Gdzie czytać – przewodnik subiektywny. Jestem nieuleczalnie związany z papierem
Zdjęcie: Opoka
Chętnie wróciłem po latach do mojego ulubionego i niestarzejącego się G.K. Chestertona. Ale, niespodzianka, odkryłem pewien dysonans pomiędzy zabawną formą jego publicystyki a nastrojem wielkopostnym. Koniec końców ściągnąłem z półki „Smutek” Lewisa – pisze Sławomir Zatwardnicki.

17 godzin temu
















