To jest nie dla niemytej duszy. Wyznanie przeciętnego blogera / Sikorski

publixo.com 1 godzina temu


To jest nie dla niemytej duszy - sprawę stawiam uczciwie na początku: nie zmuszam do czytania, poniższe opublikowałem `sobie a Muzom`.


Teraz jest taki czas, aby człowiek określił się, po czyjej stronie stoi. Czy po stronie złodziejów czy sprawiedliwości, czy kocha kłamstwo lub szuka prawdę? A człowiek bez światopoglądu jest tylko biologiczną maszyną, czyli niewolnikiem według tego, czego żądają od niego rządzący światem Eskimosi, Reptylianie lub Rzymianie.

Uważam, iż tylko głupi człowiek nie wierzy w istnienie Boga, choćby mówił o sobie, iż jest mędrcem. A mądry będzie szukać Prawdy.Człowiek, który nie szuka Prawdy, staje się potworem i popada w pychę i okrucieństwo.Jeśli człowiek nie szuka Boga, choćby padał na kolana przed wszystkimi ołtarzami i całował ręce kapłanów, to i tak pozostanie bestią.Bóg, Honor, Ojczyzna, własność i rodzina są jedynymi wartościami gwarantującymi szczęście i wolność Polaka. Uważam, iż Naród jest źródłem wartości moralnych, kultury i dobrobytu a nie kosmopolityzm.


Uważam Naród za zorganizowaną grupę społeczna posługująca się trwałymi wartościami takimi jak kultura, w tym moralność, język i tradycja, którą pielęgnują w imię przetrwania i wolności.Wierzę, iż miłość, miłosierdzie i współczucie są drogą do poznania Prawdy o sensie i celu istnienia człowieka.Uważam, że
Prawda jest jedna oraz obiektywna i jest Nią Bóg.Uważam komunistów za bandytów a polityków wszelkiej maści za szkodników Narodu Polskiego, duchownych za bałwochwalców a państwo za system wyzysku i uzurpatora. Ateistów uważam, za osoby ograniczone duchowo, bo posługujące się prymitywnymi argumentami, typu `argumentum ad ignorantiam`, który jest największym błędem logicznym. Fanatyków religijnych traktuję jako groźnych osobników niezdolnych do miłości.
Uważam, iż wszelkiego zło moralne świata wywodzi sie z materializmu, ateizmu i fanatyzmu religijnego. Wierzę w dane od Boga prawo naturalne, wyższe od stanowionego, wynikające z boskiej istoty człowieka, czyli prawo do szczęścia, wolności, własności i dążenia do prawdy.Wierzę w godność człowieka jako boskiego pochodzenia istotę, w której jest iskra Boża.
Uznaję życie za święte, bo od Boga pochodzi a nie ze ślepej, bezdusznej materii. Dlatego jestem przeciwnikiem aborcji, eugeniki i eutanazji a zwolennikiem prawa do życia każdego człowieka i choćby zwierząt.Człowiek jest bytem na drodze do śmierci i wobec nieuchronnego końca wiara w Boga ma wymiar praktyczny, gdyż chroni człowieka przed poczuciem nicości, czego świat materialny nie może zapewnić. Z tego powodu rodzi to nadzieję, iż istnienie człowieka ma cel, którym jest spotkanie z Bogiem.
Uważam, iż egzystencja nie poprzedza esencji człowieka, ale istota określa jego egzystencję, gdyż człowiek jest Boskim bytem a nie egzystencjalnym przypadkiem ślepej materii.Sądzę, iż Dobro, Piękno oraz cisza i poszukiwanie Prawdy prowadzą do spotkania z Bogiem.Uważam, iż tylko tchórze i ludzie z brudną duszą nie wyznają wiary w Boga! Człowiek nie jest w stanie swoim umysłem pojąć istotę Boga, dlatego popada w szaleństwo i ateizm, ale nie jest wykluczone, iż dana mu będzie wieczność na Jego poznawanie.Wyznaję, iż miłość Boga jest kosmiczną Prawdą i źródłem wszelkich wspaniałych i twórczych wartości.Uważam, iż z polityki nie można wywodzić żadnych wartości moralnych, a życie społeczne powinno się opierać na etyce, której fundamentem jest miłosierdzie i współczucie a nie podatek.

Ogólnie rzecz biorąc, to mam światopogląd anarchistyczno-narodowo - patriotyczny.Od 30 lat nie mam w domu radio i telewizora oraz nie używam telewizji, co nie umniejsza korzystania z innych osiągnieć techniki, ale z rozwaga i bez uzależnienia...
Nie popieram żadnego systemu politycznego, tym bardziej żadnej partii.
Nie szukam własnej chwały i mam w pogardzie wszelkie dobra i zaszczyty ziemskie.

Postsriptum
Opublikowałem to nie na przekór ludziom plującym w twarz innym, ale aby anioły na mnie łaskawie spojrzały, jak już przekroczę ten próg nadziei.
Przedstawione tu treści nie są manifestacją ani deklaracją mówiącą o jedynej słusznej drodze i poglądach, ale są objawem mojej wolności: dopóki myślę, to mówię, a mówię tak długo, jak długo jestem wolny.
Po prostu mam ludzkie, moralne i niczym nieogranicznone prawo do głoszenia pogładów, ale nikogo nie skłaniam do ich słuchania lub o nich czytania.
Żaden zimny duchowo ateista, grożny fanatyk, ignorant lub syty polityk łączie z kpiarzem nie może mi tego na dzień dzisiejszy zabronić, ani mnie z tego powodu poniżać.
Mam prawo wykorzystywać media publiczne, co niniejszym czynię, a nikt nie musi tego czytać ani komentować. Po prostu nie męcz się i nie czytaj, ale czyń miłosierdzie i okazuj wspólczucie.
Nie będę się zbytnio przejmować się tym, co ktoś powie lub napisze po przeczytaniu powyższego (`Sobie śpiewam a Muzom`, Jan Kochanowski).
Niestety nie będę odpowiadać na kometarze ani się nimi przejmować. Zyję w szczeslwiym kraju z dala od ludzkiego jadu i obesrwuję niebo...
Polecam moją ksiażkę pt. `Sprzedaż duszy na złom`.


Idź do oryginalnego materiału