
Spotkanie z o. Józefem Andraszem SJ, kapłanem… który miał ducha Bożego
o. Mariusz Balcerak SJ
Pamiętam, iż pierwszy raz zainteresowałem się Dzienniczkiem św. Faustyny w Roku Jubileuszowym – było to w A.D. 2000. Tę duchową lekturę przeczytałem z wielkim entuzjazmem i fascynacją… Bożym Miłosierdziem oraz sposobem, w jakim Bóg rozmawiał z przyszłą świętą. Wtedy jeszcze nie zwróciłem uwagi na osobę o. Józefa Andrasza SJ czy ks. Michała Sopoćki – po prostu, w centrum były słowa Jezusa i Faustyny.
Po raz drugi zetknąłem się z Dzienniczkiem, będąc już młodym klerykiem w Towarzystwie Jezusowym, podczas studiów filozoficznych w Krakowie (2008 r.). W kilku etapach przesłuchiwałem sobie nagrane na mp3 treści Dzienniczka i kilkukrotnie wpadały mi w uszy słowa: jezuita, o. Andrasz, Towarzystwo Jezusowe, św. Ignacy – i tak się uśmiechnąłem do siebie: a więc Nasi też tam byli.
Później dalsze studia i rozmaite zaangażowania duszpasterskie trochę przykurzyły temat św. Faustyny. Przebudzenie nastąpiło jesienią 2022 r., gdy otrzymałem od o. Prowincjała oficjalną nominację na objęcie funkcji wicepostulatora w rozpoczynających się pracach w procesie beatyfikacyjnym mojego współbrata o. Józefa Andrasza SJ. Po ludzku byłem tym wszystkim trochę wystraszony: nigdy czegoś takiego nie robiłem, nie miałem specjalistycznej wiedzy w tym temacie, nie miałem żadnych kontaktów, nic. Aczkolwiek wewnętrznie pojawiały się słowa: Jezu, UFAM Tobie! Przeczuwałem, iż rozpoczyna się naprawdę piękna, duchowa przygoda, w której kryje się jakaś wspaniała tajemnica.
Później nastąpił etap powołania komisji teologicznej i historycznej oraz cały proces prac badawczych w archiwach i bibliotekach. Wczytując się w zebrane materiały ujrzałem postać nieznanego mi jezuity, który działał z wielkim rozmachem popularyzując kult Najświętszego Serca Pana Jezusa, a także nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego. To w tym czasie dowiedziałem się, iż Siostra Faustyna pisze o nim w swoim Dzienniczku aż 59 razy. Mój współbrat odznaczał się również wielką wiedzą duchową oraz intuicją, która ułatwiała mu rozeznawanie duchowe i umiejętne prowadzenie dusz do Boga.
Zapoznając się z różnymi publikacjami spostrzegłem, iż o. Andrasz, spowiadał nie tylko siostrę Faustynę Kowalską, ale także wiele innych osób, które prowadziły głębokie życie mistyczne, a wśród nich m. Zofię Tajber – założycielkę Zgromadzenia Dusz Chrystusowych czy s. Kalistę Piekarczyk ze zgromadzenia sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, która złożyła swoje życie w ofierze za ocalenie Krakowa. Spowiadał też bł. Anielę Salawę oraz Służebnicę Bożą Emmanuelę Kalb, a także bł. Marię Klemensę Staszewską OSU. Był spowiednikiem zwyczajnym i nadzwyczajnym: nazaretanek, urszulanek, sióstr Sacré Coeur, Matki Bożej Miłosierdzia i wielu innych zgromadzeń.
Cóż za wspaniały człowiek! I pomyślałem sobie, iż skoro był takim wytrawnym spowiednikiem i kierownikiem duchowym, to będę go zapraszał do konfesjonału – niech mi też pomaga I tak się dzieje. Ilekroć rozpoczynam tę posługę wobec ludzi, doświadczam cichego wsparcia, pewnych natchnień, których sam bym sobie nie wymyślił. Wierzę, iż jest to aktywne wsparcie mojego współbrata, o. Józefa.
W tej całej posłudze wobec Towarzystwa Jezusowego, oprócz wymiaru duchowego, wyłoniła się też przestrzeń spotkań z przeróżnymi ludźmi, którzy są blisko Najświętszego Serca Jezusa lub Miłosierdzia Bożego. Dziesiątki rozmów, wywiadów, artykułów, konferencji, kazań czy rekolekcji, codziennie pokazują mi bogactwo i różnorodność charyzmatów w Kościele katolickim. Nie poznałbym tylu wspaniałych ludzi (osób świeckich i konsekrowanych), gdyby nie rozpoczęcie tej ekscytującej przygody z Sługą Bożym, o. Józefem Andraszem SJ.
Podsumowując: potwierdza się moje pewne ogólne spostrzeżenie dotyczące wielu świętych – iż wielka świętość wykuwa się w ciszy poprzez wierność woli Bożej w codziennych obowiązkach. Kandydaci na ołtarze za życia bywają często niedoceniani, zapomniani, a później za przyczyną Bożego Ducha, Stwórca ,,wskrzesza martwe kości’’, aby ożyły i na nowo przypomniały, mnie samemu, Jezuitom i wszystkim wierzącym, jak wspaniałe perły są schowane w duchowym skarbcu Kościoła.
Ta duchowa przygoda wciąż trwa – dziś można już w prywatnych modlitwach prosić o łaski za wstawiennictwem Sługi Bożego o. Józefa Andrasza SJ.
© Archiwum Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego
© Archiwum Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego
© Archiwum Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego
© Archiwum Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego
o. Mariusz Balcerak SJ
Odpowiedzialny za Dom Miłosierdzia w Krakowie
Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej o aktualnym przebiegu procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego zachęcam do zapoznania się z naszymi kanałami medialnymi:

o. Józef Andrasz SJ – beatyfikacja







![Tradycja sprzed tysięcy lat. Kulisy niezwykłego teatru w Indiach [GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/10/mid-epa13306390.jpg)








