28 października 1948 roku zmarł w Warszawie Stanisław Kostka Łukomski, biskup łomżyński, wieloletni sekretarz Episkopatu Polski i nieprzejednany przeciwnik bezbożnego komunizmu. Odszedł zaledwie sześć dni po kard. Auguście Hlondzie, w następstwie katastrofy samochodowej podczas powrotu z pogrzebu Prymasa. W siedemdziesiątą ósmą rocznicę jego śmierci przypominamy postać Pasterza niezłomnego, który rozumiał, iż obowiązkiem biskupa jest strzec powierzonej mu owczarni, bronić praw Kościoła i przeciwstawiać się złu, choćby ceną miały być oszczerstwa, prześladowanie i osobiste niebezpieczeństwo, a choćby śmierć. Wierność Chrystusowi wykluczała dla niego uległość wobec Jego wrogów, a miłość Ojczyzny — posłuszeństwo narzuconej jej obcej przemocy.
Urodzony 21 października 1874 roku w Borku, na ziemiach pozostających pod zaborem pruskim, wyrastał w czasach walki o zachowanie polskiej mowy i katolickiego wychowania. Święcenia kapłańskie przyjął w 1898 roku. Jako współpracownik abp. Floriana Stablewskiego, a następnie proboszcz w Koźminie, łączył duszpasterstwo z pracą społeczną i oświatową: organizował stowarzyszenia, wspierał spółdzielczość, rozwijał życie parafialne i troszczył się o młodzież. Po odzyskaniu niepodległości uczestniczył w organizowaniu polskiego szkolnictwa i Uniwersytetu Poznańskiego. W 1920 roku został biskupem pomocniczym poznańskim, a w 1926 roku objął diecezję łomżyńską. Rozwijał w niej Akcję Katolicką, katolickie stowarzyszenia młodzieży i prasę, przekonany, iż trwałość życia narodowego wymaga wychowania kolejnych pokoleń w Wierze i odpowiedzialności za Ojczyznę. W latach 1926–1946 pełnił również funkcję sekretarza Episkopatu Polski, należąc do najważniejszych współpracowników Prymasa Hlonda.[1]
W obronie Wiary i Ojczyzny
Związany z ruchem narodowym, utrzymujący kontakty z Romanem Dmowskim, bp Łukomski bronił niezależności Kościoła, odrzucając próby podporządkowania jego posługi interesom politycznym. Przed wojną zwalczał nadużycia prawowitej władzy państwowej pod rządami sanacji; po wojnie — komunistycznych uzurpatorów sprawujących władzę pod sowiecką okupacją. Nie uznawał, aby samo zdobycie i sprawowanie władzy, polityczna przewaga czy argument siły, dawały komukolwiek prawo do deptania zasad moralnych i ograniczania wolności Kościoła. Jego postawa wyrastała z przekonania, iż Polska powinna pozostać katolicka również w swoim życiu publicznym, a pasterz nie może milczeć, kiedy naród poddawany jest przemocy i systematycznej demoralizacji.
Szczególnym świadectwem jego odwagi pozostaje ocalenie łomżyńskiej katedry we wrześniu 1944 roku. Gdy wycofujący się Niemcy zamierzali zniszczyć świątynię, biskup osobiście interweniował, oświadczając, iż nie opuści powierzonego mu posterunku, choćby miał zginąć pod gruzami. Katedra ocalała. W dziesiątą rocznicę jego śmierci umieszczono w niej tablicę z napisem Maiestas malis infracta — majestat niezłamany przeciwnościami.[2] Słowa te trafnie oddają charakter jego posługi: w chwili próby nie opuścił powierzonego sobie miejsca i nie uznał przewagi siły za dostateczny powód do ustąpienia. Obrona świątyni stała się zarazem wymownym obrazem obrony Kościoła, którego praw strzegł przez całe życie.
Zakończenie wojny przyniosło Polsce sowiecką dominację i rządy komunistycznych uzurpatorów. Bp Łukomski utrzymywał kontakty z podziemiem niepodległościowym; w kwietniu 1945 roku uczestniczył w przeglądzie oddziałów Narodowego Zjednoczenia Wojskowego pod Małym Płockiem. Aparat bezpieczeństwa objął go ścisłą inwigilacją, gromadząc doniesienia i materiały przeciwko niemu. Kiedy w lutym 1947 roku przewodniczący Powiatowej Rady Narodowej zażądał, aby kościelne dzwony uświetniły ogłoszenie Bolesława Bieruta „prezydentem”, biskup odmówił.[3] Nie chodziło o polityczną niechęć wobec legalnie wybranej głowy państwa: Polska pozostawała pod sowiecką dominacją, styczniowe wybory sfałszowano, a wyłoniony w ten sposób sejm powierzył urząd komunistycznemu uzurpatorowi. Z pogwałceniem Konstytucji Kwietniowej tworzono pozory legalności władzy narzuconej przez Moskwę, podczas gdy prawowity Prezydent RP, Władysław Raczkiewicz, sprawował urząd na uchodźstwie. Odmowa biskupa była sprzeciwem wobec próby wykorzystania Kościoła do uświęcenia tego bezprawia.
Śmierć w cieniu komunistycznego terroru
Po śmierci kard. Hlonda bp Łukomski był wymieniany jako możliwy sukcesor Prymasa. Jego doświadczenie, autorytet i zdecydowana postawa nadawały tej kandydaturze szczególne znaczenie w chwili nasilającej się walki z Kościołem. 27 października 1948 roku, wracając z uroczystości pogrzebowych do Łomży, uległ ciężkiemu wypadkowi samochodowemu pod Podborzem, niedaleko Ostrowi Mazowieckiej. Przewieziony do szpitala sióstr Elżbietanek w Warszawie, zmarł następnego dnia.[4] Jego śmierć usuwała człowieka szczególnie niewygodnego dla komunistów. Niewyjaśnione przyczyny katastrofy i ograniczony zakres ówczesnego dochodzenia każą poważnie traktować podejrzenie zamachu — zwłaszcza w realiach stalinowskiego terroru. Można zaryzykować twierdzenie, iż gdyby bp Łukomski został Prymasem Polski, byłby polskim Mindszentym — pasterzem, którego komunistyczna władza nie zdołałaby zastraszyć ani skłonić do ugody kosztem praw Kościoła. Takiego Pasterza nam zabrakło.
Bp Stanisław Kostka Łukomski pozostawił przykład kapłana i Polaka, który służbę Bogu oraz Ojczyźnie traktował jako obowiązek wymagający pracy, odwagi i ofiary. Bronił świątyni przed zniszczeniem, wiernych przed bezbożnictwem, a powagi Kościoła przed politycznym zniewoleniem. Takich pasterzy potrzebuje naród szczególnie w czasach zamętu: wiernych katolickiej prawdzie, odpornych na naciski i świadomych, iż za powierzone sobie dusze odpowiedzą przed Bogiem. Pamięć o nim zobowiązuje do wierności zasadom, których bronił, oraz do modlitwy za jego duszę.
Cześć pamięci niezłomnego Biskupa! Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci.
Redakcja Tenete Traditiones
Przypisy źródłowe
[1] Zob. Bronił niezależności Kościoła, 6 kwietnia 2008 r. — biografia, działalność duszpasterska, społeczna i oświatowa bp. Stanisława Kostki Łukomskiego; por. biogram przywołany w archiwalnym wpisie Tenete z 28 października 2018 r., wskazanym poniżej.
[2] Kronika, „Nasza Przeszłość” — PDF, s. 452–453, nota „Majestas malis infracta”, dotycząca dziesiątej rocznicy śmierci bp. Łukomskiego i upamiętnienia go w katedrze łomżyńskiej. O ocaleniu katedry zob. również opracowanie wymienione w przypisie 1.
[3] Krzysztof Sychowicz, Biskup Stanisław Kostka Łukomski na ziemi łomżyńskiej — opracowanie z odwołaniami do dokumentów archiwalnych, dotyczące m.in. inwigilacji biskupa, jego stosunku do władz komunistycznych i odmowy użycia kościelnych dzwonów w lutym 1947 r.; zob. również Bronił niezależności Kościoła, przypis 1.
[4] Adam Sobolewski, Okoliczności wypadku i tragicznej śmierci biskupa Stanisława Łukomskiego, publikacja internetowa z 27 października 2016 r., na podstawie pracy ks. Tadeusza Białousa, Biskup Stanisław Łukomski (1874–1948). Pasterz Niezłomny, Rajgród 2010, s. 281–286. Opracowanie przytacza m.in. list siostry biskupa z 28 października 1948 r. oraz relacje o wypadku i pobycie w szpitalu.
Archiwum Tenete Traditiones
- 70 lat temu zmarł biskup łomżyński — J. Exc. x. Bp. Stanisław Kostka Łukomski, 28 października 2018 r.
- Śmierć, wokół której panuje zmowa milczenia od 70 lat. On mógł zmienić bieg historii…, 19 września 2018 r.





.webp)











