Radość i ból

undometindome.blogspot.com 1 miesiąc temu
Wzięcie do nieba Maryi Dziewicy to jedno ze świąt, w których po prostu z euforią wielbimy Boga. Nie wspominamy zbawczego wydarzenia, jak Narodzenie czy Zmartwychwstanie Jezusa, łączymy się z aniołami w uwielbianiu Boga i uwielbianiu piękna Maryi Dziewicy. Po prostu święto zachwytu, iż Maryja jest tak piękna– liturgia porównuje ją do zorzy, słońca i księżyca– iż raduje się chwałą Bożą. Radujmy się i weselmy, i oddajmy chwałę Bogu.

Kilka tygodni napisałem po łacinie tekst kanonu ku czci Najświętszej Maryi, a Ula Rogala napisała do niego muzykę. Karmelitanki mi powiedziały, iż ta muzyka jest niemal renesansowa, tak bogata i wspaniała. Oto tekst:

Maria beata,
Virgo, Mater Dei,
Gaude, benedicta,
Christus resurrexit.

Taka paschalna modlitwa.

A ból... Dlaczego zawsze, kiedy idę na mszę, trafiam na mszę odprawianą przez Śmierdziela? Jego niegodziwe, niedbałe i bezmyślne odprawianie świętych Tajemnic denerwuje mnie, boli, i złości. Jak długo jeszcze, o Panie?
Idź do oryginalnego materiału