W obecności jej rodziny i przedstawicieli konkursu Miss Świata ks. David Soriano udzielił jej błogosławieństwa i skierował do niej kilka słów otuchy. Wyraźnie wzruszona Joheirry Mola przemówiła następnie do zgromadzonych. Dziękowała Bogu i wyjaśniła, iż swoją drogę do tytułu Miss Świata — podobnie jak wszystko, czego się podejmuje — powierzyła w Jego ręce, na każdym etapie ufając Jego woli. Słowa te pozwalają lepiej zrozumieć znaczenie tej Mszy świętej: wiara najwyraźniej zajmuje ważne miejsce w życiu młodej kobiety.
Prowadzona przez Jezusa i Maryję
Jeszcze przed udziałem w konkursie odwiedziła swoją parafię św. Moniki w Santo Domingo Este, aby powierzyć Bogu podróż do Wietnamu i oddać to doświadczenie pod opiekę Matki Bożej. Po jej koronacji rodzice wrócili do tego samego kościoła, tym razem, aby złożyć dziękczynienie.
Ten sposób przeżywania zwycięstwa współbrzmi ze słowami samej Joheirry wypowiedzianymi po koronacji. W rozmowie z wietnamskim portalem VNExpress opowiedziała, iż po ogłoszeniu jej nazwiska pierwsze słowa skierowała do Boga:
„W tamtej chwili podniosłam oczy ku niebu i powiedziałam: «Dziękuję Ci, mój Boże, iż pozwalasz mi tutaj być i dajesz mi możliwość reprezentowania mojego pięknego kraju, Republiki Dominikańskiej». Byłam tak szczęśliwa, tak wdzięczna i tak spełniona. Dziękuję Ci, Jezu”.
Mając zaledwie 24 lata, Joheirry Mola Dominguez odniosła historyczne zwycięstwo dla Republiki Dominikańskiej. Zastępując Tajlandkę Suchatę Chuangsri, zdobyła koronę, która od 44 lat nie nosiła etykiety „wyprodukowano w Republice Dominikańskiej”.
Znana również ze swojego zaangażowania na rzecz edukacji, nowa Miss Świata jest dziś fetowana przez cały kraj. Jednak pośród oklasków, uroczystości i blasku reflektorów Joheirry Mola zdaje się zachowywać prostotę. Nie obnosi się z osobistym triumfem ani nie traktuje korony jako celu samego w sobie. Jest młodą kobietą, która postanowiła przeżywać zwycięstwo z wdzięcznością i pokorą, zachowując wiarę w centrum tego doświadczenia.

4 dni temu

















