzin temu

„Globalna interpretacja wydarzeń z minionej soboty i ich konsekwencji jest trudna, ponieważ każdego dnia pojawiają się nowe informacje” – powiedział w rozmowie z ACI Prensa przewodniczący Konferencji Episkopatu Wenezueli.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: Victoria Cardiel, ACI Prensa | 8 stycznia 2026 |
Photo credit: Konferencja Episkopatu Wenezueli
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

Abp Jesús González de Zárate, przeżył wiele godzin wielkiego zaniepokojenia w nocy z soboty na niedzielę, 3 stycznia, gdy Stany Zjednoczone rozpoczęły operację militarną w Wenezueli, obejmującą bombardowania strategicznych instalacji wojskowych, która zakończyła się pojmaniem prezydenta Nicolása Maduro i jego żony, Cilii Flores.

Minął prawie tydzień, ale „globalna interpretacja wydarzeń z minionej soboty i ich konsekwencji jest trudna, ponieważ każdego dnia pojawiają się nowe informacje i wokół tych wydarzeń rozwija się nowa dynamika, co zaleca nam ostrożność i cierpliwość” – powiedział w rozmowie z ACI Prensa.

Przyznaje, iż sposób analizowania sytuacji w sobotni poranek nie był taki sam, jak po południu, ponieważ „pojawiło się wiele pytań” po konferencji prasowej Trumpa, na której zapewnił, iż jego kraj będzie rządził Wenezuelą i wykluczył liderkę opozycji Marię Corinę Machado ze stanowiska lidera.

„Wśród społeczeństwa pojawia się wiele pytań dotyczących najbliższej przyszłości.”

Cała społeczność katolicka, podobnie jak reszta kraju, odczuwa w tej chwili „napięty spokój”. „Wśród społeczeństwa pojawia się wiele pytań dotyczących najbliższej przyszłości” – mówi.

W dniu interwencji wojskowej, po południu, ludzie wyszli na ulice i do supermarketów, aby zaopatrzyć się w prowiant, ale od niedzieli „ruch samochodowy i prace są stopniowo wznawiane” – twierdzi.

Zanim wiceprezydent Delcy Rodríguez, która zaapelowała o współpracę z Waszyngtonem, objęła w poniedziałek urząd pełniącego obowiązki prezydenta przed nowym Zgromadzeniem Narodowym zgodnie z zarządzeniem Sądu Najwyższego, biskupi wenezuelscy wydali oświadczenie, aby wyrazić bliskość i wsparcie dla narodu wenezuelskiego.

„Wiara daje nam powody, by przetrwać te trudne czasy, ufając miłości Boga”.

W ich modlitwach, wyjaśnia biskup Zarate, uczestniczą również „rodziny tych, którzy zostali ranni lub zginęli”. „Wszystkim im mówimy, iż wiara daje nam powody, by przetrwać te trudne chwile z ufnością w Bożą miłość, siłą i nadzieją” – zapewnia.

Kolejnym problemem jest 7,9 mln Wenezuelczyków, którzy, jak wynika z danych UNHCR, opuścili swój kraj w poszukiwaniu ochrony i lepszego życia.

„My, biskupi wenezuelscy, wielokrotnie zabieraliśmy głos w sprawie migracji milionów naszych rodaków do innych krajów. Jest to dla nas powód do niepokoju, zwłaszcza iż w ostatnim czasie opracowano polityki publiczne, które znacząco na nich wpływają” – wyjaśnia.

Pomimo tych rozważań, przewodniczący wenezuelskich biskupów woli nie wydawać oficjalnego oświadczenia na temat sytuacji politycznej, dopóki nie uzyska się „jasniejszego” obrazu.

„My, biskupi, stale monitorujemy i rozeznajemy te kwestie, w duchu wiary i w atmosferze modlitwy, kierując się fundamentalnymi zasadami społecznej nauki Kościoła. Kiedy uzyskamy pełniejsze i dokładniejsze zrozumienie, będziemy mogli je skomentować” – dodaje.

W każdym razie przewiduje, iż wizja Kościoła uwzględnia prośbę Papieża o „zagwarantowanie suwerenności narodowej” w kraju.

słowa kluczowe: Jesús González de Zárate, Konferencja Episkopatu Wenezueli, Wenezuela, interwencja, Donald Trump, Kościół Katolicki, kryzys, wojna, Maduro,

Idź do oryginalnego materiału