W Republice Środkowoafrykańskiej Ewangelia nie jest suchym wykładem, ale barwnym obrazem, który musi wygrać z lękiem przed czarami. Ks. Paweł Dąbrowa zabiera nas w podróż do serca parafii w Bimbo, gdzie na każde pozdrowienie odpowiada się wdzięcznością, a wiara potrafi postawić schorowanych na nogi.
Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: EWTN PolskaPhoto credit: EWTN Polska
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Pięć lat posługi ks. Pawła Dąbrowy w cieniu murów parafii św. Jana Pawła II to czas kruszenia europejskich schematów na rzecz afrykańskiej pokory. W świecie, gdzie przeżycie dnia kosztuje dwa euro, a nocą powracają lęki przodków, misjonarz staje się świadkiem Boga, który wystarczy za wszystko.
Sango – tam, gdzie Słowo staje się obrazem
Język sango nie zna pojęć abstrakcyjnych; on nimi nie operuje, on je maluje. Gdy ks. Paweł wychodzi do swoich parafian, musi zapomnieć o precyzyjnych definicjach wyuczonych w seminarium i stać się biblijnym siewcą, którego słowa mają zapach ziemi i trud poranka. Niezwykła jest tutejsza etykieta duszy: na każde „dzień dobry” nie pada zwyczajowe powitanie, ale szeptane z uśmiechem „singila” – dziękuję. To podziękowanie za samo zauważenie, za uznanie godności drugiego człowieka. W Bimbo, dzielnicy Bangi, budowa kościoła to coś więcej niż stawianie dachu; to wznoszenie bastionu nadziei, w którym każdy człowiek czuje się wreszcie dostrzeżony przez samego Stwórcę.

Taniec przy drzwiach świętych i ucieczka od czarów
Codzienność misyjna to jednak nie tylko poezja spotkania, ale twarda walka o duchową suwerenność. W sercach wielu mieszkańców RCA chrześcijaństwo wciąż ściera się z mrocznym cieniem magii i strachem przed klątwą. Marzeniem ks. Pawła jest chwila, w której parafianin z pełnym pokojem powie: „Pan Bóg mi wystarczy”. Ten pokój objawia się w najmniej spodziewanych momentach – jak podczas pierwszej pieszej pielgrzymki, gdy starsi, schorowani ludzie, na co dzień przykuci do swych mat, nagle zaczęli tańczyć i śpiewać przy jubileuszowych drzwiach. To nie była tylko radość, to była manifestacja wolności dzieci Bożych, dla których Ewangelia stała się źródłem sił witalnych silniejszych niż choroba i ubóstwo.

1 godzina temu






![Madagaskar: relikwie drzewa Krzyża Świętego w kraju Malgaszy [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/03/656355063_122175346886601659_8871497048637924952_n.jpg)







