Nie kompromituj Ewangelii. Lekcja bezwarunkowego zaufania

2 godzin temu

„Nie możemy żyć tak, jakby Bóg nie istniał, a jednocześnie oczekiwać Jego błogosławieństwa” – mówiła Matka Angelika. Dzisiejsza Ewangelia wzywa nas do porzucenia duchowej połowiczności. Dowiedz się, co symbolizują Twoje „sieci” i dlaczego Chrystus nie chce od nas poprawy przed przyjściem do Niego, ale oferuje przemianę, gdy tylko zdecydujemy się zrobić pierwszy krok.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: EWTN Polska/ ks. Piotr Wiśniowski
Photo credit:
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

„Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie” (Mt 4,17).
To pierwsze publiczne słowa Jezusa zapisane w dzisiejszej Ewangelii nie są ani teorią, ani poetycką metaforą. Są wezwaniem pilnym, mocnym, skierowanym do konkretnych ludzi żyjących w konkretnym czasie. I są skierowane również do nas – tu i teraz.

Ewangelista Mateusz mówi nam, iż Jezus rozpoczyna swoją działalność w Galilei, „krainie pogan”, w miejscu naznaczonym politycznym uciskiem, duchowym zamętem i ludzką biedą. To właśnie tam – nie w centrum religijnej elity, nie w bezpiecznych murach Jerozolimy – rozbrzmiewa światło. „Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie” (Mt 4,16). Bóg zawsze przychodzi najpierw tam, gdzie jest najciemniej.

To niezwykle ważne przesłanie na nasze czasy. Wielu ludzi mówi dziś: „świat jest zbyt zepsuty”, „Kościół ma za trudne czasy”, „nie da się już głosić Ewangelii”. A tymczasem Jezus właśnie wtedy zaczyna. Nie czeka, aż warunki będą idealne. On wchodzi w mrok i zapala światło. Tak rodzi się Ewangelia. Tak rodzi się Kościół.

Centralnym słowem dzisiejszej Ewangelii jest nawrócenie. Nie jako hasło moralne, ale jako zmiana kierunku życia. Nawrócenie to decyzja: odwracam się od siebie samego i zwracam się ku Bogu. Matka Angelika, klaryska – opatrznościowa założycielka naszej telewizji EWTN mówiła z adekwatną sobie prostotą i mocą: „Nie możemy żyć tak, jakby Bóg nie istniał, a jednocześnie oczekiwać Jego błogosławieństwa”. Wielki dramat współczesnego człowieka polega na tym, iż chce owoców Ewangelii bez życia Ewangelią.

Jezus nie zaczyna od potępienia. On zaczyna od zaproszenia. Ale to zaproszenie jest radykalne. Widzimy to w scenie powołania pierwszych uczniów. Szymon i Andrzej, Jakub i Jan – zwyczajni ludzie, rybacy, zanurzeni w codzienności swojej pracy. Jezus mówi jedno zdanie: „Pójdźcie za Mną”. I Ewangelia dodaje: „Oni natychmiast zostawili sieci”. Natychmiast. Bez negocjacji. Bez warunków.

To słowo „natychmiast” powinno nami wstrząsnąć. My często mówimy Jezusowi: „Pójdę za Tobą, ale najpierw…”, „Zaufam Ci, ale tylko do pewnej granicy…”, „Oddam Ci swoje życie, ale…”. Tymczasem święci pokazują inną drogę. Św. Franciszek z Asyżu zrozumiał, iż nie można iść za Chrystusem połowicznie, ale tylko na serio i do końca. Św. Jan Paweł II wołał: „Chrystus nie odbiera niczego – On daje wszystko”.

Zostawienie sieci to symbol. Sieci to nie tylko grzechy. To także nasze przywiązania, lęki, fałszywe bezpieczeństwa, plany bez Boga. Jezus nie mówi: „Najpierw się poprawcie”. On mówi: „Pójdźcie za Mną – a Ja was przemienię”. To ogromna nadzieja. Bo to nie my zbawiamy siebie. To On nas prowadzi.

Ewangelia kończy się obrazem Jezusa, który naucza, głosi Ewangelię Królestwa i uzdrawia wszelkie choroby i słabości. To pełny obraz misji Kościoła. Prawda, miłosierdzie i uzdrowienie. Bez redukcji. Bez kompromisów. Matka Angelika powtarzała: „Nie kompromituj Ewangelii, aby była łatwiejsza do przyjęcia. Głoś ją taką, jaka jest – a Bóg zajmie się resztą”.

EWTN powstało właśnie z tej wiary. Wiary ubogiej i trochę szalonej mniszki. Z jej przekonania, iż świat potrzebuje nie rozmytej Ewangelii, ale światła. Że media mogą być narzędziem ewangelizacji, jeżeli są zakorzenione w prawdzie i modlitwie. Matka Angelika nie miała pieniędzy, zaplecza ani ludzkich gwarancji. Miała różaniec, Eucharystię i absolutne zaufanie Bogu. I to wystarczyło.

Dzisiejsza Ewangelia stawia przed nami pytanie o nasze osobiste „pójdź za Mną”. Każdy z nas ma swoje sieci. Każdy z nas słyszy głos Jezusa. Królestwo Boże jest blisko – nie jako abstrakcja, ale jako Osoba. Chrystus żywy, obecny, działający.
Niech ta Niedziela umocni nas w decyzji, by iść za Nim bez lęku. Bo tam, gdzie Jezus jest przyjęty, tam ciemność nie ma ostatniego słowa. Tam rodzi się światło, które prowadzi do życia.

słowa kluczowe: nawrócenie, Jezus Chrystus, Ewangelia, Matka Angelika, EWTN, powołanie uczniów, wiara, światło w ciemności, pójście za Jezusem, porzucenie sieci, kazanie księdza Piotra

Idź do oryginalnego materiału