Armenia, Sewan, Klasztor | Zdjęcie: IrinaGRANICA ARMENII Z IRANEM – Kościoły i organizacje humanitarne w Armenii przygotowują się na możliwość przekroczenia granicy przez tysiące irańskich uchodźców. Operation Blessing CBN, wraz z ormiańskimi i irańskimi chrześcijanami, przygotowuje się do pomocy każdemu, kto ucieka przed przemocą.
W małym kościele w Armenii, w sali rozbrzmiewają dźwięki perskiego nabożeństwa. Ta wspólnota różni się od większości kościołów w kraju. Każdy z nich to uchodźca z Iranu, mężczyzna i kobieta, którzy uciekli przed prześladowaniami i znaleźli schronienie za granicą.
Teraz wielu w tym kościele z niepokojem obserwuje sytuację, martwiąc się o członków rodziny, którzy przez cały czas są uwięzieni w kraju.
Irańska chrześcijanka imieniem Neli powiedziała: „Kiedy ogarnia mnie niepokój, nieustannie się modlę i wierzę, iż nad moją rodziną jest potężna ręka Boga”.
Gdy wojna pochłania ich ojczyznę, modlitwy te nabierają jeszcze większej pilności.
„Niech Bóg naprawdę nam pomoże i niech Iran zostanie oczyszczony z Islamskiej Republiki, a korzenie ich ucisku i tyranii niech zostaną wyrwane z mojego kraju” – modliła się Esther, inna irańska chrześcijanka.
Neli została chrześcijanką po tym, jak ujrzała Jezusa we śnie. Mówi, iż jej wiara daje jej oparcie, gdy śledzi wiadomości z ojczyzny. Podjęliśmy środki ostrożności, aby chronić jej tożsamość.
„Bóg jest wierny obietnicom, które dał mi w moim życiu, więc ponieważ widziałam już wcześniej, iż jest wierny, to właśnie pomaga mi przetrwać każdy dzień” – powiedziała.
Inni obecni tutaj opisują represje, które zmusiły ich już wcześniej do opuszczenia Iranu.
Esther powiedziała: „Islamska Republika jest bardzo, bardzo okrutna i znosimy to od 47 lat, nigdy nie wyobrażając sobie, iż kiedykolwiek się jej pozbędziemy”.
Mimo to wielu odczuwa złożoną mieszaninę żalu i nadziei.
Neli powiedziała: „To paradoks, bo jednocześnie jestem smutna i szczęśliwa. Smutna, ponieważ tak wielu moich przyjaciół ginie na ulicach swoich miast, ale szczęśliwa, ponieważ przyszła obca siła, aby nam pomóc”.
W miarę jak wojna się nasila, ormiańskie kościoły i organizacje humanitarne, takie jak Operation Blessing, przygotowują się na to, co może nastąpić dalej.
Samson Mkrtchyan z Bethel Church powiedział: „Widzimy sytuację, ona przechodzi na inny poziom, więc musimy być przygotowani”.
Mkrtchyan, wieloletni ormiański pastor, współpracuje z Operation Blessing przy kompletowaniu zestawów higienicznych, paczek żywnościowych i materiałów ratunkowych na wypadek, gdyby przez granicę zaczęły przechodzić duże liczby ludzi.
Diego Traverso z Operation Blessing Disaster Relief powiedział: „Orphan’s Promise od dawna utrzymuje relację z pastorem Samsonem i jego kościołem, pracując w tym regionie przez wiele lat, a teraz uruchamiamy to partnerstwo, aby wspólnie zająć się potencjalną falą uchodźców napływających z Iranu”.
W weekend dołączyli ormiańscy chrześcijańscy wolontariusze, układając pudło za pudłem z pomocą humanitarną. Mkrtchyan ma armię wolontariuszy gotowych do działania w każdej chwili.
„Są gotowi pomagać 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, nie tylko tutaj (w stolicy), ale także na granicy” – powiedział Mkrtchyan.
Część pudeł z pomocą została dostarczona do tej niewielkiej irańskiej wspólnoty, która spotyka się w Erywaniu.
Dla tych wierzących wojna to coś więcej niż kryzys geopolityczny. To sprawa osobista. Ich rodziny wciąż są w Iranie. Ich ojczyzna pogrążona jest w chaosie. Ale tutaj, w Armenii, modlą się nie tylko o pokój, ale także o wolność, która – jak mają nadzieję – pewnego dnia pozwoli im wrócić do domu.
Neli powiedziała: „Moim marzeniem jest to, abyśmy mogli wielbić Boga w wolnym Iranie i głosić ludziom prawdziwego Boga. To jest marzenie, które wszyscy my, słudzy wypędzeni z Iranu, nosimy w naszych sercach”.
Autor: George Thomas
Źródło: CBN News














