Z Mexico City do Watykanu

1 godzina temu

Decyzja papieża Leona XIV o mianowaniu Montse Alvarado prefektem Dykasterii ds. Komunikacji to historyczny moment. Dla rodziny EWTN to dowód, iż Bóg ma niezwykły plan. Poznaj historię kobiety, która całe życie służy prawdzie i Kościołowi.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: EWTN
Photo credit: Vatican Media
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

Są w Kościele momenty, które zatrzymują człowieka na chwilę i każą spojrzeć głębiej.

Nie tylko na samą decyzję.

Nie tylko na nominację.

Ale na to, co Duch Święty chce przez nią powiedzieć całemu Kościołowi.

Takim momentem bez wątpienia jest decyzja papieża Leona XIV o mianowaniu Montse Alvarado nowym prefektem Dykasterii ds. Komunikacji Stolicy Apostolskiej.

Dla świata mediów może być to po prostu kolejna ważna nominacja watykańska.

Ale dla rodziny EWTN…

dla ludzi, którzy przez lata tworzyli tę niezwykłą przestrzeń ewangelizacji…

dla tych, którzy znają duchowość Matki Angeliki…

to wydarzenie ma wymiar znacznie głębszy.

To historia, która pokazuje, iż Bóg naprawdę prowadzi drogi ludzi w sposób, którego wcześniej nie są w stanie przewidzieć.

Dziewczyna z Meksyku, która chciała służyć prawdzie

Montse Alvarado urodziła się w Mexico City.

Dorastała w świecie, w którym wiara katolicka nie była jedynie tradycją, ale żywą rzeczywistością codziennego życia.

Od młodości interesowała się komunikacją, polityką i sprawami społecznymi.

Szybko zrozumiała jednak coś bardzo ważnego:

media mogą albo służyć prawdzie…

albo stać się narzędziem chaosu i manipulacji.

Wyjechała do Stanów Zjednoczonych.

Studiowała nauki polityczne oraz komunikację społeczną.

Zdobywała doświadczenie w świecie mediów i działalności publicznej.

Ale nigdy nie ukrywała swojej wiary.

W czasach, gdy wielu ludzi Kościoła bało się mówić jasno o wartościach chrześcijańskich, ona potrafiła spokojnie, inteligentnie i z wielką kulturą bronić nauczania Kościoła.

Walka o wolność religijną

Przez wiele lat Montse Alvarado była związana z organizacją Becket — jedną z najważniejszych instytucji w Stanach Zjednoczonych broniących wolności religijnej.

To właśnie wtedy brała udział w głośnych bataliach prawnych dotyczących:

– prawa katolików do życia zgodnie z sumieniem,

– sprzeciwu wobec przymusu finansowania antykoncepcji i aborcji,

– obrony Little Sisters of the Poor,

– prawa chrześcijan do obecności w przestrzeni publicznej.

Nie była prawnikiem.

Była jednak kimś niezwykle potrzebnym:

głosem.

Twarzą.

Sumieniem.

Osobą, która potrafiła mówić o sprawach trudnych bez agresji, ale również bez lęku.

I właśnie wtedy zaczęły ją poznawać środowiska katolickich mediów w USA.

Spotkanie z EWTN

Dla wielu osób EWTN jest po prostu telewizją.

Ale ci, którzy znają historię Matki Angeliki, wiedzą, iż EWTN nigdy nie było jedynie projektem medialnym.

To dzieło modlitwy.

Dzieło adoracji.

Dzieło ogromnej wiary.

Matka Angelika powtarzała:

„Unless you are willing to do the ridiculous, God will not do the miraculous.”

„Jeśli nie jesteś gotów zrobić czegoś po ludzku szalonego, Bóg nie uczyni cudu.”

Montse bardzo gwałtownie odnalazła się w tej duchowości.

W 2020 roku dołączyła do EWTN News.

I niemal natychmiast stało się jasne, iż nie jest to zwykłe przejście zawodowe.

Stała się jednym z najważniejszych filarów międzynarodowego rozwoju EWTN.

Tworzyła programy.

Koordynowała zespoły.

Budowała współpracę międzynarodową.

Nadzorowała rozwój Catholic News Agency, National Catholic Register, ACI Prensa oraz wielu innych projektów medialnych EWTN na świecie.

Ale przede wszystkim…

tworzyła kulturę pracy opartą na wierze, profesjonalizmie i wierności Kościołowi.

Kobieta, która nie szukała kariery

W świecie współczesnych mediów wielu ludzi buduje własną markę.

Walczą o popularność.

O rozpoznawalność.

O wpływy.

Ci, którzy znają Montse Alvarado, mówią jednak o czymś zupełnie innym.

O pokorze.

O spokoju.

O modlitwie.

O głębokiej odpowiedzialności za każde słowo.

Dlatego jej własne słowa po nominacji poruszyły tak wielu ludzi:

„Powinniśmy dziękować Bogu za drzwi, które otwiera przed nami, choć nigdy choćby do nich nie zapukaliśmy.”

To zdanie mówi o niej bardzo wiele.

Bo ta nominacja nie wygląda jak polityczny awans.

Nie wygląda jak medialna kariera.

Nie wygląda jak dobrze zaplanowany ruch.

To wygląda bardziej jak odpowiedź na wezwanie.

Niezwykły wybór papieża Leona XIV

Decyzja papieża Leona XIV jest niezwykle symboliczna.

Papież nie sięgnął po osobę anonimową dla Kościoła.

Ale też nie wybrał typowego watykańskiego urzędnika.

Wybrał kobietę świecką.

Osobę ukształtowaną przez świat mediów.

Ale jednocześnie głęboko zakorzenioną w duchowości katolickiej.

Wybrał osobę z rodziny EWTN.

To bardzo mocny sygnał.

W czasach chaosu informacyjnego, manipulacji i agresji medialnej papież Leon XIV pokazuje, iż Kościół potrzebuje ludzi:

– wiernych prawdzie,

– odważnych,

– kompetentnych,

– ale jednocześnie głęboko duchowych.

Nie wystarczy dziś umieć zarządzać mediami.

Trzeba jeszcze rozumieć duszę Kościoła.

I być może właśnie dlatego wybór padł na Montse Alvarado.

Zaufanie wobec dziedzictwa Matki Angeliki

Dla świata EWTN ta nominacja ma jeszcze jeden niezwykle poruszający wymiar.

To również forma uznania dla całego dziedzictwa Matki Angeliki.

Zakonnicy.

Kapłani.

Świeccy.

Dziennikarze.

Operatorzy kamer.

Montażyści.

Tłumacze.

Ludzie modlitwy.

Tysiące osób przez dekady budowały EWTN jako miejsce głoszenia Chrystusa światu.

Dziś jedna z osób uformowanych przez tę rzeczywistość zostaje wezwana do służby całemu Kościołowi powszechnemu.

To wydarzenie historyczne.

I być może także znak czasu.

„Nie lękajcie się”

Święty Jan Paweł II mówił:

„Nie lękajcie się. Otwórzcie drzwi Chrystusowi.”

Montse Alvarado przez lata otwierała te drzwi poprzez media.

Poprzez słowo.

Poprzez obraz.

Poprzez obronę prawdy.

Dziś papież Leon XIV powierza jej odpowiedzialność za jedną z najważniejszych przestrzeni współczesnego Kościoła — komunikację ze światem.

Rodzina EWTN przeżywa tę chwilę z ogromnym wzruszeniem.

Bo jest to nie tylko osobisty sukces jednej osoby.

To przypomnienie, iż Bóg przez cały czas prowadzi Kościół.

Że wiara, wierność i modlitwa mają sens.

I iż dzieła budowane na adoracji i zaufaniu wobec Boga mogą naprawdę zmieniać świat.

A może właśnie dlatego ta historia tak bardzo porusza serca.

Bo jest historią o tym, iż Pan Bóg przez cały czas potrafi pisać scenariusze, których człowiek sam nigdy by nie wymyślił.

Idź do oryginalnego materiału