ANGOLA: Odszedł pasterz, który nie tylko nauczał, ale przede wszystkim żył Ewangelią w sposób radykalny!

1 dzień temu

W Nowy Rok, gdy Kościół wpatrywał się w Świętą Bożą Rodzicielkę, do domu Ojca odszedł jeden z filarów wiary w Angoli. Biskup Serafim Shyngo-Ya-Hombo, emerytowany pasterz diecezji Mbanza Congo, zmarł w wieku 80 lat, pozostawiając po sobie świadectwo, które zawstydza dzisiejszy hałaśliwy świat.

Nie szukał poklasku, a jego „wymowna cisza” i franciszkańska prostota ewangelizowały skuteczniej niż tysiące słów.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: João Vissesse | ACI Africa | 05 stycznia 2026 |
Photo credit: Capuchins in Angola
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

Śmierć biskupa Shyngo-Ya-Hombo to koniec pewnej epoki dla kapucynów i wiernych w Angoli.

Mistrz modlitwy i „wymownej ciszy”. Franciszkański charyzmat w praktyce

Biskup Serafim nie był typem hierarchy zamkniętego w pałacu. Jako członek Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów, do końca pozostał wierny charyzmatowi św. Franciszka. Konferencja Episkopatu Angoli oraz Wysp Świętego Tomasza i Książęcej (CEAST) w swoim oświadczeniu określiła go mianem „wzoru modlitwy, prostoty i ciszy”. To właśnie ta cisza była jego orężem duszpasterskim. Biskup António Lungieki Pedro Bengui z Luandy wspomina, iż jego milczenie „mówiło głęboko”, a wierność Liturgii Godzin i nabożeństwo do Maryi były codzienną lekcją dla otoczenia.

Zobacz także:

Vaticano: Dziedzictwo papieża Benedykta XVI

Brat Alberto de Morais, rzecznik kapucynów w Angoli, nazwał zmarłego „patriarchą” i „żywą biblioteką”. Biskup Shyngo-Ya-Hombo był kluczową postacią w formowaniu nowych pokoleń zakonników. choćby po rezygnacji z urzędu biskupiego, zamiast udać się na zasłużony odpoczynek, wrócił do pracy u podstaw w domach formacyjnych, służąc młodym z euforią i pokorą, dopóki pozwalało mu na to zdrowie.

Pasterz na czas przełomu. Od niepodległości do ostatniego cierpienia

Posługa biskupa Serafima przypadała na burzliwe czasy odzyskiwania przez Angolę niepodległości. Był duchowym przewodnikiem, który w chaosie transformacji ustrojowej potrafił utrzymać równowagę między służbą narodowi a wiernością powołaniu zakonnemu. Był skałą, na której wielu budowało swoją tożsamość w nowej rzeczywistości.

Ostatnie lata jego życia naznaczone były cierpieniem, które przyjmował z chrześcijańską godnością. Walczył z cukrzycą i nowotworem, co wiązało się z amputacją palca i leczeniem w Namibii, gdzie ostatecznie zmarł. Jego brat, José Carvalho dos Santos, podkreśla, iż mimo bólu nigdy nie utracił wiary. Odszedł tak, jak żył – w spokoju, przygotowany na spotkanie z Panem. Dla rodziny i wiernych pozostaje dobrym pasterzem, który w każdej sytuacji wskazywał na Chrystusa.

Zobacz także:

słowa kluczowe: Bp Serafim Shyngo-Ya-Hombo; Kościół w Angoli; Mbanza Congo; Zakon Braci Mniejszych Kapucynów; śmierć biskupa 2026; świadectwo cierpienia,

Idź do oryginalnego materiału