I zawoławszy głosem wielkim Jezus powiedział: Ojcze, w ręce Twoje składam duchem mego. To powiedziawszy wydał ducha. (Łk 23,46)
καὶ φωνήσας φωνῇ μεγάλῃ ὁ Ἰησοῦς εἶπεν· πάτερ, εἰς χεῖράς σου παρατίθεμαι τὸ πνεῦμά μου. τοῦτο δὲ εἰπὼν ἐξέπνευσεν.
Et clamans voce magna Iesus ait: Pater in manus tuas commendo spiritum meum. Et hæc dicens, expiravit.
Trudno jednym słowemmoddac sens tego czasownika. Przedrostek „ek-” wyraźnie wskazuje na ruch ze środka na zewnątrz. Ostatni gest umierającego Jezusa przywołuje pierwsze tchnienie, które otrzymał człowiek. Ono uczyniło go istotą żywą. Ostatnie tchnienie definitywnie zamyka życie. Na krzyżu Pan Jezus, Syn Boży oddaje ducha w najlepsze ręce a jednocześnie ten gest staje się dopełnieniem miłości. Dar ze wszystkiego, choćby z tchnienia. Dzięki temu dziś oddycham nie tylko powietrzem ale i Duchem Świętym.




![„Sztuka może być furtką do Boga”. Jak ewangelizować tańcem? [ROZMOWA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/11/22571.jpg)








