Zakochany

andrzej-aci.blogspot.com 19 godzin temu

Tak się zdarzyło, iż właśnie w 14 dniu lutego po raz pierwszy zobaczyłem Ziemię Świętą.

14 lutego 2015 23:29 - lądowanie w Tel Awiwie

Zakochałem się po uszy.


Dokładnie rok temu miałem wielką przyjemność uczestniczyć w odpustowej Eucharystii ku czci św. Cyryla i Metodego przy grobie tego pierwszego w Rzymie, w kościele św. Klemensa.


Tu moje zakochanie jest wielowymiarowe. Kocham Liturgię z Eucharystią na czele. Kocham Kościół, który ją sprawuje. Kocham śpiew kościelny od gregorianki zaczynając, poprzez na przykład powyższe pieśni w językach starosłowiańskich, aż do współczesnych kanonów z Taizé. Trzeba tu jeszcze dodać wszelką inną muzykę, która pomaga budować wiarę: od Mesjasza Haendla, poprzez Pasję Bacha, po Requiem Mozarta z setkami innych wspaniałych utworów.

Jako, iż św. Walenty - patron zakochanych zajmuje kartkę w kalendarzu wraz z Cyrylem i Metodym - patronami Europy, muszę też wyrazić moje zakochanie względem Starego Kontynentu.




Cieszy mnie to miejsce na Ziemi, z jego historią, kulturą, religią, wartościami, które tu się ukształtowały. Lubię tu żyć. Lubię zwiedzać jego miasta i regiony.


I właśnie również rok temu 14 lutego miałem okazję podziwiać jeden z największych zbiorów dzieł europejskich - Muzea Watykańskie.

14 lutego 2025 - podziwiam dzieła Rafaela

Jak ja lubię podziwiać obrazy, rzeźby, freski, mozaiki, witraże. Mogę łazić po galeriach, katedrach, kościołach, wystawach całymi godzinami. Nigdy mi się nie znudzi.


Zakochany jestem też w wielu ludziach. Od mojej wspaniałej Żony zaczynając.



Podobno zakochanie mija. Może i tak. Ale trzeba je w sobie pielęgnować, wtedy może trwać wiecznie - czego sobie i Wam życzę.



Idź do oryginalnego materiału