Wenezuela salezjańska dzisiaj

salezjanie.waw.pl 1 godzina temu

Podwójne, gwałtowne trzęsienie ziemi, które nawiedziło Wenezuelę po południu 24 czerwca 2026 r., spowodowało tak ogromne zniszczenia infrastruktury i pociągnęło tak wiele ofiar śmiertelnych, iż wciąż trudno jest ogarnąć i oszacować pełen zakres tych strat i ogromu tej katastrofy. A przecież, jak wiemy, dotąd ten kraj już doświadczał bardzo trudnych warunków życia, w co wpisywały się przedłużające się kryzysy gospodarcze i polityczne oraz inne lokalne sytuacje kryzysowe.

Gdy ogólnie szacuje się poniesione straty, salezjanie i inne grupy Rodziny Salezjańskiej obecne w tym kraju już angażują się w pomoc najbardziej potrzebującym, w czym wspierani są różne podmioty w ramach międzynarodowej salezjańskiej solidarności.

Obecna sytuacja

Najnowsze dane dotyczące niszczycielskiego podwójnego trzęsienia ziemi, które dotknęło w szczególności Caracas oraz stany Aragua, Carabobo, Falcón, La Guaira, Miranda i okolice, wskazują dużo ofiar śmiertelnych, wielu rannych i kilka tysięcy zaginionych. W najbardziej dotkniętych regionach doszło do dziesiątek zawaleń budynków – zarówno domów mieszkalnych, jak i obiektów infrastruktury publicznej oraz obiektów zapewniających podstawowe usługi – a lokalne społeczności są w szoku i obawiają się kolejnych wstrząsów wtórnych.

Informując z terenu dotkniętego katastrofą, salezjanie opisują sytuację jako pełną niepewności. „Trzęsienia ziemi były silnie odczuwalne w stolicy i sąsiednich stanach. Wiele budynków się zawaliło i to, z czym będziemy musieli się zmierzyć w najbliższych dniach i tygodniach, będzie bardzo trudne” – stwierdziają.

„Martwimy się o sytuację mieszkańców Wenezueli: wiele osób jest rannych, zawaliła się służba zdrowia. Nie znamy dokładnej liczby ofiar śmiertelnych, ani skali tragedii, której doświadczyliśmy, ponieważ trzęsienie było bardzo silne” – dodaje ks. inspektor Jorge Ghazal.

Komunikaty salezjanów z Wenezueli

Za pośrednictwem mediów społecznościowych salezjanie z Wenezueli kierują komunikaty, aby pocieszyć ludność dotkniętą tą tragedią oraz zainicjować, a następnie koordynować działania w ramach pomocy humanitarnej:

W obliczu bólu, który dziś nam towarzyszy, pragniemy być z wami z sercem pełnym wiary, bliskości i nadziei. Wiemy, iż wielu z was poniosło straty materialne, a niektórzy doświadczyli bolesnej utraty bliskich. Łączymy się z każdym z was z głębokim szacunkiem i solidarnością, odczuwając każdą łzę i każdą ranę jak własną.

W tym czasie próby z całą mocą rozbrzmiewają słowa Jezusa: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzcie w Boga i we Mnie wierzcie” (J 14,1). On zachęca nas, byśmy się nie bali, byśmy ufali choćby wtedy, gdy droga wydaje się ciemna, byśmy wspierali się nawzajem z hojnością i konkretną miłością.

Jako rodzina Księdza Bosko jesteśmy wezwani do bycia znakami żywej nadziei, zwłaszcza dla młodzieży. Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy odważnych serc, zdolnych do wyciągnięcia ręki, do dzielenia się tym, co mamy – na ile kogo stać – oraz do odbudowywania nie tylko struktur, ale także marzeń, godności i przyszłości.

Chrześcijańska nadzieja nie jest ani naiwna, ani bierna; jest siłą, która popycha nas do podnoszenia się, do wspólnej odbudowy, do siania życia tam, gdzie panował ból. Głęboko wierzymy, iż z Bożą pomocą i dzięki solidarności wszystkich będziemy mogli zbudować przyszłość, w której nowe pokolenia będą mogły wzrastać w wierze, euforii i możliwościach.

Tym, którzy cierpią, mówimy: nie jesteście sami. Jesteśmy z wami. Modlimy się za was. I zobowiązujemy się, iż przez cały czas będziemy wspólnotą, która obejmuje, towarzyszy i podnosi na duchu.

Niech Maryja Wspomożycielka okryje nas swoim płaszczem, a Ksiądz Bosko niech zainspiruje nas do podążania naprzód z odwagą, ufnością i sercem zawsze gotowym do miłości.

Aby nadać konkretny wymiar tym słowom, również z inspektorii Wenezueli pw. św. Łukasza (VEN) skierowano pierwszy apel o podjęcie działań ratunkowych:

Bracia, nasi rodacy w Wenezueli potrzebują naszej pomocy po trzęsieniu ziemi. Jako wspólnota salezjańska zechciejmy odpowiedzieć hojnym sercem: modlitwą, gotowością do pomocy i środkami, by pomóc tym, którzy tak wiele stracili. Każdy gest ma znaczenie: przekażcie tę informację dalej, prześlijcie darowiznę, chciejcie poświęcić swój czas, by pomóc innym. Razem możemy pocieszać, chronić ludzi młodych i rozpocząć odbudowę.

„Poświęćmy się młodzieży całym sercem, duszą i życiem” (św. Jan Bosko).

Apelowi towarzyszą niezbędne wskazówki dotyczące wsparcia finansowego Inspektorialnego Biura Planowania i Rozwoju oraz innych instytucji odpowiedzialnych za realizację działań pomocowych i ratowniczych w sytuacji kryzysowej, a także informacje o pierwszych punktach dystrybucji pomocy uruchomionych przez salezjanów:

– w domu “Don Bosco” w mieście Valencia;

– w parafii Maryi Wspomożycielki w Boleita, w Caracas;

– w kościele św. Jana Bosko w Altamirze, w Caracas.

Solidarność ze strony salezjanów na całym świecie

Salezjanie są obecni w Wenezueli od 1894 roku i liczą około 200 salezjanów w około trzydziestu placówkach: szkołach, parafiach, ośrodkach kształcenia zawodowego oraz misjach wśród rdzennych społeczności Amazonii. Stanowią oni punkt odniesienia dla lokalnej ludności, która już zaczęła się do nich zwracać z prośbą o pomoc.

W duchu solidarności z Rodziną Salezjańską w Wenezueli, także rodzina salezjańska w Polsce i Dobrodzieje już pomagają. Za każde dobro dziękujemy w imieniu wszystkich, którzy otrzymują pomoc. Można wesprzeć: https://misjesalezjanie.pl/to-trwalo-wiecznosc-s-marzena-o-dzisiejszym-trzesieniu-ziemi-w-wenezueli/

Idź do oryginalnego materiału