Światło z popiołów. Papież Leon XIV w odrodzonej Notre-Dame

1 godzina temu

To był obraz, na który Francja i cały świat czekały od lat. W promieniach słońca przenikających przez zrekonstruowane witraże, przy dźwiękach organów, papież Leon XIV odprawił Nieszpory w paryskiej katedrze Notre-Dame. Z miejsca, które zaledwie siedem lat temu trawiły bezlitosne płomienie, popłynęło potężne wezwanie do odrodzenia całego Kościoła.

Więcej artykułów znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: EWTN Polska/Vatican News
Photo credit: Vatican Media
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

Siedem lat temu świat wstrzymał oddech. Dramatyczne nagrania płonącej iglicy, zapadającego się dachu i setek Paryżan modlących się na kolanach na ulicach stolicy wywoływały łzy bezradności. Zrozumieliśmy wtedy – jak zauważył w homilii papież Leon XIV – iż ludzkość bywa niezwykle bezsilna, a Notre-Dame to coś więcej niż tylko zabytek.

„Właśnie w tym miejscu bije serce narodu. Znajdujemy się w żywym centrum cywilizacji, gdzie przeszłość spotyka się z przyszłością, a niebo z ziemią”

mówił Ojciec Święty.

Spotkanie w katedrze, otwartej ponownie w grudniu 2024 roku po tytanicznej pracy konserwatorów, miało niezwykle podniosły charakter. Przed rozpoczęciem Nieszporów Papież oddał cześć ocalonej z pożaru relikwii Korony Cierniowej – symbolowi męki, z której zawsze rodzi się nowe życie.

Papież adoruje. relikwie Korony Cierniowej

Odnowić mury, odnowić serca

Obecność w odrodzonej bazylice stała się dla Biskupa Rzymu punktem wyjścia do zdiagnozowania stanu współczesnego Kościoła. Zwracając się do biskupów, kapłanów i osób konsekrowanych, papież apelował, by powszechne zaangażowanie w odbudowę murów stało się impulsem do budowania „żywych kamieni Kościoła, który żyje nadzieją i nie lęka się przyszłości”.

Przywołując adhortację Evangelii gaudium, wzywał do odważnego „nawrócenia misyjnego”. Zaznaczył, iż wspólnota wierzących nie jest schronem, w którym można przeczekać niepokoje epoki. Odnowiona Notre-Dame, z nową chrzcielnicą umieszczoną u wejścia, ma być wzorem otwartego domu. Kościół żywy to ten, który wychodzi na peryferie, przyjmuje poszukujących i nieustannie odczytuje znaki czasu.

Liturgia jako dusza

W sercu papieskiego orędzia znalazło się także przypomnienie o prymacie kultu Bożego. Leon XIV ostrzegł, iż katedra pozbawiona akcji liturgicznej „utraciłaby swoją duszę”. Wskazując na centralnie umieszczony ołtarz, podkreślił, iż to w szlachetnej prostocie znaków, gestów i śpiewu człowiek przebodźcowanego i głośnego XXI wieku może odnaleźć oazę pokoju.

Ojciec Święty zwrócił się z mocnym apelem do duchowieństwa o sprawowanie Eucharystii z najwyższą godnością i wielką pokorą wobec Misterium, przedkładając przy tym jedność z Następcą Piotra ponad własne upodobania liturgiczne.

Wzruszenie i „Salve Regina”

Nieszpory zakończyły się sceną, która z pewnością przejdzie do historii tego pontyfikatu. Po wyjściu ze świątyni na plac katedralny, papież Leon XIV zatrzymał się przed czternastowieczną figurą Matki Bożej z Dzieciątkiem (Vierge de Paris) – jednym z największych skarbów, których płomienie w 2019 roku nie zdołały strawić.

Wyraźnie wzruszony Papież, wpatrując się w ocalałe oblicze Maryi, zaczął śpiewać. Tysiące wiernych zgromadzonych wokół katedry natychmiast dołączyło do niego, tworząc potężny, wielogłosowy chór intonujący Salve Regina (Witaj Królowo). Był to żywy dowód na to, iż z najgłębszych mroków popiołów i pożarów, wiara zawsze potrafi wyprowadzić odradzające światło.

Zobacz relację Magdaleny Wolińskiej-Riedi prosto z Paryża:

Idź do oryginalnego materiału