Tonj: Tam, gdzie ból spotyka się z najczystszą radością

misjesalezjanie.pl 14 godzin temu

2 marzec 2023. To wtedy rozpoczęła się moja mała misja w niewielkiej wiosce Tonj. Ubogiej wiosce w Sudanie Południowym. W miejscu, gdzie panuje ogromny głód, susza, bieda.

Miejscu, gdzie prawie połowa populacji to dzieci do 15 roku życia. Tonj, miejsce przepełnione bólem i euforią jednocześnie.

Mój wolontariat polegał na pracy, czasami lekkiej, czasami cięższej. Wydawało mi się, iż jestem gotowa na wszystko. I prawie tak było, zadania wyznaczone przez Siostry nie sprawiały mi problemu. Natomiast uczucia, które towarzyszyły w trakcie tego czasu nie należały do najłatwiejszych i najprzyjemniejszych. Znalazłam się w świecie tak odmiennym od naszego. W świecie gdzie dzieci, które my dorośli powinniśmy chronić, doświadczały głodu, bólu i przemocy. W świecie gdzie chore na malarię dzieciaki leżą na ziemi, bo nie ma dostępu do medycyny. W świecie, gdzie odebrano im dzieciństwo. Poczucie bezradności i niesprawiedliwości towarzyszą mi do dzisiaj. Jednak ten czas był jednym z najwspanialszych w moim życiu. Oprócz tych trudnych emocji doświadczyłam dużo ciepła, miłości, prostoty i ogrom radości. Ucisk dłoni, uśmiech, wspólnie spędzony czas, obecność, a przede wszystkim bycie dla kogoś to najważniejsze lekcje życia, które stamtąd przywiozłam. Zbyt często w swojej codzienności o nich zapominam. Dlatego życzę sobie i Wam, abyśmy pamiętali o tych prostych, ale jakże ważnych wartościach. Razem jesteśmy w stanie osiągnąć więcej.

Kamila Cięciara
Pracowała na misji w Tonj, w Sudanie Południowym

Idź do oryginalnego materiału