Rubio w Monachium. Podział transatlantycki się pogłębia

2 godzin temu

Dyplomata przedstawił może łagodniejszą i bardziej uprzejmą wersję tego, co powiedziałby jego szef, ale przekaz był taki sam – pisze dla Project Syndicate Carl Bildt, były premier Szwecji.

W swoim artykule dla Project Syndicate Carl Bildt, były premier Szwecji, opisuje jak Marco Rubio potwierdził w Monachium, iż podziały transatlantyckie wciąż rosną.

Wskazuje, iż w swoim wystąpieniu na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Sekretarz Stanu USA wyraźnie kontrastował z zachowaniem wiceprezydenta JD Vance’a na zeszłorocznej edycji, który „wykorzystał swoje przemówienie do krytykowania i obrażania europejskich przywódców”. Tym razem ton wystąpienia był zupełnie inny – przedstawiciel administracji Trumpa wydawał się „chętny do pochlebstw”, starając się raczej budować mosty niż je palić.

WIĘŹ – łączymy w czasach chaosu

Więź.pl to pogłębiona publicystyka, oryginalne śledztwa dziennikarskie i nieoczywiste podcasty – wszystko za darmo! Tu znajdziesz lifestyle myślący, przestrzeń dialogu, personalistyczną wrażliwość i opcję na rzecz skrzywdzonych.

Czytam – WIĘŹ jestem. Czytam – więc wspieram

– Po oddaniu hołdu europejskiej historii i kulturze – podkreślając różne osiągnięcia, od Kaplicy Sykstyńskiej po Beatlesów – przyznał, iż Stany Zjednoczone same są dzieckiem Europy. Wszystko to brzmiało bardzo miło dla europejskich uszu po roku, który przeraził wszystkich zaangażowanych w stosunki transatlantyckie – pisze Bildt.

Zanim przeszedł do pochwały europejskiej kultury i historii, polityk przedstawił własną interpretację „wydarzeń prowadzących do obecnej sytuacji” – narrację wyraźnie zgodną z ideologią  MAGA. Twierdził, iż dziesięciolecia od zakończenia zimnej wojny opierały się na „niebezpiecznym złudzeniu” i „dogmatycznej wizji wolnego i nieograniczonego handlu”. Oraz iż „globalny porządek oparty na zasadach” jest „nadmiernie używanym terminem”.

Promocja!

Polskie ćwiczenia z wieloetniczności | Gdy episkopat zawodzi | Po co instytucje kultury?

32,30 35,90
Do koszyka
Książka – 32,30 35,90 E-book – 29,00 32,30

– Nie jest tajemnicą, iż „porządek oparty na zasadach” jest straszakiem MAGA – czytamy. – Oczywiście żaden Europejczyk spoza najbardziej skrajnych politycznych marginesów kontynentu nie podziela tego stanowiska. Rozumiemy, iż globalny porządek oparty na zasadach nigdy nie był idealny i iż każdy, kto ma skłonność do wymieniania jego porażek i niedociągnięć, może to łatwo zrobić – przyznaje były premier Szwecji.

Carl Bildt dodaje, iż w ciągu „kilkudziesięciu lat względnego pokoju i stabilności po II wojnie światowej” świat uległ ogromnym przemianom – „liczba ludności świata potroiła się”, „średnia długość życia podwoiła się”, a „światowa gospodarka wzrosła 15‑krotnie”. Podkreślił, iż był to „najdłuższy okres bez wojny między wielkimi mocarstwami od czasu upadku Cesarstwa Rzymskiego” oraz iż „sieci globalnych zasad, norm i porozumień były kluczowym czynnikiem”, który umożliwił ten historyczny rozwój.

Autor zwraca również uwagę, iż „porządek oparty na zasadach jest poważnie zagrożony”. Wymienił inwazję Rosji na Ukrainę jako „rażące naruszenie zasady integralności terytorialnej” oraz wskazał, iż Chiny zignorowały międzynarodowe orzeczenia dotyczące swoich roszczeń terytorialnych na Morzu Południowochińskim. Ponadto zauważa, iż „administracja Trumpa też z euforią łamała zasady i normy”, podważając znaczenie organizacji międzynarodowych i wycofując USA z kluczowych porozumień.

– Natomiast Europejczycy uważają, iż to, co pozostało z porządku opartego na zasadach, jest warte zachowania. W rzeczywistości dokładają oni wszelkich starań, aby wzmocnić wiele z jego podstawowych filarów. O tym właśnie mówią nowe umowy o wolnym handlu zawarte przez Unię Europejską z południowoamerykańskim blokiem Mercosur oraz Indiami. Ponadto Europejczycy łączą siły z innymi, aby utrzymać globalny postęp w walce ze zmianami klimatycznymi i łagodzeniu zagrożeń dla zdrowia – wskazuje Bildt.

Podkreśla, iż „Europa nie jest zainteresowana światem podlegającym kapryśnym zachciankom potężnych, gdzie prawa nie mają znaczenia”. Zaznacza przy tym, iż „wypowiedzi Rubio nie posunęły się aż tak daleko”, jednak „wypowiedzi innych członków administracji Trumpa już tak”.

– Najwyższy rangą dyplomata Ameryki przedstawił może łagodniejszą i bardziej uprzejmą wersję tego, co powiedziałby jego szef, ale przekaz był taki sam. Podział transatlantycki stał się ogromny i przez cały czas się pogłębia – podsumowuje szwedzki polityk.

Posłuchaj: Amerykańskie interesy można realizować bez przejmowania Grenlandii

KM

Idź do oryginalnego materiału