„W każdej sytuacji Jezus nas nie opuszcza, jeżeli z pokorą przyjmiemy Go do łodzi naszego życia” – zapewnił Leon
XIV.Papież nawiązał do Ewangelii dnia mówiącej o Jezusie, który przyszedł do uczniów pośród burzy, krocząc po wodzie Jeziora Galilejskiego (por. Mt 14,22-33). Leon XIV przypomniał, iż apostołowie po doświadczeniu sukcesu, kiedy byli uczestnikami cudownego znaku rozmnożenia chlebów i ryb, „teraz stają bezradni i przerażeni wobec groźby fal i przeciwnego wiatru”.Po przybyciu Jezusa wszystko się zmieniło. Święty Piotr był choćby w stanie uczynić kilka kroków po falach w stronę Mistrza, ale potem ogarnął go lęk i zaczął tonąć. Jezus go uratował. Po wejściu Chrystusa do łodzi burza ustała, a uczniowie wyznali wiarę w to, iż Jezus jest Synem Boż
ym.Papież podkreślił, iż apostołowie właśnie w doświadczeniu własnej słabości rozpoznali obecność Boga, choć niedawno byli świadkami cudu rozmnożenia chlebów i ryb, co wydawało się sukcesem w oczach ludzi. Jednak dopiero doświadczając porażki, „mogli naprawdę otworzyć oczy i serce na Jego bliskość, odnajdując pokój choćby pośród burzy”.Papież przypomniał słowa Jezusa, który na kartach Ewangelii zachęca uczniów do wiary przenoszącej góry. Wskazał, iż „pokój Chrystusa, który wcześniej modlił się na górze, dotarł do nich pośród szalejących wód”.