Sejm przeciwko prawu do życia. Biskup istotny reaguje

16 godzin temu

Projekty były już wcześniej rozpatrywane przez parlament, ale nie doprowadziły do zmiany obowiązujących przepisów. We wtorek wróciły pod obrady Sejmu. Propozycja dotycząca odpowiedzialności karnej zakłada m.in. uchylenie karalności pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem ustawy. Drugi projekt zmierza do przywrócenia tzw. przesłanki embriopatologicznej, uznanej za niezgodną z Konstytucją przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 22 października 2020 r.

Obrońcy życia zwracają uwagę, iż pierwsza propozycja osłabi prawne zabezpieczenia chroniące życie dziecka przed narodzeniem, a druga ponownie dopuści jego zabicie ze względu na stan zdrowia lub przewidywaną niepełnosprawność. Spór dotyczy więc nie tylko zakresu odpowiedzialności karnej, ale także tego, w jakim stopniu prawo powinno chronić życie człowieka na prenatalnym etapie rozwoju.

Wieczorem posłowie przyjęli nowelizację Kodeksu karnego przewidującą częściową dekryminalizację aborcji. Za projektem głosowało 217 posłów, przeciw było 213, a trzech wstrzymało się od głosu. Ustawa zakłada uchylenie karalności przerwania ciąży za zgodą kobiety z naruszeniem obowiązujących przepisów oraz udzielania pomocy w takim zabiegu. Oznacza to, iż projekt przeszedł przez Sejm, ale do zmiany prawa konieczne są jeszcze dalsze etapy procesu legislacyjnego.

W drugim głosowaniu Sejm poparł projekt przywracający możliwość przerywania ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady dziecka lub nieuleczalną chorobę zagrażającą jego życiu. Tym samym posłowie opowiedzieli się za ponownym wprowadzeniem przesłanki embriopatologicznej, usuniętej z polskiego porządku prawnego po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. Przyjęcie ustawy oznaczałoby pogorszenie prawnej ochrony dzieci nienarodzonych, których życie mogłoby być uzależnione od diagnozy prenatalnej.

Po za kończeniu procesu legislacyjnego niekonstytucyjnych ustaw spodziewana jest reakcja prezydenta w postaci weta.

Na 22 października, w szóstą rocznicę wyroku Trybunału Konstytucyjnego, zapowiedziano demonstracje w kilkudziesięciu polskich miastach. Do udziału w nich zachęcają zarówno środowiska domagające się obniżenia poziomu prawnej ochrony prawa do życia, jak i organizacje broniące praw dzieci nienarodzonych.

Wobec powracających prób zmiany przepisów głos zabrał także biskup Ważny. Jego dzisiejsze stanowisko wpisuje się w debatę o odpowiedzialności państwa za ochronę życia człowieka przed narodzeniem.

Debata parlamentarna zbiega się z przygotowaniami do VIII Ogólnopolskiego Kongresu Nowej Ewangelizacji „Ciało do kochania. Dobra Nowina o ciele”, który odbędzie się w Sosnowcu w dniach 23–25 października. Bp Artur Ważny, biskup sosnowiecki i przewodniczący Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji, podkreśla w swojej wypowiedzi dla KAI, iż ciało jest nie tylko przedmiotem społecznych sporów, ale także miejscem spotkania miłości i przekazywania życia. Kongres nie jest bezpośrednią odpowiedzią na procedowane projekty ustaw, ale podejmuje temat, który ma istotne znaczenie również dla debaty o ochronie życia dzieci nienarodzonych.

Wpis bp. Artura Ważnego

Mam pełną świadomość, iż te słowa nie spotkają się z aprobatą wielu środowisk "“ zwłaszcza tych, które z determinacją domagają się zmiany prawa, wychodząc na ulice naszych miast. Jako człowiek i biskup Kościoła nie zmienię jednak zdania. Obrona bezbronnego, zwłaszcza"Ś

— Bp Artur istotny (@BpWazny) October 20, 2026

Mam pełną świadomość, iż te słowa nie spotkają się z aprobatą wielu środowisk – zwłaszcza tych, które z determinacją domagają się zmiany prawa, wychodząc na ulice naszych miast. Jako człowiek i biskup Kościoła nie zmienię jednak zdania. Obrona bezbronnego, zwłaszcza nienarodzonego człowieka, to dla mnie absolutny fundament, którego nie mogę i nie chcę porzucić.

Jednocześnie z ogromną troską, szacunkiem i empatią pochylam się nad każdą kobietą przeżywającą dramatyczny lęk przed narodzinami swego chorego lub niechcianego dziecka. Stanowcza obrona życia najmniejszych nie oznacza znieczulicy na Wasz ból. Przez lata z uwagą i ściśniętym sercem wysłuchałem ponad dwustu wyznań kobiet po aborcji. Tragizm tego nieodwracalnego kroku jest mi boleśnie znany. Właśnie w imię autentycznej troski o dobro i bezpieczeństwo kobiet, zawsze będę sprzeciwiał się temu dramatowi. Przekonywanie o rzekomej „poaborcyjnej uldze” to głębokie zakłamywanie rzeczywistości – rana na duszy goi się bardzo długo.

Dlatego gorąco apeluję: zamiast eskalować napięcie na ulicach, skierujmy naszą wspólną energię na konkretną, racjonalną pomoc dla kobiet i mężczyzn, którzy z przerażeniem stają w obliczu tragicznej diagnozy.

Zastanówmy się też wspólnie nad pewnym bolesnym paradoksem, który jawnie przeczy logice. Gdy poronienie przedwcześnie zabiera wyczekiwane maleństwo, pogrążeni w bólu rodzice płaczą, czując całą swoją istotą, iż stracili żywą, ukochaną osobę – Kogoś. A jednak, gdy na tym samym etapie ciąży uśmierca się bezbronne życie, wmawia się nam, iż pozbyto się jedynie problemu – czegoś. Nasza wola nie ma magicznej mocy stwarzania lub odbierania komuś człowieczeństwa. W obronie rozumu nie możemy godzić się na to nielogiczne rozdwojenie.

Musimy nieść realny ratunek zalęknionym matkom, ufając głęboko, iż każdy może kiedyś zmienić swoje zdanie o aborcji. O dar mądrego spojrzenia na każde życie modlę się dziś dla wszystkich stron tego trudnego sporu.

Z całego serca błogosławię również środowiskom domagającym się ochrony życia. Proszę Was jednocześnie o wzajemny szacunek, jedność i język przepełniony miłością w artykułowaniu naszych szlachetnych postulatów. Tylko prawda głoszona z miłością ma siłę przekonywania.

Czytaj także:Aborcja to nie rozwiązanie. Gdzie znajdzie pomoc kobieta w ciąży w trudnej sytuacji?
Czytaj także:Dlaczego ochrona życia od poczęcia jest tak ważna? Odpowiedź w nauczaniu Jana Pawła II
Czytaj także:Leon XIV w Metzu: rozbroić serca i bronić życia
Idź do oryginalnego materiału