S. Chmielewska: Ukraińcy winni naszych problemów? Stali się kozłem ofiarnym

2 godzin temu
Zdjęcie: Małgorzata Chmielewska


Może w następnym kroku ludzie dojdą do wniosku, iż nie opłaca się utrzymywać emerytów albo osoby z niepełnosprawnością – mówi portalowi Oko.press siostra Małgorzata Chmielewska.

Na łamach portalu Oko.press Krystyna Garbicz rozmawia z s. Małgorzatą Chmielewską o sytuacji Ukraińców w Polsce.

WIĘŹ – łączymy w czasach chaosu

Więź.pl to pogłębiona publicystyka, oryginalne śledztwa dziennikarskie i nieoczywiste podcasty – wszystko za darmo! Tu znajdziesz lifestyle myślący, przestrzeń dialogu, personalistyczną wrażliwość i opcję na rzecz skrzywdzonych.

Czytam – WIĘŹ jestem. Czytam – więc wspieram

Zdaniem przełożonej Wspólnoty Chleb Życia konsekwencje nowych przepisów, na mocy których niepracujący Ukraińcy nie mają w Polsce dostępu do opieki zdrowotnej, są dramatyczne. – U nas nie ma zdrowych. To ludzie starsi, chorzy, niepełnosprawni, matki z niepełnosprawnymi dziećmi, niepełnosprawne matki z dziećmi – nie ma takiej opcji, żeby sobie sami poradzili. Mają polskie orzeczenie o niepełnosprawności, które do zmian dawało im nie tylko prawo do ubezpieczenia, ale również tzw. stały zasiłek ok. 1200 zł, skądinąd suma skandaliczna niska, taka sama dla niepełnosprawnych Polek i Polaków niemających prawa do renty. To po prostu za mało, żeby się utrzymać w przypadku takich osób. W tej chwili zostali pozbawieni nie tylko ubezpieczenia, ale również środków do życia – zaznacza.

Wkrótce Nowość Sale!
  • Mateusz Filipowski OCD
  • Agata Kulczycka

Tkanie
PRZEDSPRZEDAŻ

32,94 54,90 Do koszyka

W jej ocenie „jest to sprawa czysto polityczna, nieuzasadniona żadnymi względami ekonomicznymi”. – Wiemy dobrze, iż pracujący Ukraińcy wprowadzają ogromne pieniądze do budżetu – ok. 15-18 mld złotych rocznie. Już nie mówiąc o tym, iż dokładają się do wzrostu gospodarki nie tylko w postaci podatków i składek, ale także przez to, iż wynajmują mieszkania, robią tu zakupy, korzystają z usług. Przez to napędzają gospodarkę, ponieważ od każdego zakupu jest odprowadzany podatek – mówi s. Chmielewska.

– Obecna sytuacja polityczna w Polsce, ale nie tylko u nas, to są drobne kropelki w nadciagającej fali faszyzmu. Faszyzm to był narodowy socjalizm, który nie tolerował ludzi, którzy mają problemy. […] To jest ten sam trend, w którym politycy u władzy wszelkie problemy zrzucają na „innych”, na „obcych”, w tym przypadku na Ukraińców. To uchodźcy są winni, iż mamy zapaść w opiece zdrowotnej. Tak jakbyśmy nie mieli tego problemu od lat – zaznacza.

Jak przypomina, „zawsze musi być kozioł ofiarny”. – W III Rzeszy to byli Żydzi. Zwraca się opinię publiczną przeciwko jakiejś grupie, żeby mieć kozła ofiarnego i wtedy społeczeństwo jest zadowolone, bo wystarczy niszczyć tych „innych” zamiast rzetelnej współpracy, refleksji nad dobrem wspólnym. […] w następnym kroku ludzie dojdą do wniosku, iż nie opłaca się utrzymywać żadnych emerytów czy leczyć starszych, chorych ludzi albo utrzymywać osoby niepełnosprawne – czytamy.

– Niszczy się solidarność społeczną. Na razie to dotyczy Ukraińców, ale za chwilę może dotknąć inne grupy. […] Jest tendencja, żeby zmniejszać wydatki na tych, którzy nie są produktywni. Produktywność w przypadku ludzi to termin komunistyczny. W społeczeństwie totalitarnym, jak komunistyczne osoby nieproduktywne były spychane na margines – podkreśla s. Chmielewska.

– Nie wolno szukać życzliwości politycznej kosztem najsłabszych. […] o ile można w Polsce, kraju demokratycznym, który jest członkiem UE, pozbawić rzeszę starych, chorych ludzi, ofiary wojny podstawowych praw, to za chwilę będzie można pozbawić każdego. Ja uważam się za patriotkę, ale z taką Polską się nie identyfikuję – dodaje.

W sierpniu ubiegłego roku przełożona Wspólnoty Chleb Życia wystosowała list otwarty do polskich władz w odpowiedzi na prezydenckie weto w sprawie pomocy obywatelom Ukrainy. „Żadne względy: polityczne, ekonomiczne ani moralne nie uzasadniają tego, co się stało. Gra najsłabszymi jest hańbą dla mojej Ojczyzny” – pisała wówczas.

DJ

Idź do oryginalnego materiału