Około 400 Polaków zamieszkałych w Niemczech wzięło udział w „Uwielbieniu na Renie”. Rejs stał się przestrzenią modlitwy, muzyki, Eucharystii i spotkania wspólnot działających przy Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech.
Więcej artykułów znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: odnowa.dePhoto credit: odnowa.de
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Ren łączy nie tylko miasta i państwa. Tym razem połączył Polaków zamieszkałych w Niemczech. Około 400 osób wzięło udział w „Uwielbieniu na Renie” – wyjątkowym rejsie, który stał się przestrzenią modlitwy, muzyki, Eucharystii i spotkania wspólnot.
Na pokładzie statku spotkali się przedstawiciele polskich środowisk katolickich działających w Niemczech. Był śpiew, wspólna modlitwa, chwile ciszy i rozmowy. Wszystko po to, by na chwilę zatrzymać się w codzienności i spojrzeć na nią z perspektywy wiary.
– My tak mało żyjemy uwielbieniem. Wszystko, co widzimy dookoła, wydaje nam się normalne, a tu nagle odkrywamy, iż to wszystko jest darem Bożym – mówił Piotr Jessusek, organizator wydarzenia.
Dla uczestników rejs był także doświadczeniem jedności. Wielu z nich na co dzień żyje w różnych miastach i należy do różnych wspólnot. Tego dnia spotkali się razem.
– Kiedy wszyscy ludzie się modlą, raduje moje serce, iż jesteśmy w jednej wierze, jednomyślni – podkreślała Magdalena Kowalczuk, uczestniczka „Uwielbienia na Renie”.
Centralnym punktem spotkania była Eucharystia, której przewodniczył ks. Michał Wilkosz, rektor Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech. W wydarzeniu uczestniczył także ks. Tomasz Frączek, sekretarz PMK.
Hasłem tegorocznego spotkania były słowa Psalmu 9: „Chwalić Cię będę, Panie, całym sercem moim”.
„Uwielbienie na Renie” pokazało, iż polskie wspólnoty katolickie w Niemczech pozostają aktywne i potrafią tworzyć przestrzeń żywej wiary także poza granicami kraju. Rejs zakończył się, ale dla wielu uczestników najważniejsze było to, co wydarzyło się między nimi: wspólna modlitwa, spotkanie i poczucie, iż mimo emigracji przez cały czas tworzą jeden Kościół.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

29 minut temu














