W czwartą Niedzielę Wielkanocną, zwaną niedzielą Dobrego Pasterza, Leon XIV wyświęcił w Bazylice św. Piotra dziesięciu nowych prezbiterów. To mężczyźni w różnym wieku, wychowani w rodzinach pochodzących z różnych krajów. Ośmiu z nich będzie posługiwać w diecezji rzymskiej, jeden w Indiach, a jeden w instytucie życia konsekrowaego.„Razem z innymi ochrzczonymi będziecie każdego dnia przekraczać próg Misterium – próg, który ma oblicze i imię Jezusa. Nigdy nie ukrywajcie tej świętej bramy, nie zamykajcie jej, nie stawajcie się przeszkodą dla tych, którzy chcą wejść” – mówił do nowo wyświęcanych Ojciec Święty w homilii, wygłoszonej podczas Mszy ś
w.Wskazał, aby nie stali się adresatami gorzkiego wyrzutu Jezusa z Ewangelii Łukasza: „Sami nie weszliście, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli” (Łk 11, 52), gdyż przejście to powinno być otwarte dla wszystkich.„Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek, zwłaszcza tam, gdzie liczby wydają się wskazywać na dystans między ludźmi a Kościołem, trzymajcie drzwi otwarte! Pozwólcie wchodzić i bądźcie gotowi, aby wyjść” – mówił Ojciec Święty.„Niech to będzie podstawowy rys waszej misji: trzymać drzwi otwarte, niczym ich nie zastawiać i wskazywać je, nie używając zbyt wielu słów” – wezwał Papież.Leon XIV w homilii nawiązał do czytania ewangelicznego o Jezusie Dobrym Pasterzu. Jego przykład wskazuje, iż posługa kapłańska jest służbą komunii, ponieważ Jezus przychodzi do owiec, aby dać im „życie w obfitości”. Przychodząc do owiec otwiera i nasze oczy na braci i siostry.„Im głębsza jest wasza więź z Chrystusem, tym bardziej radykalna jest wasza przynależność do wspólnego człowieczeństwa” – mówił do nowo wyświęcanych Papież.Wskazał, aby strzegli i nieustannie odnawiali miłość, która inspiruje celibat. Ten szczególny sposób miłowania i pozwolenia, „was kochano w wolności" - mówił Papież - „jest sposobem, który może uczynić was nie tylko dobrymi kapłanami, ale także uczciwymi i otwartymi obywatelami, budowniczymi pokoju i przyjaźni społecznej”.Papież zaznaczył, iż jako kapłani spotkają się z agresją świata. Jezus zna okrucieństwo świata i wskazuje na obcych, złodziei i bandytów, którzy przychodzą „tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć”. Może to być agresja fizyczna, ale przede wszystkim
duchowa.Wzorem Jezusa, którego nie powstrzymało go to przed oddaniem swego życia, kapłan nie może pozwolić, by rzeczywistość go przerażała – mówił Papież. Przeciwnie, powinien przekazywać pokój, jako ten, który choćby pośród niebezpieczeństw „wie, dlaczego jest bezpieczny.”