Pod dachem z papierowych lampionów, w świątyni Chogye sa, odbyła się ceremonia jak z wyobraźni Stanisława Lema. Oto przed mnichami i mniszkami Zakonu Chogye stanął postulant, który nie był człowiekiem: 130-centymetrowy robot Gabi w buddyjskiej szacie, ze złożonymi do modlitwy dłońmi. Ukłonił się mnichom, a jeden z nich zawiesił mu na szyi różaniec ze 108 paciorków i – zamiast tradycyjnego dotknięcia skóry żarem kadzidła na znak przyjętych wskazań – przykleił mu specjalną naklejkę. Potem padły pytania z porządku wiary: „Czy poświęcisz się świętemu Buddzie?”, „Czy poświęcisz się świętej nauce?”. Gabi odpowiadał: „Tak, poświęcę się”.
Powiązane
Ogromne zainteresowanie wizytą Papieża
45 minut temu
Tropami świętego Franciszka
1 godzina temu
Baner-Zdrada ojcow
2 godzin temu
Baner-Cialo lek przyjemnosc
2 godzin temu
Baner-Rak i co dalej
2 godzin temu
Baner-Narcyzm w kazdym z nas
2 godzin temu
Polecane
Zakończono budowę suchego zbiornika „Góra Ropczycka”
2 godzin temu
W 37 numerze Pułtuskiej Gazety Powiatowej
2 godzin temu
A jednak! Michael Saylor znów wydał miliony na Bitcoina!
5 godzin temu

2 miesięcy temu

















