Syn Boży staje w szeregu grzeszników, prosząc Jana o chrzest. Nie dlatego, iż potrzebuje oczyszczenia, ale dlatego, iż chce w pełni solidaryzować się z ludźmi. Wchodzi w nasze człowieczeństwo nie tylko przez wcielenie, ale i przez pokorne zanurzenie w wodach, które niosą ciężar ludzkich win. To moment objawienia: otwarte niebo, Duch pod postacią jakby gołębicy i głos Ojca – „Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie.”To wydarzenie mówi o tożsamości i misji każdego z nas.