Ojciec Święty jest przez cały czas żywy – tyle, iż w nas – powiedział abp Mieczysław Mokrzycki podczas uroczystej Mszy świętej z wprowadzeniem relikwii św. Jana Pawła II do kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Stefkowej. To właśnie z tej miejscowości pochodzi słynny Wielkopiątkowy Krzyż św. Jana Pawła II, który Ojciec Święty trzymał w rękach podczas ostatniej Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek 2005 roku.
Były sekretarz św. Jana Pawła II przypomniał słowa papieża, iż „święci nie proszą, abyśmy ich chwalili, ale naśladowali”. – Jan Paweł II był wyjątkowym człowiekiem. Mimo iż takim samym jak my, to jednocześnie innym. Odróżniający się swoim zachowaniem, postawą bycia, zachowania, reagowania, jakoś w przedziwny sposób promieniował, oddziaływał na innych – mówił.
Metropolita lwowski podkreślił, iż papież stwarzał wokół siebie atmosferę spokoju, bezpieczeństwa i życzliwości, a jego życie było niczym nieustanna modlitwa. – Jako kapłan miał świadomość, iż posługa słowa jest objawieniem tego, co naprzód zostało przygotowane na modlitwie, iż prawdy głoszone muszą być wewnętrznie przeżyte, muszą znaleźć się najpierw w przestrzeni modlitwy, medytacji. Dlatego nigdy nie żałował czasu w modlitwę i zawsze musiał go mieć tyle, ile uznał za stosowne, a czas ten dla niego był najważniejszy. Nigdy nie poświęcał go kosztem innych zajęć – powiedział abp Mokrzycki.
Hierarcha zauważył, iż Ojciec Święty był wielkim teologiem, wręcz mistykiem, ale każdego dnia modlił się także w sposób bardzo prosty, odmawiał pacierz katechizmowy, modlił się o dary Ducha Świętego, codziennie śpiewał godzinki. Cenił – jak zaznaczył kaznodzieja – praktyki wynikające z pobożności ludowej. – On nie dzielił swojego życia na zajęcia i modlitwę. On się tym wszystkim modlił – zaznaczył.
Abp Mokrzycki podkreślił, iż Jan Paweł II „był przede wszystkim człowiekiem, ciągle myślał o drugim człowieku, był o niego zatroskany”. – Stąd jego nauczanie o obronie życia, o prawie do pracy, do wolności, do solidarności – wyjaśniał.
Zwrócił uwagę, iż papież z wielkim szacunkiem odnosił się do innych, nigdy nie sprawiał wrażenia, iż się spieszy i ma ważniejsze sprawy do załatwienia. – Nigdy nikogo nie krytykował, nie wydawał opinii o innej osobie w towarzystwie innych. Nie żartował z innych – powiedział.
Były sekretarz papieski stwierdził z zadowoleniem, iż świat nie zapomniał o Janie Pawle II, czego dowodem są liczne prośby o jego relikwie i ludzie pielgrzymujący do jego grobu. – Ojciec Święty jest przez cały czas żywy – tyle, iż w nas – powiedział abp Mokrzycki.
Wskazywał, iż wspominanie Jana Pawła II powinno się wiązać ze staraniem, „abyśmy sami mogli stawać się lepsi”. – Naśladujmy więc świętego Jana Pawła II, bo przecież mogliśmy widzieć, na czym polega kroczenie do świętości. Niech teraz ta bliskość świętego zachęca i nas do świętego życia, do uczestnictwa we Mszy świętej, do spowiedzi, do komunii świętej, do codziennej modlitwy – zachęcał metropolita lwowski.
Po Mszy św. odbył się koncert „Otwórzcie drzwi Chrystusowi” w wykonaniu Sanockiego Chóru Kameralnego pod dyrekcją dr hab. Elżbiety Przystasz.
Kościół filialny pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Stefkowej należy do parafii pw. Matki Bożej Pocieszenia w Olszanicy.
W tej miejscowości mieszka Stanisław Trafalski – artysta rzeźbiarz, twórca słynnego krzyża, który Jan Paweł II trzymał w rękach podczas ostatniej Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek 2005 roku. Ojciec Święty otrzymał go od samorządowców z Podkarpacia, którzy udali się z pielgrzymką do Watykanu.
Tekst: Paweł Bugira








![Patrzą przez okno i czekają. „Najbardziej boli, gdy nikt nie przychodzi” [REPORTAŻ]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20260520_132149.jpg)









