W poszukiwaniu rozwiązania.

tenetetraditiones.blogspot.com 1 dzień temu

To do całego Kościoła należeć będzie jednoznaczne określenie obecnego statusu Stolicy Apostolskiej i nie chcemy wyprzedzać jego działań. Gdyby jednak stwierdzono jednoznacznie wakans Stolicy Apostolskiej, byłby to jedynie pierwszy krok: rozpoznanie bardzo poważnego problemu. Ten pierwszy krok nie byłby wystarczający. Trzeba by szukać rozwiązania tego poważnego problemu. Wierzymy, iż Stolica Piotrowa jest centrum naszej wiary katolickiej, skałą, na której został zbudowany Kościół naszego Pana Jezusa Chrystusa. Kościół jest jeden, święty, powszechny i apostolski, a wiemy, iż jego jedność opiera się na Piotrze. Nie ma innej skały danej Kościołowi niż skała Piotra. Ubi Petrus, ibi Ecclesia: gdzie jest Piotr, tam jest Kościół.

Niewątpliwie duchowieństwo i wierni na różne sposoby opierali się rewolucji Soboru Watykańskiego II, rewolucji nowego Kościoła. Ponieważ jednak nie kierowali się głosem Piotra, nie było jedności w działaniu. Tak jest choćby dzisiaj. Wiele lat później wszyscy jesteśmy rozproszeni w różnych grupach, które patrzą na siebie z podejrzliwością.

Którą liturgię należy stosować? Jakie zasady dyscyplinarne obowiązują? Kto prowadzi prawdziwie prawowity apostolat? Wobec braku niekwestionowanego przywódcy, który mógłby rozstrzygnąć te kwestie, rodzą one niekończące się spory. W ten sposób reakcja duchowieństwa na nowy Kościół, który wywodzi się z Soboru Watykańskiego II i osiągnął swój szczyt w Kościele synodalnym ostatnich lat, nie przynosi owoców, na które można by liczyć. Wznoszone są kolejne kaplice jedna po drugiej, ale lud chrześcijański wciąż cierpi bez nadziei na uzdrowienie.

Nie chcemy zaprzeczać godnej podziwu pracy wykonanej przez członków duchowieństwa w tym okresie ciemności. Ludzie o niezłomnej odwadze przemierzali ziemię, aby zapewnić duszom duchową pomoc potrzebną do zbawienia. Nie można tego lekceważyć; możemy to postrzegać jedynie jako działanie Opatrzności, która nigdy nie opuszcza tych, którzy pokładają nadzieję w Bogu.

Ale skąd tyle podziałów? Skąd tyle herezji? Skąd tyle schizm? Skąd tyle apostazji? Skąd tyle zepsucia? Odpowiedź jest prosta: ponieważ istnieje niezwykle poważny problem dotykający samą głowę Kościoła. Dla niektórych Ten, który powinien być „filarem prawdy”, regułą wiary, po prostu nie istnieje, aby nas zjednoczyć. Dla innych pretendenci do papiestwa prowadzą nas w kierunku przeciwnym do ich misji. Czy Magisterium Kościoła, rozpatrywane nie tylko przez jednostki, ale przez Kościół jako całość, mogłoby w końcu rzucić światło na jego prawdziwy stan?

Przetłumaczono z DeepL.com (wersja darmowa)

ZA: https://www.unamsanctam.org/argument/4

Idź do oryginalnego materiału