Dwa lata po powodzi na Dolnym Śląsku wciąż są domy, w których remonty stanęły na etapie zniszczonych tynków. Wielu poszkodowanych utknęło: jednym brakuje oszczędności, żeby np. wyposażyć gospodarstwa domowe. Inni nie mają sił i zdolności organizacyjnych, by przeprowadzić generalny remont czy zapłacić ogromne rachunki np. za osuszanie mieszkań.
Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: Caritas PolskaPhoto credit: Caritas Polska
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Mimo upływu dwóch lat, setki rodzin na Dolnym Śląsku wciąż nie może zapomnieć o dramacie powodzi. Caritas wciąż przychodzi z pomocą materialną i psychiczną. Tylko w tym roku organizacja pomogła wyremontować i wyposażyć kilkaset domów należących do osób, które nie były w stanie zrobić tego samodzielnie. o ile ktoś myśli, iż to kwestia nieporadności pojedynczych osób, to warto zaznaczyć, iż z problemem nie radzą sobie również instytucje państwowe.
„Do dziś dostajemy prośby np. ze szkół na terenach powodziowych, które poradziły sobie z remontem, ale nie są już w stanie w pełni wyposażyć placówek. Niektórym szkołom dopiero niedawno udało się np. odbudować sale gimnastyczne czy oddać do użytku toalety. Staramy się wygospodarować fundusze na wyposażenie, meble czy materiały edukacyjne i przybory szkolne dla tych placówek” – dodaje Małgorzata Jarosz-Jarszewska, zastępca dyrektora Caritas Polska.
Pomoc finansowa i organizacyjna




Od czasu powodzi Caritas w Polsce przekazała 72 mln zł na pomoc poszkodowanym. Wsparcie otrzymało ponad 11 tys. gospodarstw domowych. Środki zostały wydane na remonty, opał i wyposażenie, ale też na stypendia dla dzieci z terenów powodziowych, obozy wytchnieniowe oraz szkolenia dla pracowników i wolontariuszy Caritas diecezjalnych z zakresu pierwszej pomocy oraz zarządzania w sytuacjach kryzysowych. Tylko w 2026 r. Caritas zrefinansowała pomoc w 443 gospodarstwach domowych, zamieszkanych głównie przez osoby starsze i schorowane.
Skutki powodzi uderzają też w najmłodszych. Rodzice przeznaczyli na ratowanie fundamentów, osuszanie i walkę z wilgocią każdą złotówkę. To często wiązało się z ograniczeniem możliwości edukacyjnych dzieci, dlatego od stycznia 2026 r. 423 dzieci objęto programem stypendialnym „Skrzydła”. W bieżącym roku szkolnym przyznano kolejne 528 stypendia socjalne, czyli takie, które mają zapobiegać wykluczeniu. Aby odpocząć od traumy powodziowej, 627 dzieci skorzystało z pobytów wytchnieniowych organizowanych przez Caritas.
„To nie luksus, tylko koło ratunkowe. Przeżycie takiej katastrofy, jak powódź, która nawiedziła południe Polski w 2024 r., to traumatyczne doświadczenie, z którym jedni umieją sobie poradzić, a inni potrzebują czasu i pomocy, także psychologicznej, by poczuć się znów bezpiecznie. I taką pomoc oferujemy w czasie pobytów wytchnieniowych” – dodaje Małgorzata Jarosz-Jarszewska.
Gotowi na kryzys
Skuteczna pomoc humanitarna wymaga nie tylko reakcji w sytuacji zagrożenia, ale przede wszystkim systemowej prewencji i profesjonalizacji struktur operacyjnych. W ramach programu „Gotowi na kryzys” Caritas realizuje kompleksowy model budowania odporności lokalnej. Diecezje zaopatrzyły się w specjalistyczny sprzęt interwencyjny – np. agregaty prądotwórcze i kuchnie polowe – który, zmagazynowany w punktach strategicznych, stanowi podstawę reagowania kryzysowego.
Doświadczenia z dotychczasowych akcji powodziowych stały się fundamentem do weryfikacji procedur zarządzania kryzysowego. Pozwoliły także na profesjonalne przygotowanie kadry i wolontariuszy oraz przełożenie wiedzy teoretycznej na kompetencje operacyjne. W ramach przygotowania przeprowadzono m.in. szkolenia z pierwszej pomocy oraz szkolenia z zakresu oceny zagrożenia powodziowego i strategii ochrony. Działania te przyczyniły się do zbudowania sieci zespołów w Caritas diecezjalnych, przygotowanych do natychmiastowego działania.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:

22 minut temu






.webp)










