
WIELKI CZWARTEK
Nazwa dzisiejszego dnia w liturgii rzymskiej: „Czwartek Wieczerzy Pańskiej” wskazuje na główne wydarzenie tego dnia, tj. na ustanowienie Najświętszego Sakramentu.
Podczas gdy w jutrzni dzisiejszej głównym tematem rozważania jest przedśmiertny lęk Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, to ośrodkiem wieczornych obrzędów liturgicznych jest Ostatnia Wieczerza. Przypomnijmy sobie pokrótce wydarzenia z nią związane. Przed południem wysyła Jezus dwóch ulubionych Apostołów: Piotra i Jana z Betanii do Jerozolimy, by poczynili przygotowania do spożycia baranka wielkanocnego. W późnych godzinach popołudniowych Jezus opuszcza Betanię, żegna swą Matkę i przez Górę Oliwną udaje się do Wieczernika. Po zachodzie słońca zaczęła się wieczerza. Kolejność wydarzeń była następująca: 1) pożywanie Paschy (baranka wielkanocnego), 2) umywanie nóg, 3) wskazanie zdrajcy, 4) ustanowienie Eucharystii, 5) mowa pożegnalna i modlitwa arcykapłańska. W dawnych czasach odprawiano tego dnia trzy Msze święte: z rana pierwszą, podczas której pokutnicy otrzymywali przebaczenie, drugą przy poświęceniu olejów; trzecią zaś wieczorem, na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy Pańskiej.
W pierwszej Mszy św. odbywało się pojednanie pokutników z Kościołem, od którego w dniu dzisiejszym otrzymywali oni rozgrzeszenie; ta Msza już od dawna wyszła z użycia. Druga Msza, podczas której biskup święcił oleje dla swojej diecezji, została przywrócona od r. 1956. Trzecia Msza, istotna dla Wielkiego Czwartku, odprawia się według najnowszych przepisów w godzinach wieczornych (między godz. 5 a 8 wieczorem, tj. między godz. 17 a 20); tylko w czasie tej Mszy wierni mogą przyjmować Komunię św. chodzi mianowicie o to, aby choćby godziny obchodu liturgicznego możliwie najdokładniej odpowiadały tej porze, w której dokonały się najważniejsze tajemnice naszego zbawienia, i aby w tym również czasie wierni łączyli się sakramentalnie ze swoim Zbawicielem.
Na liturgię Wielkiego Czwartku składają się następujące części:
- Jutrznia, odprawiana w godzinach porannych (tylko w katedrach, gdzie rano odbywa się święcenie olejów, odprawienie jutrzni można uprzedzić w środę nad wieczorem);
- święcenie olejów w katedrach biskupich;
- uroczysta Msza Wieczerzy Pańskiej;
- obrzędy końcowe (procesja z Najśw. Sakramentem do tzw. ciemnicy, obnażenie ołtarzy).
1. Jutrznia Wielkiego Czwartku. Dziś wczesnym rankiem obchodzimy pierwszą ciemną jutrznię. Jest ona pierwszą częścią trylogii, prologiem do wielkiego dramatu. Jej myśl przewodnia stanowi męka Chrystusa, rozpatrywana najpierw od wewnątrz, potem w przyczynach, wreszcie w skutkach: a) Dziś zapadła wśród żydów decyzja śmierci Jezusa; b) Judasz zdradził swego Mistrza i właśnie o nim jest dzisiaj często mowa; c) lęk przedśmiertny Jezusa na Górze Oliwnej dopełnia cierpień Jego duszy i woli; d) ustanowienie Eucharystii, uobecnienie męki Chrystusowej.
Psalmy. W jutrzni świątecznych, jak również w ciemnych jutrzni w Piątku i w Soboty psalmy są celowo dobrane, to znaczy iż ze skarbca 150 psalmów zostały wyjęte te, które odpowiadają myślom i uczuciom danej uroczystości. Inaczej ma się rzecz z jutrznią w W. Czwartku: psalmy następują kolejno od 68 do 76 (starożytna jutrznią ferialna kończyła się psalmem 67, dlatego dzisiejsza zaczyna się od psalmu 68), chociaż nie wszystkie nastrojem swym odpowiadają męce Pańskiej. Na tym polega słaba strona tej jutrzni; może to było zamierzenie świadome, ponieważ ta jutrznią ma dopiero być wstępem do trylogii. Wskutek tego jednak dzisiejsza jutrznią mniej przemawia do uczucia i nie każdy umie związać poszczególne psalmy z przewodnią myślą uroczystości.
O Lamentacjach mówiliśmy już poprzednio. Pod postacią wiarołomnej oblubienicy, Jeruzalem, słyszymy w nich głos ludzkości obarczonej grzechami i głos duszy ludzkiej, które boleją nad swym zbezczeszczeniem przez grzechy i sprawiedliwą za nie karą. To daje nam klucz do zrozumienia pierwszego nokturnu wszystkich trzech jutrzni.
Responsoria ciemnych jutrzni w całej swej prostocie są pełne niedoścignionej poezji i piękna. Nadają one jutrzni charakter dramatyczny i jedność akcji. W pierwszej jutrzni responsoria wykazują choćby pewną systematyczność i stopniowanie: pierwszy nokturn ma za przedmiot lęk Chrystusa przed śmiercią na Górze Oliwnej, drugi — osobę Judasza, trzeci — śpiących uczniów i plan zabójstwa ukuty przez żydów. Ostatnie responsorium wszystkich trzech jutrzni podaje niejako końcowy obraz sytuacji danego dnia.
We wszystkich trzech jutrzniach przemawia w pierwszym nokturnie Jeremiasz, w drugim św. Augustyn, w trzecim św. Paweł. Jeremiasz jest figurą cierpiącego Zbawiciela, św. Paweł zaś i św. Augustyn najsilniej doświadczyli na sobie łaski nawrócenia i działania męki Jezusowej.
o ile weźmiemy pod uwagę całość jutrzni, zauważymy, iż akcja jest dość jednolita. Oto jak się przedstawia wieczór Wielkiego Czwartku.
Przedśmiertny lęk Jezusa w Ogrodzie Oliwnym; mówi o nim obszernie większość psalmów: 68, 69, 70, 76.
Ostatnia Wieczerza — czytanie 8 i psalm 71.
Poszczególne osoby tego wieczoru:
a) Judasz — responsorium 4, 5, 6, 8;
b) śpiący uczniowie — responsorium 8;
c) nieprzyjaciele — responsorium 9.
Wreszcie męka Jezusa w ujęciu ogólnym: psalmy 72, 73, 74, 75 i czytanie 6.
Na szczególną uwagę zasługują przede wszystkim responsoria; piękny jest również psalm 68 i czytanie 8; wspaniałe są Lamentacje.
Święcenie olejów. Niewiele osób może widzieć te obrzędy, gdyż święcenie olejów odbywa się tylko w katedrach biskupich.
Na Wielkanoc należy odnowić materię sakramentalną wszystkich sakramentów. Ponieważ jednak oleje święte już w Wielką Sobotę są potrzebne do święcenia wody chrzcielnej, dlatego biskup dokonuje ich konsekracji w dniu dzisiejszym. Kościół rozróżnia trzy rodzaje olejów: olej chorych, olej katechumenów i krzyżmo święte. Pierwszy służy do udzielania sakramentu ostatniego namaszczenia oraz do święcenia dzwonów. Oleju katechumenów używa się do święcenia wody chrzcielnej, do chrztu św., święceń kapłańskich i konsekracji ołtarzy. Wśród olejów krzyżmo św. zajmuje pierwsze miejsce; jest ono jakby nosicielem Ducha św.; używa się go przy chrzcie św., bierzmowaniu, konsekracji biskupów i kościołów, a także przy święceniu kielichów, paten i dzwonów.
Poświęcenie olejów odbywa się w szczególnie uroczysty sposób. Zgodnie ze starodawnym zwyczajem, bierze w nim udział 12 kapłanów, 7 diakonów oraz 7 subdiakonów, czyli jakby cały stan kapłański.
Msza (Facies unctionis oleum, od r. 1956, co stanowi powrót do dawnej tradycji). W antyfonie introitu Bóg zwraca się do Mojżesza: „I sprawisz olejek pomazania święty... Synom też Izraelowym powiesz: Olejek ten pomazania będzie mi świętym w pokoleniach waszych” (Wyjść 30, 25. 31); psalm 88 został wybrany celowo: jest w nim mowa o Dawidzie, którego Pan „olejem swoim świętym pomazał” (Ps 88, 21) i któremu wielkie zlecił dzieła, ale w zamian za to wymaga od niego i od ludu wierności niezachwianej. Inne śpiewy mszalne także nawiązują do namaszczenia olejem: „Pan mocą jest ludu swojemu i obroną zbawienną pomazańców swoich” (graduał); „Miłujesz sprawiedliwość, a nienawidzisz niegodziwości — dlatego pomazał cię Bóg, Bóg twój, olejem wesela” (ant. na ofiarowanie). W kolekcie Kościół zanosi do Boga taką modlitwę: „Panie Boże, który dzieła odradzania ludów dokonujesz przez posługę kapłanów — daj nam wytrwale woli Twojej służyć — aby lud Tobie poświęcony z daru Twej łaski pomnażał się z dnia na dzień w zasługach i liczebności”.
W epistole mamy klasyczny tekst św. Jakuba Apostoła o sakramentalnym namaszczeniu chorych: „Choruje kto między wami? Niech przyprowadzi kapłanów Kościoła i niech się modlą nad nim, namaszczając go olejem w imię Pańskie. A modlitwa wiary ocali chorego i podźwignie go Pan, a jeśliby w grzechach był, zostaną mu odpuszczone” (Jak 5, 14. 15). Ewangelia przedstawia scenę rozesłania Apostołów: Pan wyposażył ich we władzę nad duchami nieczystymi i polecił im głoszenie pokuty; ostatnie dwa wiersze, mówiące o skuteczności tej misji, powtarzają się w antyfonie na Komunię św.: „...wielu czartów wyrzucali, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali” (Mk 6, 12).
Sekreta subtelnie nawiązuje do nauki św. Pawła (Rz 7, 23) o starym człowieku, z którego trzeba się „wyzuć”, i o „nowości życia łaski”: „Niech moc tej ofiary, prosimy Cię, Panie, i zastarzałość naszą miłościwie zetrze, i nowości nam przymnoży jako również zbawienia”. Wśród olejów świętych pierwsze miejsce zajmuje krzyżmo i o nim to uroczyście śpiewa prefacja: „Zaprawdę godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, łaskawość Twoją pokornie upraszać, abyś to krzyżmo, przeznaczone dla mających się odrodzić duchowym przez chrzest obmyciu, jako tajemnicę doskonałego zbawienia i życia potwierdził; niech cząsteczynie nim namaszczenie wlewa w dusze świętość, usuwa zepsucie pierwszego narodzenia, święty przybytek każdej duszy wypełni wonią miłego Ci w niewinności życia; niech według tajemnicy postanowienia Twego Królestwem, kapłańskim i prorockim dostojeństwem naznaczeni... przyodziewają się w szatę nieskalanego urzędu — przez Chrystusa Pana naszego”. Te uroczyste słowa prefacji wskazują jednocześnie, jakie skutki związane są z namaszczeniem krzyżmem świętym. Sakramenty, przy których odbywa się namaszczenie olejami Świętymi (chrzest, bierzmowanie, kapłaństwo, sakrament chorych), mają zadanie usuwać z przyjmujących „starego człowieka” a „przyoblekać w nowego” — nie jest więc rzeczą dziwną, iż pod koniec Kościół tak się modli: „Spraw, prosimy Cię, Panie, abyśmy — jak od przeszłych rzeczy przechodzimy do nowych — tak też po złożeniu zastarzałości, odnowili się uświęceniem ducha”.
Najpierw święci się olej chorych, i to pod koniec kanonu, przed Pater Noster, mianowicie w chwili, gdy za dawnych czasów błogosławiono niekonsekrowane dary ofiarne. Po Komunii św. odbywa się święcenie dwóch innych olejów. Ich skuteczność wymieniają modlitwy poszczególnych poświęceń. Olej katechumenów ma służyć do „oczyszczenia duszy i ciała” oraz do usunięcia zgubnego wpływu mocy szatańskiej. Jego działanie jest raczej negatywne (obronne), krzyżmo św. natomiast ma nam pozytywnie przynieść łaskę uświęcenia. Nazwę swą krzyżmo bierze od Chrystusa, tzn. Pomazańca; krzyżmo więc uchodzi za olej „kapłanów, królów, proroków i męczenników”. Wierni przez krzyżmo św. otrzymują „godność królewską, kapłańską i prorocką oraz przyodziani są w niezniszczalną szatę łaski”.
Uroczysta Msza Wieczerzy Pańskiej. Wielkoczwartkowa Msza św. ma szczególne znaczenie; jest ona pamiątkowym obchodem Ostatniej Wieczerzy. Stąd też zawiera ona w sobie coś głęboko wzruszającego. Stosując się do myśli liturgii mamy być znowu nie tylko jej widzami, ale i uczestnikami; mamy uważać się za uczniów zgromadzonych w Wieczerniku wokół swego Mistrza, którym On umywa nogi i których osobiście karmi swoim Ciałem i Krwią. Dzisiejsza Msza św. budzi dwojaki nastrój: radosny i smutny. Radosny — dlatego ołtarz przybrany jest odświętnie, krzyż okryty białą zasłoną, szaty liturgiczne białe; śpiewamy uroczyście radosne „Gloria”, które już tak dawno nie rozbrzmiewało; w tej samej chwili po raz ostatni odzywają się wszystkie dzwony. kilka dni roku kościelnego tak chwyta za serce, jak właśnie dzień dzisiejszy. Następnie dzwony milkną na znak żałoby. Nad tą radosną uroczystością, poświęconą pamiątce ustanowienia Najświętszego Sakramentu, zwisa całun głębokiego smutku.
Dziś w każdym kościele odprawia się zasadniczo jedna uroczysta Msza. Czyni to najstarszy z kapłanów, zastępując Chrystusa Pana, pozostała zaś, niby Apostołowie, otrzymują z jego rąk Komunię św., gdyż Msza dzisiejsza jest uroczystą pamiątką Ostatniej Wieczerzy. Kościołem stacyjnym jest św. Jan na Lateranie, adekwatny kościół parafialny ojca świata chrześcijańskiego; w duchu liturgii więc zgromadzona jest tutaj na obchodzie Ostatniej Wieczerzy cała rodzina Kościoła rzymskiego. Zmienne teksty mszalne pochodzą z innych formularzy, ponieważ pierwotnie nie odprawiano dzisiaj pierwszej części mszy (tzw. katechumenów). W introicie śpiewamy wzniosłe słowa św. Pawła: „Nam zaś chlubić się trzeba w krzyżu Pana naszego Jezusa Chrystusa…”. Cała szczęśliwość odkupienia stoi przed naszymi oczyma; skłonni jesteśmy niemal zapomnieć o goryczy męki Pańskiej widząc już przed sobą zmartwychwstanie. Myśl o zmartwychwstaniu przebija się przez cały czas we wzruszającej kolekcie i w graduale („Dlatego Bóg wywyższył Go”). Msza więc należy już do uroczystości wielkanocnej. Kolekta podkreśla dwie nowe myśli, nawiązujące do Judasza i do Piotra. Łotr przedstawia pokutników, którzy w dniu dzisiejszym otrzymują przebaczenie. Dlatego też w antyfonie na ofiarowanie śpiewamy w ich imieniu: „Nie umrę, ale będę żył i będę opowiadał sprawy Pańskie”. Myśl o Judaszu i jego odrzuceniu kilkakrotnie zajmuje dzisiejszą liturgię: w epistole — w formie wzmianki o niegodnym przyjmowaniu Komunii św., w ewangelii („gdy szatan skusił był serce Judasza Iskarioty, syna Szymona, aby Go zdradził”), w kanonie (zwróćmy uwagę na kontrast między następującymi tekstami: „dzień, w którym Pan nasz Jezus Chrystus za nas był wydany — tradiditus” oraz „na pamiątkę dnia, w którym Pan nasz Jezus Chrystus uczniom swoim rozkazał sprawować tajemnicę Ciała swego i Krwi swojej — tradidit”). Ewangelia mówi o akcie pokory Jezusa — o umywaniu nóg Apostołom, przez co Pan przekazał nam przykład i nakaz służnej miłości bliźniego. Oba czytania Pisma św. zawierają dziś testament odchodzącego Pana: jest nim Jego Ciało i Jego miłość.
Według życzenia Kościoła należy wygłosić po ewangelii krótką naukę, omawiającą najważniejsze tajemnice dnia, tj. ustanowienie Eucharystii i kapłaństwa, jak również przykazanie Pańskie o miłości, którego ilustracją było umycie nóg Apostołom na Ostatniej Wieczerzy. Kościół również pragnie, aby obrzęd umywania nóg, praktykowany po katedrach biskupich i opactwach (a o ile względy duszpasterskie to zalecają, także i w innych kościołach), odbywał się podczas uroczystej Mszy Wieczerzy Pańskiej, zaraz po ewangelii i krótkim kazaniu; zresztą sama natura tej czynności symbolicznej wskazuje, iż chwile po ewangelii najlepiej się na to nadają. Podczas gdy biskup lub opat (albo proboszcz) umywa nogi dwunastu starcom, przedstawiającym Apostołów — chór śpiewa wzniosły hymn o miłości wzajemnej:
„Gdzie jest miłość i życzliwość — tam też i Bóg jest;
Radujmy się i szukajmy w Nim rozkoszy naszej...
Lękajmy się i miłujmy Boga żywego...
I kochajmy się nawzajem sercem szczerym...”
Antyfony te przeniknięte są ujmującym duchem pokoju, świeżości oraz dziecięcej prawie radości. Piękna jest końcowa modlitwa tego wzruszającego obrzędu: „Wspomóż, prosimy Cię, Panie, dzieło posługi naszej; skoro zaś Ty sam raczyłeś uczniom nogi umyć, nie gardź tym dziełem rąk swoich, które i nam wiernie kazałeś wypełniać; a jak teraz zewnętrznie zmywamy nasze brudy, tak Ty sam wewnętrznie racz oczyścić nas wszystkich z grzechów naszych”.
Wspaniała w swej treści sekreta przenosi nas duchem już do przeistoczenia: „Prosimy Cię, Panie, Ojcze święty, wszechmogący wieczny Boże, aby ofiarę naszą miłą Ci uczynił ten sam Jezus Chrystus, Twój Syn a nasz Pan, który w dniu dzisiejszym przykładem własnym wskazał uczniom swoim, co mają sprawować na Jego pamiątkę...”. Dzisiaj nie ma pocałunku pokoju, a powodem tego był według symbolicznego tłumaczenia autorów średniowiecznych zdradziecki pocałunek Judasza. W antyfonie na Komunię św. łączy się wspomnienie obydwóch wielkich dowodów miłości Chrystusowej: Eucharystii i umycia nóg; kryje się w tym głęboka myśl: takiego oddania się, jakie w Eucharystii urzeczywistnił Chrystus, naśladować nie możemy, ale możemy uczynić to, co się zawiera w umyciu nóg, tj. wzajemnie sobie służyć. Miłość ta jest objawem i wynikiem jedności i z Chrystusem, i wśród nas samych, jedności stale umacnianej przez Eucharystię.
Obrzędy końcowe.
a) Uroczyste przeniesienie Najśw. Sakramentu.
Zaraz po skończeniu Mszy świętej odbywa się uroczyste, w procesji, przeniesienie Najśw. Sakramentu do tzw. ciemnicy. Jest to zwykle boczna kaplica, której ołtarz przybrano kwiatami; tam w tymczasowym tabernakulum pozostaje Najśw. Sakrament aż do Wielkiego Piątku, to znaczy do chwili przeniesienia na główny ołtarz celem udzielania Komunii św. duchowieństwu i wiernym. W czasie tej procesji śpiewa się hymn eucharystyczny św. Tomasza „Pange lingua”, którego dwie ostatnie zwrotki są nam dobrze znane jako „Tantum ergo”:
Przed tak wielkim Sakramentem
Upadajmy wszyscy wraz;
Niech przed Nowym Testamentem
Starych praw ustąpi czas;
Co dla zmysłów niepojęte,
Niech dopełni wiara w nas.
Bogu Ojcu i Synowi
Hołd po wszystkie nieśmy dni;
Niech podaje wiek wiekowi
Hymn triumfu, dzięki, czci;
I równemu im Duchowi
Niechaj wieczna chwała brzmi.
Kościół pragnie gorąco, aby po uroczystej Mszy Wieczerzy Pańskiej wierni adorowali Najśw. Sakrament przynajmniej do północy, tj. do tej pory, w której liturgiczne wspomnienie ustanowienia Eucharystii ustępuje miejsca pamięci męki i śmierci Pana Jezusa.
b) Obnażenie ołtarzy. Po przeniesieniu Najśw. Sakramentu następuje obnażenie ołtarzy: zdejmuje się wszystkie obrusy, jak również relikwie. Za dawnych czasów czyniono to po każdej Mszy św. w przeświadczeniu, iż ołtarz jest stołem, który się nakrywa na chwilę przyjmowania świętego posiłku, podobnie jak to czynimy w życiu codziennym. Ten dawny zwyczaj trwa przez cały czas w Wielkim Tygodniu; mogliśmy zresztą zauważyć, iż niejeden dawny zwyczaj kościelny zachował się w tym świętym okresie, a dopiero później zaczęto w nich dopatrywać się związku z męką Pańską. Ołtarz jest symbolem Chrystusa; obnażenie ołtarza przypomina zdjęcie szat z Chrystusa przed ukrzyżowaniem. Dlatego przy tym obrzędzie odmawia się psalm 21 z antyfoną: „Podzielili sobie szaty moje, a o suknię moją rzucili los”. Kościół, pozbawiony wszelkiej ozdoby, jest obrazem pustki i głębokiego smutku. Ofiara św. ustaje aż do chwili zmartwychwstania Pańskiego.
Tekst pochodzi z 'Roku liturgicznego' Piusa Parscha.

![Po raz pierwszy od 2012 roku msza Wieczerzy Pańskiej odbyła się na Lateranie [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/04/mid-epa12866355.jpg)



![„Wszechświat jest tylko drogą” – Grób Pański w krypcie ojców pijarów w Krakowie [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/04/mid-26402377.jpg)










