Blisko 400 uczestników, modlitwa, warsztaty i niesamowita energia wspólnoty. W cieniu krzyża i pod czujnym okiem duszpasterzy, młodzi ludzie z Polski, Ukrainy i Mołdawii wspólnie odkrywali ogrom łaski podczas tegorocznych Sercańskich Dni Młodych. Pliszczyn znów zamienił się w „radosny ul”, udowadniając, iż młode pokolenie pragnie autentycznych relacji i żywego Boga.
Więcej artykułów znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: sercanskie.plPhoto credit: Sercańskie Dni Młodych/Magdalena Nazimek, Michał Stelmach, Maciej Sokaluk
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Radosny ul wiary
Kiedy przekracza się próg tego miejsca podczas Sercańskich Dni Młodych (SDM), uderza przede wszystkim gwar rozmów i śmiech. Nikt tu nie jest anonimowy. W tym roku ta wyjątkowa atmosfera przyciągnęła niemal 400 uczestników. Wspierała ich 70-osobowa kadra i tylu samo wolontariuszy.
Na rekolekcje zjechali przedstawiciele parafii z całej Polski, a także 20-osobowa grupa z Żółkwi (Ukraina) oraz młodzież z naddniestrzańskiej Mołdawii.
Wielość darów, jedno Źródło
Hasłem 32. edycji spotkania było słowo „Obdarowani”. Stało się ono kluczem do refleksji nad sakramentami, szczególnie chrztem i Eucharystią, które wypływają z przebitego Serca Jezusa.
Tę prawdę młodzi odkrywali na wielu płaszczyznach – od duchowej po bardzo praktyczną. Program wypełniły m.in.:
- warsztaty muzyczne (ukulele, bębny, wokal),
- zajęcia taneczne, fryzjerskie i psychologiczne,
- spotkania panelowe, m.in. „Bóg, seksualność i ja”,
- wyzwania sportowe (Runmagedon, turnieje siatkówki oraz kultowy mecz „Księża kontra reszta świata”).
„Dlatego jestem sercaninem, bo tu przyjeżdżałem. Pod hasłem Obdarowani odkrywam, iż jestem darem Pana Boga, moje życie jest darem od Boga, moi najbliżsi, rodzina, w tym też rodzina zakonna są darem.”
ks. Adam Pawlak SCJTowarzyszyć, słuchać, nie udawać
SDM to unikalna przestrzeń spotkania. Znika dystans, a rodzi się relacja. Ks. Mariusz Wrzesiński SCJ podkreśla, iż duszpasterstwo polega przede wszystkim na autentycznej obecności: wspólnym obieraniu ziemniaków, robieniu kanapek, rozmowach w przerwach, a przede wszystkim – na modlitwie. To wymaga sztuki uważnego słuchania, bo każdy z tych młodych ludzi nosi w sobie własną opowieść.
Głód żywego Boga
Kulminacyjnym momentem 32. SDM-u była ostatnia adoracja z nabożeństwem dziękczynnym. Rozważania ks. Łukasza Grzejdy SCJ i piękna oprawa muzyczna sprawiły, iż spotkanie z żywym Bogiem na długo zapadnie w pamięć. Widok młodych ludzi padających na kolana, bez wstydu uwielbiających Stwórcę, to dowód, jak bardzo to pokolenie jest spragnione duchowej głębi.
Zmienna aura – upały przeplatające się z ulewami i chłodem – nie zdołała ugasić entuzjazmu. 32. Sercańskie Dni Młodych przeszły do historii. Kolejna edycja za rok w Pliszczynie – warto tam być!
ZOBACZ RÓWNIEŻ:

1 godzina temu















