Stara Baśń. Remastered / KlaudiaRogowicz

publixo.com 1 godzina temu


Stara Baśń.remastered

Dziś słońce wzeszło trochę zaspane, Sebastian poprawił włosy, związał je w kitę, pobiegł boso na wzgórze górujące na Wolbromiem, posąg Peruna malował się majestatem i świętością. Wraz z innymi złożył ofiarę z piwa i solidnego kawałka mięsiwa. Z drugiej strony wzgórza Jaromira odprawiała obrzęd ku czci Mokoszy, wiatr rozwiewał jej włosy.
Bogowie wysłuchali ich, dziś nie było burzy, za tydzień Dożynki, zjadą się bracia w wierze z całego kraju. Jaromira choćby na niego nie spojrzała. Byli ze sobą przez całe liceum, gdy na osiemnastce chciał zakosztować seksu, wyznała mu, iż chce zostać kapłanką. Odtąd zaczął się interesować rodzimowierstwem, rok temu został kapłanem Peruna. Miał na starcie nieco gorzej niż ona, wychowana w wierze słowiańskiej. Jej ojciec Seweryn Wisz Kotkowski był znanym działaczem, wydawał choćby zina, gdy sąsiedzi pytali, gdzie znika po nocach, odpowiadał, iż młóci zboże. Proboszcz z Jangrotu grzmiał, iż jest synem diabła i deprawatorem, bo młodzi podziwiali jego, a nie świętych. Jaromirze dokuczali zarówno w podstawówce, jak i liceum, bo nie chodziła na religię. Ma studiach w fili pewnej prywatnej uczelni , mieszczącej się w Olkuszu, wołali na nich Ptaki z Jangrotu. Gdy członkini koła gospodyń wiejskich z Bydlina oskarżała Wisza o satanizm, na krótki czas zbliżyli się do siebie,nadal byli po prostu przyjaciółmi.
Sebastian wiedział, iż bogom trzeba się przypodobać, dlatego wraz ze swoją narzeczoną, Mariką robili wieńce. Marika była przedszkolanką, o niej proboszcz puszczał fake newsy o tym, iż wspiera ideologię gender. Z pogaństwem zetknęła się dzięki znajomym z Wolbromia, którzy na wagarach modlili się do Peruna, by ich dopuścili do matury. Gdy pewnego razu pili wino w bramie cmentarza, przypomnieli sobie, iż historyczka mówiła o rocznicy śmierci Stefana Czarnieckiego, postanowili odprawić czarną mszę. Nie wiedząc, jak się do tego zabrać, śpiewali na kościelną modłę piosenki Behemotha i KAT-a. Gdy wracali, zauważyli , iż na plebanii pali się światło. Zerknęli, a tam proboszcz owijał się papierem toaletowym i dyszał. Zrobili kilka zdjęć i nagrali filmiki. Gdy poszli z tym do lokalnej gazety, nagle dostali naganę za złe sprawowanie, a jej kolega, Beniamin, miał proces o znieważenie narodu czeskiego, bo na miejskim forum miał nicka Smetana z Zadupia. (Nazwisko kompozytora poznał na muzyce i skojarzyło mu się, z Maryśką Glancową, której wiecznie nie było w szkole, bo doiła krowy). Wtedy Marika poznała Sebastiana, dzięki niemu zaczęła zgłębiać temat wiary przodków. Jej znajomi, po okresie burzy i naporu, biegali w wypucowanych garniturach i kieckach do kościoła ale z sentymentem wspominali tamte chwile.


Dzień przed Dożynkami Sebastian miał dziwne przeczucia, Jaromira zadzwoniła, iż miała wizję, w której gonił ją proboszcz z rolką papieru toaletowego. -Bogowie coś wiedzą.- Rzekł.Marika, usłyszawszy rozmowę, stanęła w drzwiach, Sebastian zerknął porozumiewawczo.-Co to za baba?!--No wiesz, Jaromira , znaczy Dziwa, dzwoniła, iż czuje jakieś złe fluidy.--Słuchaj, Doman, mnie Jarosław Czapliński we śnie uderzył kijem tak, aż mi się włosy zapaliły.- -Znaczy ten, co wyglądał jak Wisz , gdy robił ziny u szwagra, a Chwostek ma go wklejonego na fejsie.--Licho coś mąci nam wszystkim.-Chwycił ją za rękę i położył na łóżku, oddawali się świątecznym rozkoszom, gdy zaniepokoił ich telefon jednego z współbraci.-Kurwa, Doman, ktoś ukradł posągi!-Sebastian stał zamurowany. Zaraz potem on i Marika dostali powiadomienie od kolegi, antyklerykała Tomka, prezentującego screen porąbanych posągów pochodzących z profilu burmistrza Chwostka. -To skurwiel!- Westchnął Sebastian.


Wszyscy miejscowi poganie zebrali się na wzgórzu, modły były pełne goryczy i beznadziei. Główny kapłan Jarowita- Sieciech płakał w ramionach swojej żony, Izabelli vel Dragomiry. -Kara spadnie na nich sroga, przysięgamy na Welesa, iż pomścimy tego, kto się do tegoż przyczynił!- Wołali wszyscy.-Precz z Beniaminem Chwostkiem, jego żoną Gośką, proboszczem Popielem i całą zgrają tych nierobów! Wszyscy wiedzą, iż za nasze pojechał odmawiać msze, za tego swojego Czaplińskiego, a nam zabrania się modlić! Składamy wniosek o obrazę uczuć religijnych!- Wrzasnął Wisz.Wszyscy przyklasnęli i w bojowych nastrojach rozeszli się do domów.

Zachodzili w głowę jak to się mogło stać. Marika przypomniała sobie poprzedni dzień i te fotki na fejsie , gdzie w Chicago Chwostek leżał krzyżem przed grobem Czaplińskiego, a proboszcz Popiel odprawiał mszę. Obok burmistrza stała jego żona oraz dwóch synów- Wacław i Mikołaj. Na innym zdjęciu Popiel odprawiał mszę w kościele na Jackowie, wszyscy stali ze świecami a Wacław koronował obraz polonijnego kandydata na świętego. Obok link do artykułu z portalu WpięknymKraju, Jarosław Czapliński, polonijny działacz może zostać błogosławionym dzięki zabiegom księdza Arkadiusza Popiela i burmistrza Jangrota, Beniamina Chwostka. Wtedy napisała pod tekstem : A papier dla proboszcza był ze złota?A może to się stało, gdy Tomasz napisał pod zdjęciem jackowskiego kościoła , żeby obraz owinęli w srajtaśmę razem z proboszczem? Nikt nie był pewien.


Poganie z Katowic robili zbiórkę na nowe posągi, a Ci z Warszawy ofiarowali swoje. Po miesiącu odbyła się pierwsza rozprawa, sędzia zdawał się stać po stronie burmistrza i proboszcza, to samo na drugiej i trzeciej. Wszystko zmieniło się, gdy Łukasz Nocek, nick hakerski- Kara Mustafa, wrzucił video, na którym proboszcz , za nowe partie papieru, obiecuje poprzeć kandydaturę Chwostka, na drugim biskup wyciąga walizkę z dolarami na przyszłe sanktuarium, w zamian proponuje zniszczenie posągów, które nazywa bożkami. Gdy video tylko pojawiło się w sieci, zawrzało. Po nicku go poznacie. Pisali ludzie.

Wisz po upojnej nocy z trzecią żoną (według prawa pogańskiego) usłyszał pukanie, policjanci wzięli go na komisariat. Zdziwił się, widząc wszystkich pogan z regionu, Tomasza i Kara Mustafę. Rzekomo działali w grupie przestępczej. Długo musieli się tłumaczyć, aż nie wypuścili ich pod wieczór. Co gorsza, Marika dostała wypowiedzenie, a Jaromirę eksmitowano, schroniła się u ojca.

-Kurwa, gwałtownie włącz Wiadomości!- Krzyknął do telefonu Wisz.Marika podbiegła do telewizora, na pasku tlił się napis Pogańscy terroryści w natarciu, było o fałszywych oskarżeniach, obrażaniu księży i orgiach. Znowu zadzwonił telefon, tym razem był to Kara Mustafa. -Szybko, wysłałem Ci link z Youtube`a!- Na filmiku proboszcz rąbał siekierą posągi, w tle słychać było śmiech Gośki.-Myślisz, iż jako Brunhilda to zarobisz na tym sikaniu do gęby?!- Szydził stojący obok niej radny Pieścioch.-Spytaj moich klientów ale najpierw jedź do Berlina!- Śmiała się głupio.Wisz podlinkował Sebastianowi jej profil na niemieckim portalu towarzyskim, oferowała wszystkie możliwe opcje, łącznie z orgiami i fetyszami. Wszyscy przesyłali link na skrzynkę Chwostka. Wisz, Marika i Jaromira wysyłali materiały do stacji komercyjnych, skrzynki milczały.


Zbliżała się ostatnia rozprawa, wszyscy postanowili zewrzeć szyki i tym razem dociec swoich racji.



*
W niedzielę przed rozprawą padało, ksiądz Popiel przygotował się do wygłoszenia kazania. Nagle zamarł, po czym zaczął dotykać się tak, jakby próbował strzepnąć z siebie mrówki. Z jego ust dobył się wrzask. -Zabierzcie te cholerne myszy!- Biegał jak oszalały po kościele, ludzie albo się śmiali albo streamowali.-Ratunku! Te myszy chcą mnie zjeść!- Wtem z nogawek i rękawów zaczęły wypadać mu strzępki papieru toaletowego. Ludzie gwałtownie się odsunęli. Po chwili padł na ziemię, rozszerzone źrenice błyszczały na tle czerwonej twarzy. Usta ziały złotymi zębami i halitozą. We krwi buzowało LSD.

*Poganie pokazali siłę, argumenty były niezwykle mocne. W międzyczasie wyszło, iż znany niemiecki lekarz zmarł po figlach z Gośką/Brunhildą, a Chwostek dał w łapę wojewodzie, na pozwolenie budowy sanktuarium .-Żywia, Marika, chyba Żida , a ten jej Doman to do skoków narciarskich, a Dziwa pod latarnię. Wisz nie wisz, tyś wiprz!- Wołał Chwostek po porannej sesji koki u Popiela.


Na wzgórzu świątynnym rozbrzmiewały śpiewy i okrzyki radości, księżyc wschodził w dobrym humorze.


Epilog

Pismaki zleciały się do Charsznicy, premier Robert Żuczek i jego mąż spędzali urlop u Wisza, który otworzył pensjonat agroturystyczny. Gościli w nim min. Rihanna, Katy Perry czy Barack Obama. Ten ostatni wziął udział w uroczystościach sobótkowych, a Michelle Obama kupowała ubrania w wolbromskim second-handzie. -Mogę zrobić sobie zdjęcie z Panem burmistrzem?- Zapytał mąż premiera.-No jasne!- Rzekł Sebastian.Kątem oka obserwował ich Łukasz, znowu wykrył kolejną aferę. W Myszkowie dwóch księży szantażowało geja ujawnieniem faktu, iż spał z nimi i imprezował w katowickich klubach. Marika i Jaromira napisały, iż trzeba szykować się na jutrzejsze Dożynki...






Idź do oryginalnego materiału