Ojciec Święty zaproponował księżom biskupom obraz podróży, której celem jest Bóg. Zaznaczył, iż nie chodzi o przemieszczanie się w sensie materialnym, ale o duchową drogę, na której człowiek wznosi serce ku Bogu. Przestrzegł przed pokusą kurczowego trzymania się miejsc, form i struktur, które nie pomagają już w misji, oraz przed „bagażem” pełnym rzeczy niepotrzebnych. Jednocześnie przypomniał, iż nie wolno tracić korzeni: chrześcijańskie dziedzictwo Hiszpanii, jego piękno i siła budowania więzi, pozostaje skarbem zdolnym przemawiać także do niewierzą
cych.Papież wskazał, iż najważniejszym „wiatykiem pielgrzyma” pozostają Słowo Boże i Eucharystia. Nie chodzi jedynie o to, by celebracje były bardziej atrakcyjne – tłumaczył Leon XIV – ale o odkrycie, iż brak tego Chleba rodzi w człowieku głód porównywalny z głodem materialnym. „Życie sakramentalne towarzyszy rytmowi naszej egzystencji podobnie jak życiu dziecka, które przyjmuje pokarm od matki, czy sportowca, który rozkłada siły potrzebne, by dotrzeć do mety” – powiedział Papież.