Łódź służąca jako ambulans? Bp Ochlak o posłudze na Madagaskarze

1 godzina temu

„Jest bardzo duża umieralność, zwłaszcza kobiet w stanie błogosławionym” – zaznaczył na konferencji prasowej bp Marek Ochlak OMI, ordynariusz diecezji Fenoarivo Atsinanana na Madagaskarze.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: EWTN Polska | 7 czerwca 2026 |
Photo credit: BP KEP
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

19 lipca rozpoczynamy XXVII Ogólnopolski Tygodzień św. Krzysztofa i Akcję św. Krzysztof – 1 gr za 1 km na środki transportu dla misjonarzy. Z tej okazji w sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski odbyła się konferencja prasowa. Podczas konferencji został poruszony również temat najniebezpieczniejszych dni i sytuacji na polskich drogach, a także o tym jak można pomóc i jak są wykorzystywane pieniądze. Wsparcie zostaje odwzajemnione, ponieważ „Misjonarze pamiętają o was w modlitwie, kiedy prowadzą samochód podczas wielogodzinnych podróży” – zapewnił bp Marek Ochlak.

Sytuacja kobiet jest trudna również w Republice Środkowoafrykańskiej. Tam posługuje s. Renata Grzegorczyk ze Zgromadzenia Służebnic Matki Dobrego Pasterza. Przyznała, iż pasterzanki opiekują się zwłaszcza młodymi, samotnymi matkami. Posługa jest niezwykle ważna, ponieważ te kobiety często stają przed wyborem, czy pozostać w domu z partnerem, czy urodzić dziecko. Siostry nie tylko pomagają w nakarmieniu i wychowaniu dzieci, ale również w daniu im zawodu. Prowadzą kursy krawieckie dla młodych matek, aby stały się samodzielne. Praca to także poczucie godności.

Realne wsparcie w niesieniu Chrystusa

Tydzień św. Krzysztofa przypada na 19-26 lipca i będzie się odbywać pod hasłem „Uczniowie-misjonarze światłem świata na drogach”. „Pomagamy misjonarzom, aby oni mogli pomagać innym. My dajemy narzędzia. Umożliwiamy im pomoc” – podkreślił ks. Jerzy Kraśnicki, dyrektor MIVA Polska.

„Ci wszyscy, którzy myślą o misjonarzach, myślą o ich bezpieczeństwie” – podkreślił bp Ochlak. Dodał, iż kiedy misjonarz wymienia samochód, łódkę czy motor działa dużo efektywniej. Przyznał, iż „drogi na Madagaskarze są bardzo trudne, ale ludzie, do których docieramy są godni tego, aby do nich dotrzeć”.

Dzięki temu, iż siostry mają motor, mogą gwałtownie dowieźć lub dostarczyć leki potrzebne chorym. „Nie mamy żadnych dochodów na Madagaskarze, pracujemy za darmo i wszystko co możemy zrobić jest dzięki darczyńcom z Polski” – przyznała Renata Grzegorczyk.

Ksiądz Kraśnicki poinformował, iż w 2025 roku zostało zakupionych łącznie 1112 różnych pojazdów na misje w ramach 130 projektów w 36 krajach świata. W tej liczbie znalazło się 70 samochodów, kilkadziesiąt motocykli, kilka łodzi motorowych, setki rowerów dla katechistów oraz uczniów w Afryce, a także wózków dla niepełnosprawnych, busy do szkół misyjnych, 2 ambulanse.

„Było to możliwe dzięki wpłatom z ofiar zebranych przy święceniu pojazdów” – zauważył. „Reszta to były wpłaty od darczyńców indywidualnych i innych, ok. 40 proc. funduszy MIVA” – dopowiedział.

Misjonarze to córki i synowie naszej ziemi

Ks. Łukasz Zygmunt, delegat Biskupa ds. Misji w diecezji kieleckiej i dyrektor diecezjalny Papieskich Dzieł Misyjnych, podkreślił, iż „misjonarze to są córki i synowie naszej ziemi, bo wywodzą się z naszych parafii”. „Poprzez parafie rodzą się te wielkie dzieła, o których tu mówimy” – wskazał. Dodał, iż priorytetem życia parafialnego jest modlitwa. „Kiedy na parafii modlimy się za naszych misjonarzy i misjonarki to oni czują naszą więź z nimi” – zaznaczył.

Ksiądz Zygmunt ocenił, iż MIVA Polska jest bardzo przejrzystą organizacją. „Te projekty są realizowane. Nasi misjonarze z diecezji kieleckiej w większej lub mniejszej mierze otrzymali wsparcie” – zaznaczył. Duchowny zaprosił także do Miechowa na zakończenie obchodów Tygodnia św. Krzysztofa, które odbędzie się w niedzielę 26 lipca.

Najniebezpieczniejszy miesiąc na drogach

Tomasz Matuszewski, sekretarz Mazowieckiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, przypomniał iż śmiertelność na polskich drogach jest niższa, ale wciąż nie jest bezpiecznie. Wskazał, iż wskaźnik śmiertelności na polskich drogach, który w 1991 wynosił 7900 osób śmiertelnych, w 2025 roku wynosi 1060 ofiar śmiertelnych.

Jednak tragedie zmieniają swój charakter, ponieważ dzięki coraz bezpieczniejszym samochodom osoby po wypadkach stają się osobami niepełnosprawnymi. „Jest tutaj potrzebna dość mocna fundamentalna podstawa etyczna, religijna i ludzka” – podkreślił.

Tomasz Matuszewski wskazał, iż najwięcej wypadków jest w sierpniu, zaś najniebezpieczniejszym dniem jest piątek. Natomiast codziennie najniebezpieczniejszą godziną jest czas powrotów z pracy – między 16 a 17.

Tracimy czujność również z powodu dobrych warunków drogi. Przyznał, iż najniebezpieczniejszy jest prosty odcinek drogi poza terenem zabudowanym i słoneczny dzień. Wyjaśnił, iż w 80 proc. wypadki są z winy człowieka.

Zatem dobry rozwój technologii nie wystarcza. Potrzebna jest etyczna, czy religijna motywacja do prawidłowych zachowań drogowych. „Generalnie chodzi o szacunek dla drugiego człowieka, dla jego zdrowia i życia” – stwierdził. Zaapelował również o mniejszą agresję na drodze.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Przedpremierowe pokazy w ramach lata z Rafaelem!
Idź do oryginalnego materiału