ŻOŁYNIA: Hospicjum otrzymało relikwie św. Matki Teresy z Kalkuty

przemyska.pl 2 godzin temu

– Święci pachną Bogiem, dlatego ludzie biegają za świętymi, szukają ich ochrony, poznają ich życiorysy – powiedział abp Adam Szal podczas prowadzenia relikwii św. Matki Teresy z Kalkuty do kaplicy Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego w Żołyni. Uroczystość odbyła się 4 września 2026 r., czyli w przededniu 10. rocznicy jej kanonizacji.

W wygłoszonej homilii metropolita przemyski przypomniał rok 1997, w którym świat obiegła informacja o śmierci dwóch niezwykle znanych kobiet: księżnej Diany oraz Matki Teresy z Kalkuty. Obie niosły pomoc potrzebującym, jednak czyniły to z zupełnie innych motywacji. Księżna Diana działała w poczuciu ludzkiego humanitaryzmu i solidarności, dzieląc się swoim bogactwem, natomiast Matka Teresa służyła z poziomu niewyobrażalnego ubóstwa, dostrzegając w drugim człowieku Chrystusa. – Można być dobrym, ale niekoniecznie świętym. Ale odwrotnie, nie można być świętym, nie będąc dobrym – podkreślił kaznodzieja, wskazując, iż to Matka Teresa zasłużyła na miano świętej.

Nawiązując do ewangelicznej opowieści o bogatym człowieku, który odszedł zasmucony, gdyż nie potrafił rozdać swojego majątku, hierarcha zdefiniował istotę chrześcijańskiego powołania. – Świętość to zgoda na to, aby być dobrym, żeby zawsze mieć Boga w swoim sercu. Jak to ktoś pięknie, poetycko powiedział, żeby „pachnąć Panem Bogiem” – zaznaczył hierarcha. Przywołał przy tym historię opisaną w książce „Dzwony Nagasaki” Pawła Takashiego Nagai, która mówi o niewidomej dziewczynce. Po wybuchu bomby atomowej szukała ona pocieszenia u rannych, mówiąc, iż jeden z nich pachnie jak jej tata. – Święci pachną Bogiem, dlatego ludzie biegają za świętymi, szukają ich ochrony, poznają ich życiorysy – dodał arcybiskup.

W homilii abp Szal przypomniał także szczegóły beatyfikacji Matki Teresy z Kalkuty, która odbyła się 19 października 2002 roku z udziałem 300 tysięcy wiernych, w tym 4500 Sióstr Misjonarek Miłości i 3000 osób bezdomnych. Jan Paweł II nazwał ją wówczas „Miłosiernym Samarytaninem idącym służyć najuboższym”. W tym kontekście hierarcha przytoczył słowa świętej zakonnicy wypowiedziane przy odbieraniu Nagrody Nobla, w których apelowała o przekazywanie jej niechcianych dzieci, by mogła je kochać. – Jej wielkość polegała na zdolności dawania bez obliczania kosztów, dawania aż do bólu – powiedział abp Szal, wskazując na jej nieustanne wsłuchiwanie się w Jezusowe słowo „pragnę” wypowiedziane na krzyżu. Kaznodzieja zauważył, iż życie świętej nie było wolne od trudności i wewnętrznych ciemności duchowych, które jednak skłaniały ją do jeszcze intensywniejszej modlitwy przed Najświętszym Sakramentem i służby drugiemu człowiekowi.

Hierarcha przypomniał także, iż 4 września 2016 roku, papież Franciszek dokonał kanonizacji Matki Teresy, nazywając ją „niestrudzoną pracownicą miłosierdzia” i zachęcając do bezinteresownej miłości wolnej od ideologii. Odpowiadając na pytanie, jak naśladować świętą w codziennym życiu, kaznodzieja wskazał na prosty gest życzliwości. – Nawet gdy nie znam języka do drugiego człowieka, to do każdego mogę się uśmiechnąć – podkreślił kaznodzieja, cytując słowa patronki.

Wspólna refleksja zakończyła się przywołaniem modlitwy św. Jana Pawła II do Matki Bożej o pomoc w byciu cichymi, pokornymi oraz radosnymi misjonarzami Chrystusa niosącymi pokój i nadzieję.

Zakład pielęgnacyjno-opiekuńczy w Żołyni działa od 2001 roku, a jego organem założycielskim jest Stowarzyszenie na Rzecz Chorych Niepełnosprawnych i Potrzebujących Pomocy im. Matki Teresy w Żołyni. ZPO w Żołyni świadczy usługi w oparciu o opiekę długoterminową stacjonarną i hospicyjną. W ramach tej opieki pacjenci mogą skorzystać ze świadczeń medycznych, pielęgnacyjnych i opiekuńczych realizowanych w zakładzie (tzw. opieka stacjonarna) lub w warunkach domowych (tzw. opieka domowa).

Tekst i zdjęcia: Łukasz Sztolf


Idź do oryginalnego materiału