A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną żelazną i murem spiżowym przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi. (Jr 1,18)
וַאֲנִ֞י הִנֵּ֧ה נְתַתִּ֣יךָ הַיֹּ֗ום לְעִ֨יר מִבְצָ֜ר וּלְעַמּ֥וּד בַּרְזֶ֛ל וּלְחֹמֹ֥ות נְחֹ֖שֶׁת עַל־כָּל־הָאָ֑רֶץ לְמַלְכֵ֤י יְהוּדָה֙ לְשָׂרֶ֔יהָ לְכֹהֲנֶ֖יהָ וּלְעַ֥ם הָאָֽרֶץ׃
Ego quippe dedi te hodie in civitatem munitam et in columnam ferream et in murum aereum super omnem terram regibus Iuda principibus eius et sacerdotibus et populo terrae
ἰδοὺ τέθεικά σε ἐν τῇ σήμερον ἡμέρᾳ ὡς πόλιν ὀχυρὰν καὶ ὡς τεῖχος χαλκοῦν ὀχυρὸν ἅπασιν τοῖς βασιλεῦσιν Ιουδα καὶ τοῖς ἄρχουσιν αὐτοῦ καὶ τῷ λαῷ τῆς γῆς,
Twierdza w czasach starożytnych czy w średniowieczu była budowlą otaczającą miasto, o wysokich murach, z wojskiem wewnątrz. Mogła też być samodzielną budowlą np. wieżą, czy zamkiem. Służyła do obrony tego co cenne. Miała militarne znaczenie, jej strategiczne położenie często w miejscu trudnym do zdobycia jak góry, czy brzeg morski, było nie do przecenienia. Wojska w niej stacjonujące broniły dostępu do swoich granic. Dlatego zdobycie i zniszczenie twierdzy było pierwszym krokiem do podbicia nowych ziem czy ludów.
Przed oczami staje nam dziś prorok Jeremiasz, który ma być głosem Boga wieszczącym nieszczęście i niewolę Babilońską. Jego trudne słowa, trudne proroctwa nie chcą być przyjęte przez króla Judzkiego i Naród Wybrany. Łatwiej i przyjemniej jest głosić pomyślność. Jeremiasz staje przed trudnym zadaniem. On sam, ma często wrażenie jakby go przerastało. Jednak Bóg jest przy nim, z nim, Bóg, który nie pozwoli by stała mu się krzywda, ponieważ wszystko musi się wypełnić, słowo Boga musi być przekazane, a prorok nie zginie przed czasem. To Bóg uczyni go twierdzą nie do zdobycia, twierdzą która ochroni dar i powołanie prorockie, która ochroni Słowa Boga.
Każdy człowiek, każdy z nas, który odkrył swoje powołanie, który chce żyć w prawdzie i służyć Bogu jest jak twierdza. Z jednej strony to my w sobie chronimy Boga, Jego Słowo, wartości chrześcijańskie, Ewangelię, wiarę – bo to jest naszym skarbem. Z Drugiej zaś strony naszą twierdzą jest Bóg, który chroni nas, bo Jego skarbem jesteśmy MY!
Twierdza w czasach starożytnych czy w średniowieczu była budowlą otaczającą miasto, o wysokich murach, z wojskiem wewnątrz. Mogła też być samodzielną budowlą np. wieżą, czy zamkiem. Służyła do obrony tego co cenne. Miała militarne znaczenie, jej strategiczne położenie często w miejscu trudnym do zdobycia jak góry, czy brzeg morski, było nie do przecenienia. Wojska w niej stacjonujące broniły dostępu do swoich granic. Dlatego zdobycie i zniszczenie twierdzy było pierwszym krokiem do podbicia nowych ziem czy ludów. Przed oczami staje nam dziś prorok Jeremiasz, który ma być głosem Boga wieszczącym nieszczęście i niewolę Babilońską. Jego trudne słowa, trudne proroctwa nie chcą być przyjęte przez króla Judzkiego i Naród Wybrany. Łatwiej i przyjemniej jest głosić pomyślność. Jeremiasz staje przed trudnym zadaniem. On sam, ma często wrażenie jakby go przerastało. Jednak Bóg jest przy nim, z nim, Bóg, który nie pozwoli by stała mu się krzywda, ponieważ wszystko musi się wypełnić, słowo Boga musi być przekazane, a prorok nie zginie przed czasem. To Bóg uczyni go twierdzą nie do zdobycia, twierdzą która ochroni dar i powołanie prorockie, która ochroni Słowa Boga. Każdy człowiek, każdy z nas, który odkrył swoje powołanie, który chce żyć w prawdzie i służyć Bogu jest jak twierdza. Z jednej strony to my w sobie chronimy Boga, Jego Słowo, wartości chrześcijańskie, Ewangelię, wiarę – bo to jest naszym skarbem. Z Drugiej zaś strony naszą twierdzą jest Bóg, który chroni nas, bo Jego skarbem jesteśmy MY!
Hebrajskie słowo