Ukraina: Kościół niesie pomoc i nadzieję na wschodzie kraju

pkwp.org 2 godzin temu

Na wschodzie Ukrainy, gdzie wojna trwa nieprzerwanie od 2014 roku, mieszkańcy przywykli do alarmów lotniczych i bombardowań. Mimo to – jak podkreśla biskup Jan Sobilo z diecezji charkowsko-zaporoskiej – wiara nie słabnie, ale rośnie. W rozmowie z organizacją Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN) duchowny zaznaczył: „Bez waszej pomocy bylibyśmy jak uchodźcy”.

Choć dla wielu wojna rozpoczęła się w 2022 roku wraz z rosyjską inwazją na pełną skalę, wschodnia Ukraina żyje w realiach konfliktu od ponad dekady. Część miast diecezji znajduje się pod okupacją, a w niektórych parafiach nie ma już kapłanów. Jednocześnie inne wspólnoty powiększyły się o osoby uciekające z terenów objętych walkami. Wielu przybyło bez żadnego dobytku.

Kościół stał się dla nich miejscem schronienia, duchowego i materialnego. „Rozdajemy chleb i żywność, a ludzie mówią: „Nie tylko daliście mi chleb, ale także smak Boga”” – opowiada biskup Sobilo. Dzięki wsparciu PKWP pomoc otrzymały już tysiące osób.

To nie są projekty na papierze, ale konkretne twarze i historie. Wiemy, iż dzięki dobroczyńcom nie będziemy głodować i możemy dalej głosić Ewangelię – dodaje.

Mimo tragicznych doświadczeń duchowny nie zna nikogo, kto straciłby wiarę z powodu wojny. „Jeden z oficerów powiedział mi, iż na froncie nie ma ateistów” – podkreśla.

Kościół blisko frontu, wiara bliżej ludzi

Siedziba biskupa znajduje się zaledwie 15 kilometrów od linii frontu. Syreny alarmowe wyją tam dziesiątki razy dziennie, a mieszkańcy coraz rzadziej schodzą do schronów. Wojna stała się codziennością.

Najtrudniejsze dla biskupa są pogrzeby młodych mężczyzn:

Najbardziej boli mnie widok matek, które straciły swoje dzieci. Pamiętam szczególnie jednego młodego chłopca, powołanego do wojska tuż po ukończeniu szkoły. Odbył szkolenie, trafił na front i zginął po dwóch tygodniach. Jego ciała nigdy nie odnaleziono. Widok matki opłakującej jedyne dziecko łamał serce.

Świadomość kruchości życia sprawia, iż coraz więcej osób wraca do sakramentów. Diecezja przygotowuje dziesiątki dorosłych do chrztu i bierzmowania, a 40 osób ma zostać przyjętych do Kościoła w czasie Wigilii Paschalnej.

Choć biskup Sobilo nie pokłada wielkiej nadziei w decyzjach światowych polityków, jest przekonany, iż pokój jest możliwy. „Bóg ma plan wobec Ukrainy. Być może jeszcze go nie rozumiemy, ale On o nas nie zapomniał” – podkreśla.

Idź do oryginalnego materiału