Papież Leon stał się viralem po tym, jak otrzymał „ulubione słodycze na Ziemi” podczas jazdy papamobilem

1 dzień temu

Papież Leon XIV przejeżdżał przez plac Świętego Piotra, zaszczycając zgromadzonych swoją obecnością, gdy otrzymał niespodziewany prezent — gigantyczną lalkę Peep — a słodki filmik stał się viralem.

Ashley Diaz i jej troje rodzeństwa obejrzeli wywiad z bratem Leo, Johnem Prevostem, w którym wyjawił, iż wielkanocne cukierki o smaku pianek marshmallow są „ulubionymi cukierkami na ziemi” Jego Świątobliwości. Kiedy więc kilka tygodni temu rodzina odwiedziła Włochy, gdzie ich siostra miała się niedługo zaręczyć, postanowili przywieźć papieżowi zrobioną na drutach robótkę i modlić się o możliwość wręczenia jej papieżowi.

„Nie byłam pewna, jak nam się to uda… Byłam bardzo zdenerwowana, ale wiedziałam, iż Niebo jest po naszej stronie” – powiedziała Diaz w klipie na Instagramie, który obejrzało ponad 730 000 osób.

„Myśleliśmy o tym, żeby dać mu piankę Peep, ale potem moja siostra powiedziała: ‘Chcę, żeby miał coś bardziej konkretnego, co będzie mógł mieć przy sobie przez cały czas’” – powiedziała Diaz w wywiadzie dla The Post. Rodzina z Georgii poprosiła córkę przyjaciela o zrobienie na szydełku wełnianego peepa. „Włożyła mu na głowę małą mitrę, więc nazywaliśmy go „Papieskim Pipkiem”” – powiedziała ze śmiechem. „Zwiedził z nami całą Europę”.

Gdy grupa dotarła do Włoch, następnego ranka postanowili wstać o 4:30, aby znaleźć się w pierwszym rzędzie w Watykanie. Papież Leon pojawił się na swoim papamobile o godz. 10 rano

„Po pierwsze, samo wzruszenie związane z jego widokiem. Zwłaszcza jako papieża Ameryki, było to dla nas niezwykle wzruszające, ponieważ mówi po angielsku i to perfekcyjnie, więc można się z nim jeszcze bardziej utożsamić” – wspominał Diaz.

Kiedy papież Leon przeciskał się przez rzędy ludzi, rodzina zaczęła się niepokoić, iż choćby ich nie zauważy. „Więc w końcu zaczęliśmy gorączkowo krzyczeć: ‘Papieżu Leonie, mamy dla ciebie Peep!’”

„I odwrócił się! I powiedział: »Wielki Peep! Udało ci się?«” Następnie jej brat przekazał „Pope Peep” ochroniarzowi, który wręczył go papieżowi Leonowi, który uniósł go w stronę tłumu i pokazał kciuk w górę.

„To, co najbardziej poruszyło mnie i moje rodzeństwo, to to, iż tak, to jest Papież, Ojciec Święty i tak dalej, ale on wydawał się taki sympatyczny i taki normalny. I był tak podekscytowany małym Papieżem Peepem” – zachwycał się Diaz.

Idź do oryginalnego materiału