Dwa lata po kataklizmie Caritas wciąż pomaga

57 minut temu
Środki zostały wydane na remonty, opał i wyposażenie, ale też na stypendia dla dzieci z terenów powodziowych i obozy wytchnieniowe oraz szkolenia dla pracowników i wolontariuszy Caritas diecezjalnych z zakresu pierwszej pomocy oraz zarządzania w sytuacjach kryzysowych.Pomoc nie powinna się kończyć w dniu, gdy światła kamer gasną, a sztaby kryzysowe ogłaszają koniec pracy. Dwa lata po powodzi na Dolnym Śląsku wciąż są domy, w których remonty stanęły na etapie zniszczonych tynków. Wielu poszkodowanych utknęło: jednym brakuje oszczędności, żeby np. wyposażyć gospodarstwa domowe. Inni nie mają sił i zdolności organizacyjnych, by przeprowadzić generalny remont czy zapłacić ogromne rachunki np. za osuszanie mieszkań. Część środków została przeznaczona na zakup opału lub pokrycie rachunków za prąd czy gaz. Tylko w 2026 r. Caritas zrefinansowała pomoc w 443 gospodarstwach domowych, zamieszkanych głównie przez osoby starsze i schorowane.– Do dziś dostajemy prośby np. ze szkół na terenach powodziowych, które poradziły sobie z remontem, ale nie są już w stanie w pełni wyposażyć placówek. Niektórym szkołom dopiero niedawno udało się np. odbudować sale gimnastyczne czy oddać do użytku toalety. Staramy się wygospodarować fundusze na wyposażenie, meble czy materiały edukacyjne i przybory szkolne dla tych placówek – wyjaśnia Małgorzata Jarosz-Jarszewska, zastępca dyrektora Caritas Polska.Skutki powodzi uderzają też w najmłodszych. Rodzice przeznaczyli na ratowanie fundamentów, osuszanie i walkę z wilgocią każdą złotówkę. To często wiązało się z ograniczeniem możliwości edukacyjnych dzieci. Od stycznia 2026 r. (podobnie jak w 20205 r.), 423 dzieci objęto programem stypendialnym „Skrzydła”. W bieżącym roku szkolnym przyznano kolejne 528 stypendia socjalne, czyli takie, które mają zapobiegać wykluczeniu. Aby odpocząć od traumy powodziowej, 627 dzieci skorzystało z pobytów wytchnieniowych organizowanych przez Caritas.– To nie luksus, tylko koło ratunkowe. Przeżycie takiej katastrofy jak powódź to traumatyczne doświadczenie, z którym jedni umieją sobie poradzić, a inni potrzebują czasu i pomocy, także psychologicznej, by poczuć się znów bezpiecznie. I taką pomoc oferujemy w czasie pobytów wytchnieniowych – dodaje Małgorzata Jarosz-Jarszewska.Skuteczna pomoc humanitarna wymaga nie tylko reakcji w sytuacji zagrożenia, ale przede wszystkim systemowej prewencji i profesjonalizacji struktur operacyjnych. W ramach programu „Gotowi na kryzys” Caritas realizuje kompleksowy model budowania odporności lokalnej. Diecezje zaopatrzyły się w specjalistyczny sprzęt interwencyjny – np. agregaty prądotwórcze i kuchnie polowe – który, zmagazynowany w punktach strategicznych, stanowi podstawę reagowania kryzysowego.Doświadczenia z dotychczasowych akcji powodziowych stały się fundamentem do weryfikacji procedur zarządzania kryzysowego. Pozwoliły także na profesjonalne przygotowanie kadry i wolontariuszy oraz przełożenie wiedzy teoretycznej na kompetencje operacyjne. W ramach przygotowania przeprowadzono m.in. szkolenia z pierwszej pomocy oraz szkolenia z zakresu oceny zagrożenia powodziowego i strategii ochrony. Działania te przyczyniły się do zbudowania sieci zespołów w Caritas diecezjalnych, przygotowanych do natychmiastowego działania.
Idź do oryginalnego materiału