Bydgoszcz: Po ponad 100 latach dzwony kościoła Świętej Trójcy mają zamilknąć

1 godzina temu

Przez ponad wiek obwieszczały Mszę Świętą, towarzyszyły ślubom i żegnały zmarłych. Dziś dzwony kościoła Świętej Trójcy w Bydgoszczy mają zamilknąć. Czy współczesna przestrzeń miejska zamyka się na żywą tradycję wiary i chrześcijańską tożsamość?

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: niedziela.pl
Photo credit: Mariusz Guć, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

Jak podaje portal niedziela.pl władze miejskie uznały liturgiczny dźwięku za „przekroczenie norm hałasu”. Władze lokalne sprowadzają modlitewne wezwanie dzwonów wyłącznie do czysto technicznych wskaźników decybeli i norm środowiskowych. Ta kontrowersyjna sytuacja wywołała ogromne poruszenie wśród wiernych, dla których dźwięk dzwonnicy od pokoleń stanowił serce lokalnej wspólnoty.

Jak czytamy w informacji opublikowanej na stronie internetowej parafii:

„Z wielkim smutkiem przyjmujemy informację z Urzędu Miasta Bydgoszczy informację o tym, iż w naszym Kościele mają zamilknąć dzwony, gdyż przekraczają normy emisji dźwięku dopuszczalne w strefie miejskiej. Po ponad stu latach istnienia i używania dzwonów dołączamy do kościołów w naszym mieście, którym zakazano używania tego liturgicznego znaku. Przypominanie o Panu Bogu i o liturgii rani czyjeś uszy?”

Liturgiczny znak czy urbanistyczna uciążliwość?

Dzwony w tradycji katolickiej nigdy nie były jedynie mechanicznym powiadomieniem czy archaiczna dekoracją krajobrazu dźwiękowego. Są one sakramentalium, liturgicznym głosem Kościoła wzywającym do modlitwy, budzącym sumienia i przypominającym zabieganemu człowiekowi o obecności Boga w codzienności.

Sprowadzanie duchowego wymiaru dzwonnicy do kategorii „emisji hałasu” ujawnia głęboki kryzys wrażliwości współczesnego świata. Gdy urzędnicze procedury stawia się ponad stuletnią tradycję i prawo wiernych do publicznego wyznawania wiary, pojawia się pytanie o granice sekularyzacji przestrzeni miejskiej. Przypadek bydgoskiej parafii Świętej Trójcy pokazuje, jak łatwo dzięki paragrafów ograniczać widzialną obecność Kościoła w tkance miasta.

Urząd Miasta Bydgoszczy wskazuje na skargi mieszkańców i rygorystyczne przepisy dotyczące dopuszczalnego poziomu dźwięku w strefie śródmiejskiej, wynoszące zaledwie 55 decybeli. Urzędnicy przekonują, iż nie wydali bezpośredniego zakazu, ale zalecili parafii modyfikację pracy urządzeń w celu uniknięcia sankcji administracyjnych. Pytanie tylko, czy pierwsze były zabytkowe dzwony, czy uchwalone przez urzędników przepisy?

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Ile byłbyś w stanie zrobić dla swojej chorej matki? Odzyskany przedpremierowo już 2 sierpnia. Moja recenzja
Idź do oryginalnego materiału